3 miesiące temu
KAI/dm
Na tydzień przed końcem zbiórki pod hasłem „Chcę zostać w domu” udało się zebrać 100 proc. kwoty potrzebnej do wybudowania dormitorium dla ubogich dziewcząt ze szkoły-sierocińca Shalom Home w Kenii. W ciągu miesiąca 2,5 tys. ofiarodawców zebrało w sumie 550 tys. zł.
Na tydzień przed końcem zbiórki pod hasłem „Chcę zostać w domu” udało się zebrać 100 proc. kwoty potrzebnej do wybudowania dormitorium dla ubogich dziewcząt ze szkoły-sierocińca Shalom Home w Kenii. W ciągu miesiąca 2,5 tys. ofiarodawców zebrało w sumie 550 tys. zł.
3 miesiące temu
wspieram.oaza.pl / mł
"Nazywam się Pauline i jestem w 2. klasie liceum. Odkąd wyrzekła się mnie matka, jestem zdana na siebie. Wiele razy w życiu musiałam uciekać,a Shalom Home jest rzeczywiście moim domem. Chcę tu zostać…" - ta historia jest prawdziwa. Ale czas, by zbudować nowy dom, w którym będą mogły zostać Pauline i 237 innych dziewczynek w podobnej sytuacji, właśnie zaczyna się kończyć. 
"Nazywam się Pauline i jestem w 2. klasie liceum. Odkąd wyrzekła się mnie matka, jestem zdana na siebie. Wiele razy w życiu musiałam uciekać,a Shalom Home jest rzeczywiście moim domem. Chcę tu zostać…" - ta historia jest prawdziwa. Ale czas, by zbudować nowy dom, w którym będą mogły zostać Pauline i 237 innych dziewczynek w podobnej sytuacji, właśnie zaczyna się kończyć. 
Mają od do 3 do 20 lat. Przyszły z ulicy, z domów pełnych przemocy, znikąd. I tam wrócą. Kenijskie prawo właśnie się zmieniło - już wkrótce w Domu Shalom, szkole i sierocińcu w Mitunguu, będą mogli zostać tylko chłopcy. 
Mają od do 3 do 20 lat. Przyszły z ulicy, z domów pełnych przemocy, znikąd. I tam wrócą. Kenijskie prawo właśnie się zmieniło - już wkrótce w Domu Shalom, szkole i sierocińcu w Mitunguu, będą mogli zostać tylko chłopcy.