3 lata temu
Michał Kociołek/ Sławomir Rusin
Dziękuję za guza, bo pomógł mi wyjść z biernego stanu. Choć ciągle boję się, że umrę, to gdyby nie choroba i ludzie, których spotkałem, dalej tkwiłbym pośrodku niczego.
Dziękuję za guza, bo pomógł mi wyjść z biernego stanu. Choć ciągle boję się, że umrę, to gdyby nie choroba i ludzie, których spotkałem, dalej tkwiłbym pośrodku niczego.
3 lata temu
Michał Kociołek
Płakałem, ale wierzyłem, że tak właśnie ma być. I powtarzałem sobie: nie możesz się poddać. Na salę operacyjną chciałem wejść z podniesioną głową i w dobrym nastroju.
Płakałem, ale wierzyłem, że tak właśnie ma być. I powtarzałem sobie: nie możesz się poddać. Na salę operacyjną chciałem wejść z podniesioną głową i w dobrym nastroju.
3 lata temu
Michał Kociołek
Profesor przegląda dokumentację, podnosząc powoli filiżankę do ust i popijając kawę. W końcu mówi: "do zrobienia". A we mnie kumulują się wszystkie z możliwych emocji.
Profesor przegląda dokumentację, podnosząc powoli filiżankę do ust i popijając kawę. W końcu mówi: "do zrobienia". A we mnie kumulują się wszystkie z możliwych emocji.