ultrabalticswim.pl / Instagram / b.kubkowski / jh
Po pięciu latach przygotowań i czterech nieudanych próbach Bartłomiej Kubkowski dokonał czegoś, czego wcześniej nie udało się nikomu. Polski pływak jako pierwszy w historii przepłynął wpław Morze Bałtyckie ze Szwecji do Polski.
Po pięciu latach przygotowań i czterech nieudanych próbach Bartłomiej Kubkowski dokonał czegoś, czego wcześniej nie udało się nikomu. Polski pływak jako pierwszy w historii przepłynął wpław Morze Bałtyckie ze Szwecji do Polski.
YouTube / ojwojtek / jh
Po latach podróżowania po świecie Wojtek Przeździecki, znany jako ojwojtek, ruszył w podróż po Polsce. W nowym projekcie "Make Polska górą" przekonuje, że nasz kraj ma znacznie więcej do zaoferowania, niż często sami dostrzegamy.
Po latach podróżowania po świecie Wojtek Przeździecki, znany jako ojwojtek, ruszył w podróż po Polsce. W nowym projekcie "Make Polska górą" przekonuje, że nasz kraj ma znacznie więcej do zaoferowania, niż często sami dostrzegamy.
ciekawostkihistoryczne.pl / wielkahistoria.pl / historia.interia.pl / jh
1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 rozpoczęło się Powstanie Warszawskie – jedna z najważniejszych i jednocześnie najbardziej tragicznych operacji w historii Polski. Przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej oraz mieszkańcy stolicy prowadzili walkę z niemieckim okupantem. Skutki są dobrze znane: ogromne straty wśród ludności cywilnej, zniszczenie Warszawy i kapitulacja powstańców. Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie, co mogłoby się wydarzyć, gdyby rozkaz do rozpoczęcia walk nigdy nie zapadł.
1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 rozpoczęło się Powstanie Warszawskie – jedna z najważniejszych i jednocześnie najbardziej tragicznych operacji w historii Polski. Przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej oraz mieszkańcy stolicy prowadzili walkę z niemieckim okupantem. Skutki są dobrze znane: ogromne straty wśród ludności cywilnej, zniszczenie Warszawy i kapitulacja powstańców. Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie, co mogłoby się wydarzyć, gdyby rozkaz do rozpoczęcia walk nigdy nie zapadł.
Prowincja Południowa Towarzystwa Jezusowego ma nowego przełożonego. Ojciec Mateusz Janyga przejmuje stery w czasie, gdy zakon mierzy się ze spadkiem powołań i starzeniem się struktur. Nowy prowincjał zapowiada odejście od traktowania ludzi jak trybików w maszynie na rzecz budowania autentycznych relacji.
Prowincja Południowa Towarzystwa Jezusowego ma nowego przełożonego. Ojciec Mateusz Janyga przejmuje stery w czasie, gdy zakon mierzy się ze spadkiem powołań i starzeniem się struktur. Nowy prowincjał zapowiada odejście od traktowania ludzi jak trybików w maszynie na rzecz budowania autentycznych relacji.
Gazeta Wyborcza/łs
Międzynarodowy Zespół Biegłych z zakresu medycyny sądowej sformułował ostateczne wnioski dotyczące przyczyn zgonu ofiar katastrofy smoleńskiej – informuje Gazeta Wyborcza. Specjaliści z renomowanych ośrodków m.in. ze Szwajcarii i Francji, powołani jeszcze za rządów PiS, wykluczyli hipotezę o wybuchu na pokładzie rządowego samolotu. Dokument ten, nad którym prace zakończyły się w sierpniu 2024 roku, stanowi teraz kluczowy materiał śledztwa Prokuratury Krajowej.
Międzynarodowy Zespół Biegłych z zakresu medycyny sądowej sformułował ostateczne wnioski dotyczące przyczyn zgonu ofiar katastrofy smoleńskiej – informuje Gazeta Wyborcza. Specjaliści z renomowanych ośrodków m.in. ze Szwajcarii i Francji, powołani jeszcze za rządów PiS, wykluczyli hipotezę o wybuchu na pokładzie rządowego samolotu. Dokument ten, nad którym prace zakończyły się w sierpniu 2024 roku, stanowi teraz kluczowy materiał śledztwa Prokuratury Krajowej.
prezydent.pl / informacje prasowe / ws
Prezydent Karol Nawrocki 30 lipca podpisał pięć ustaw. Wśród nich znalazła się nowelizacja dotycząca zakazu korzystania z telefonów komórkowych na terenie szkół.
Prezydent Karol Nawrocki 30 lipca podpisał pięć ustaw. Wśród nich znalazła się nowelizacja dotycząca zakazu korzystania z telefonów komórkowych na terenie szkół.
Lato to czas podróży, urlopów i odwiecznego pytania: gdzie wyjechać? Doskonale znamy ten dylemat, dlatego chcemy Wam pomóc. W każdy piątek wakacji zabierzemy Was do miejsc, które darzymy szczególnym sentymentem i do których zawsze chętnie wracamy, nawet jeśli nie są pozbawione wad. Podzielimy się sprawdzonymi wskazówkami, pokażemy ukryte perełki i podpowiemy, jak najlepiej odkryć to, co dany region ma do zaoferowania.
Lato to czas podróży, urlopów i odwiecznego pytania: gdzie wyjechać? Doskonale znamy ten dylemat, dlatego chcemy Wam pomóc. W każdy piątek wakacji zabierzemy Was do miejsc, które darzymy szczególnym sentymentem i do których zawsze chętnie wracamy, nawet jeśli nie są pozbawione wad. Podzielimy się sprawdzonymi wskazówkami, pokażemy ukryte perełki i podpowiemy, jak najlepiej odkryć to, co dany region ma do zaoferowania.
Co złego, to nie my. To oni zaczęli! To ich wina! Jeden ze sklepów internetowych sprzedaje zatyczkę do wina z sarkastycznym napisem „to wina Kaczyńskiego”, a w prześmiewczym wierszu Wojciecha Młynarskiego czytamy: „w szczerym polu uschła brzózka - wina Tuska”. Na śmiechu się jednak nie kończy. Jak komuś trzeba dowalić, to trzeba. Powód zawsze się znajdzie. Politycy, jak dzieci w piaskownicy, wyrywają sobie zabawki i zwalają winę jeden na drugiego.
Co złego, to nie my. To oni zaczęli! To ich wina! Jeden ze sklepów internetowych sprzedaje zatyczkę do wina z sarkastycznym napisem „to wina Kaczyńskiego”, a w prześmiewczym wierszu Wojciecha Młynarskiego czytamy: „w szczerym polu uschła brzózka - wina Tuska”. Na śmiechu się jednak nie kończy. Jak komuś trzeba dowalić, to trzeba. Powód zawsze się znajdzie. Politycy, jak dzieci w piaskownicy, wyrywają sobie zabawki i zwalają winę jeden na drugiego.
Stacja7/łs
Zakonnicy żyją średnio o pięć lat dłużej niż mężczyźni świeccy. Naukowcy z Wiedeńskiego Instytutu Demografii przy Austriackiej Akademii Nauk przez lata analizowali życie w niemieckich i austriackich klasztorach, by zrozumieć ten fenomen. Wyniki badań wskazują jednoznacznie: to nie biologia, ale specyficzny styl życia oparty na wspólnocie i modlitwie stanowi klucz do długowieczności.
Zakonnicy żyją średnio o pięć lat dłużej niż mężczyźni świeccy. Naukowcy z Wiedeńskiego Instytutu Demografii przy Austriackiej Akademii Nauk przez lata analizowali życie w niemieckich i austriackich klasztorach, by zrozumieć ten fenomen. Wyniki badań wskazują jednoznacznie: to nie biologia, ale specyficzny styl życia oparty na wspólnocie i modlitwie stanowi klucz do długowieczności.
Stacja7/Przystanek Jezus/łs
W poniedziałek 27 lipca w Trzcińcu oficjalnie rozpoczęła się 26. edycja Przystanku Jezus. Mimo kapryśnej aury, do bazy od rana zjeżdżali ewangelizatorzy z całego kraju, gotowi do działań towarzyszących festiwalowi Pol’and’Rock. Wydarzenie zainaugurowała uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa Edwarda Dajczaka, który jest duchowym ojcem tej inicjatywy.
W poniedziałek 27 lipca w Trzcińcu oficjalnie rozpoczęła się 26. edycja Przystanku Jezus. Mimo kapryśnej aury, do bazy od rana zjeżdżali ewangelizatorzy z całego kraju, gotowi do działań towarzyszących festiwalowi Pol’and’Rock. Wydarzenie zainaugurowała uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa Edwarda Dajczaka, który jest duchowym ojcem tej inicjatywy.
Sprawcą zniszczenia figury Matki Bożej w Medziugoriu okazał się Polak. I to nie żaden satanista ani – tym bardziej – „lewak”, jak wielu zdążyło sobie wyobrazić. Był to Polak-katolik, ewangelizator. Młody człowiek, który jeździł na rekolekcje, działał we wspólnocie, publicznie opowiadał o swoim nawróceniu, a nawet napisał o nim książkę. Reakcja na jego czyn również okazała się... „katolicka”. „Żeby mu ręce odpadły”. „Sam skazał się na piekło”. „To nie Polak, tylko osoba polskojęzyczna”. „Diabeł w ludzkiej skórze”. „Zwyrodnialec”. „Komuch”... Takie komentarze publikowali często ludzie, którzy na swoich profilach umieszczają krzyże, różańce i deklaracje miłości do Matki Bożej. A to tylko część wpisów. Nie wspominam już o komentarzach Chorwatów i Bośniaków, słynących z wyjątkowo barwnego – i w takich sytuacjach niezwykle dosadnego – języka.
Sprawcą zniszczenia figury Matki Bożej w Medziugoriu okazał się Polak. I to nie żaden satanista ani – tym bardziej – „lewak”, jak wielu zdążyło sobie wyobrazić. Był to Polak-katolik, ewangelizator. Młody człowiek, który jeździł na rekolekcje, działał we wspólnocie, publicznie opowiadał o swoim nawróceniu, a nawet napisał o nim książkę. Reakcja na jego czyn również okazała się... „katolicka”. „Żeby mu ręce odpadły”. „Sam skazał się na piekło”. „To nie Polak, tylko osoba polskojęzyczna”. „Diabeł w ludzkiej skórze”. „Zwyrodnialec”. „Komuch”... Takie komentarze publikowali często ludzie, którzy na swoich profilach umieszczają krzyże, różańce i deklaracje miłości do Matki Bożej. A to tylko część wpisów. Nie wspominam już o komentarzach Chorwatów i Bośniaków, słynących z wyjątkowo barwnego – i w takich sytuacjach niezwykle dosadnego – języka.
Superseriale/łs
Serial „Ranczo” wraca na antenę po ponad dziesięciu latach przerwy. Bartłomiej Kasprzykowski, wcielający się w postać księdza Roberta, przyznał, że przez lata publicznie wykluczał taką możliwość. Ekipa filmowa pracuje już w Wilkowyjach, przygotowując jedenasty sezon do jesiennej premiery.
Serial „Ranczo” wraca na antenę po ponad dziesięciu latach przerwy. Bartłomiej Kasprzykowski, wcielający się w postać księdza Roberta, przyznał, że przez lata publicznie wykluczał taką możliwość. Ekipa filmowa pracuje już w Wilkowyjach, przygotowując jedenasty sezon do jesiennej premiery.
Zero/łs
Dawna świątynia ewangelicka w Wieldządzu zyska nowe życie po latach niszczenia i kontrowersji. Nowy nabywca kupił budynek za blisko 400 tysięcy złotych i planuje otworzyć w nim kameralne spa. Obiekt, w którym w latach 90. organizowano głośne dyskoteki i zapasy w kisielu, przestał budzić sprzeciw mieszkańców, a zaczął wzbudzać nadzieję.
Dawna świątynia ewangelicka w Wieldządzu zyska nowe życie po latach niszczenia i kontrowersji. Nowy nabywca kupił budynek za blisko 400 tysięcy złotych i planuje otworzyć w nim kameralne spa. Obiekt, w którym w latach 90. organizowano głośne dyskoteki i zapasy w kisielu, przestał budzić sprzeciw mieszkańców, a zaczął wzbudzać nadzieję.
Tygodnik Powszechny/archidiecezja krakowska/łs
Kościół katolicki nie zawsze budzi pozytywne uczucia, a czasem wręcz „wydaje się nie nadawać do miłości” – przyznał otwarcie kardynał Grzegorz Ryś podczas uroczystości 92. urodzin księdza Adama Bonieckiego. Metropolita krakowski w kościele na Dębnikach wezwał do radykalnej relacji z Jezusem, która odrzuca patrzenie na świat przez różowe okulary. Ta mocna diagnoza stała się punktem wyjścia do rozważań o darze rozumienia, który zdaniem kardynała wymaga przede wszystkim wielkiego serca, a nie tylko wybitnej inteligencji.
Kościół katolicki nie zawsze budzi pozytywne uczucia, a czasem wręcz „wydaje się nie nadawać do miłości” – przyznał otwarcie kardynał Grzegorz Ryś podczas uroczystości 92. urodzin księdza Adama Bonieckiego. Metropolita krakowski w kościele na Dębnikach wezwał do radykalnej relacji z Jezusem, która odrzuca patrzenie na świat przez różowe okulary. Ta mocna diagnoza stała się punktem wyjścia do rozważań o darze rozumienia, który zdaniem kardynała wymaga przede wszystkim wielkiego serca, a nie tylko wybitnej inteligencji.
Gazeta/łs
Wrocławscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalne pobicie pary z Ukrainy. Jeden z napastników to bokser z kryminalną przeszłością, drugi to pseudokibic związany z walkami MMA. Do ataku doszło po sprzeczce w sklepie, a powodem agresji była prawdopodobnie narodowość ofiar.
Wrocławscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalne pobicie pary z Ukrainy. Jeden z napastników to bokser z kryminalną przeszłością, drugi to pseudokibic związany z walkami MMA. Do ataku doszło po sprzeczce w sklepie, a powodem agresji była prawdopodobnie narodowość ofiar.
Jeździmy tam od kilku lat. Plaża niedaleko rezerwatu ptaków - jedno z ostatnich znanych mi miejsc na polskim wybrzeżu, gdzie nie ma frytek, kukurydzy, gofrów, dmuchanej zjeżdżalni ani ryczących megafonów zapraszających na rejs statkiem piratów albo przejażdżkę autkiem Nemo. Rezerwatowe obostrzenia przynajmniej od strony prawnej dają luksus ciszy i obcowania z naturą.
Jeździmy tam od kilku lat. Plaża niedaleko rezerwatu ptaków - jedno z ostatnich znanych mi miejsc na polskim wybrzeżu, gdzie nie ma frytek, kukurydzy, gofrów, dmuchanej zjeżdżalni ani ryczących megafonów zapraszających na rejs statkiem piratów albo przejażdżkę autkiem Nemo. Rezerwatowe obostrzenia przynajmniej od strony prawnej dają luksus ciszy i obcowania z naturą.
PolsatNews/łs
Ks. Rafał Główczyński, znany w sieci jako „Ksiądz z osiedla”, zamienia urlop na ciężką pracę fizyczną. Duchowny ogłosił, że od poniedziałku podejmuje się prostych zajęć, zaczynając od sprzątania mobilnych toalet. Wszystkie zarobione pieniądze przeznaczy na budowę ewangelizacyjnej barki, która ma stać się nowym miejscem spotkań na mapie Warszawy.
Ks. Rafał Główczyński, znany w sieci jako „Ksiądz z osiedla”, zamienia urlop na ciężką pracę fizyczną. Duchowny ogłosił, że od poniedziałku podejmuje się prostych zajęć, zaczynając od sprzątania mobilnych toalet. Wszystkie zarobione pieniądze przeznaczy na budowę ewangelizacyjnej barki, która ma stać się nowym miejscem spotkań na mapie Warszawy.
Wyobraźmy sobie taką scenę: niedzielny poranek, kościelne dzwony biją na sumę, w ławkach tłoczno, a z ust płynie gorliwe „… i jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Istna sielanka, gdyby nie fakt, że w poniedziałek rano ten rytm serca zaczyna dyktować już nie Ewangelia, a sejmowa szczekaczka. To nie jest złośliwość felietonisty, to bezlitosna statystyka, która wylewa nam na głowy kubeł lodowatej wody.
Wyobraźmy sobie taką scenę: niedzielny poranek, kościelne dzwony biją na sumę, w ławkach tłoczno, a z ust płynie gorliwe „… i jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Istna sielanka, gdyby nie fakt, że w poniedziałek rano ten rytm serca zaczyna dyktować już nie Ewangelia, a sejmowa szczekaczka. To nie jest złośliwość felietonisty, to bezlitosna statystyka, która wylewa nam na głowy kubeł lodowatej wody.
wiadomosci.onet.pl / jh
W Czechowicach-Dziedzicach, przemysłowym sercu południowego Śląska, nadzieja na stabilną pracę gaśnie. Walcownia Metali "Dziedzice", jeden z filarów lokalnej gospodarki, ogłosiła masowe zwolnienia. W tym samym czasie właściciel zakładu finalizuje budowę najwyższego w Europie pomnika Matki Boskiej. Prywatna inwestycja ma pochłonąć niemal 100 milionów złotych. O sprawie pisze Onet. 
W Czechowicach-Dziedzicach, przemysłowym sercu południowego Śląska, nadzieja na stabilną pracę gaśnie. Walcownia Metali "Dziedzice", jeden z filarów lokalnej gospodarki, ogłosiła masowe zwolnienia. W tym samym czasie właściciel zakładu finalizuje budowę najwyższego w Europie pomnika Matki Boskiej. Prywatna inwestycja ma pochłonąć niemal 100 milionów złotych. O sprawie pisze Onet. 
Tygodnik Bydgoski/Ekspres Bydgoski/łs
Po ponad stu latach dzwony kościoła Świętej Trójcy w Bydgoszczy mogą zostać uciszone z powodu skarg mieszkańców na hałas. Choć przetrwały niemiecką okupację i uniknęły przetopienia na cele wojenne, dziś muszą zmierzyć się z rygorystycznymi normami ochrony środowiska. Urzędnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o uciążliwości dźwiękowej, co zmusiło ich do podjęcia działań wyjaśniających zgodnie z ogólnopolskimi przepisami. Spór o decybele w sercu Bydgoszczy staje się pytaniem o miejsce religijnej tradycji w nowoczesnej przestrzeni publicznej.
Po ponad stu latach dzwony kościoła Świętej Trójcy w Bydgoszczy mogą zostać uciszone z powodu skarg mieszkańców na hałas. Choć przetrwały niemiecką okupację i uniknęły przetopienia na cele wojenne, dziś muszą zmierzyć się z rygorystycznymi normami ochrony środowiska. Urzędnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o uciążliwości dźwiękowej, co zmusiło ich do podjęcia działań wyjaśniających zgodnie z ogólnopolskimi przepisami. Spór o decybele w sercu Bydgoszczy staje się pytaniem o miejsce religijnej tradycji w nowoczesnej przestrzeni publicznej.