Każdy kolejny dzień naszego życia wygląda zazwyczaj bardzo podobnie. Trzeba rano wstać, zrobić śniadanie, przygotować dzieci do szkoły albo samemu w pośpiechu wybiec do pracy. Trzeba zrobić zakupy, posprzątać mieszkanie, a potem, jeśli w ogóle zostanie jeszcze jakaś wolna chwila wieczorem, po prostu odpocząć i zadbać o własne zdrowie. Proza życia. Nasza codzienność bywa niezwykle praktyczna, momentami wręcz mechaniczna i bezwzględna. Wszystko kręci się wokół konkretnych obowiązków, przyziemnych zadań i spraw do załatwienia. I właśnie pośród tego wszystkiego pojawia się nagle niedziela, w którą świętujemy Uroczystość Najświętszej Trójcy.
Każdy kolejny dzień naszego życia wygląda zazwyczaj bardzo podobnie. Trzeba rano wstać, zrobić śniadanie, przygotować dzieci do szkoły albo samemu w pośpiechu wybiec do pracy. Trzeba zrobić zakupy, posprzątać mieszkanie, a potem, jeśli w ogóle zostanie jeszcze jakaś wolna chwila wieczorem, po prostu odpocząć i zadbać o własne zdrowie. Proza życia. Nasza codzienność bywa niezwykle praktyczna, momentami wręcz mechaniczna i bezwzględna. Wszystko kręci się wokół konkretnych obowiązków, przyziemnych zadań i spraw do załatwienia. I właśnie pośród tego wszystkiego pojawia się nagle niedziela, w którą świętujemy Uroczystość Najświętszej Trójcy.