9 miesięcy temu
CNA / kk
Trapiści to jedno z najbardziej tradycyjnych, mniszych zgromadzeń zakonnych, ale ta wspólnota zdecydowanie poszła z duchem czasu.
Trapiści to jedno z najbardziej tradycyjnych, mniszych zgromadzeń zakonnych, ale ta wspólnota zdecydowanie poszła z duchem czasu.
"Zakochałem się niedługo po odbyciu nowicjatu. Przez kilka miesięcy byłem przekonany, że to jest właśnie ta osoba, z którą chciałbym spędzić resztę życia". Co się dzieje, gdy zakonnik się zakochuje?
"Zakochałem się niedługo po odbyciu nowicjatu. Przez kilka miesięcy byłem przekonany, że to jest właśnie ta osoba, z którą chciałbym spędzić resztę życia". Co się dzieje, gdy zakonnik się zakochuje?
Jezuiccy nowicjusze zorganizowali szokującą sesję fotograficzną. Zamiast strojów duchownych założyli dresowe bluzy i rękawice bokserskie. Zobacz ich fotografie.
Jezuiccy nowicjusze zorganizowali szokującą sesję fotograficzną. Zamiast strojów duchownych założyli dresowe bluzy i rękawice bokserskie. Zobacz ich fotografie.
9 lat temu
Powtarzający się co roku w mediach w naszym kraju (zwłaszcza w okresie wrzesień/październik) rytuał podliczania, ilu chłopaków wstąpiło na pierwszy rok do seminarium duchownego w moim odczuciu stał się nudną wyliczanką, z której od czasu do czasu ktoś usiłuje wyciągnąć jakieś wnioski, a czasem dopasować ją do z góry założonych tez. Temat powołań do służby w Kościele uległ przez to, moim zdaniem, szkodliwemu strywializowaniu. W świadomości wielu członków wspólnoty polskich katolików zdążył się już wytworzyć szablon, ograniczający zagadnienie wyłącznie do tego, jak liczna jest grupa alumnów rozpoczynających seminaryjną formację. I to koniecznie, jak liczna jest ona "w porównaniu".
Powtarzający się co roku w mediach w naszym kraju (zwłaszcza w okresie wrzesień/październik) rytuał podliczania, ilu chłopaków wstąpiło na pierwszy rok do seminarium duchownego w moim odczuciu stał się nudną wyliczanką, z której od czasu do czasu ktoś usiłuje wyciągnąć jakieś wnioski, a czasem dopasować ją do z góry założonych tez. Temat powołań do służby w Kościele uległ przez to, moim zdaniem, szkodliwemu strywializowaniu. W świadomości wielu członków wspólnoty polskich katolików zdążył się już wytworzyć szablon, ograniczający zagadnienie wyłącznie do tego, jak liczna jest grupa alumnów rozpoczynających seminaryjną formację. I to koniecznie, jak liczna jest ona "w porównaniu".