Oceniamy ludzi przez pryzmat ich wyglądu czy wyrazu twarzy. Zbyt łatwo wpadamy w pułapkę pierwszego wrażenia. Tymczasem okazuje się, że jest to bardzo złudne kryterium. Nieraz największą krzywdę wyrządza człowiek tryskający radością, z szerokim uśmiechem na twarzy. Za to ratunek może nadejść ze strony, w którą z braku nadziei nawet nie spoglądamy.
Oceniamy ludzi przez pryzmat ich wyglądu czy wyrazu twarzy. Zbyt łatwo wpadamy w pułapkę pierwszego wrażenia. Tymczasem okazuje się, że jest to bardzo złudne kryterium. Nieraz największą krzywdę wyrządza człowiek tryskający radością, z szerokim uśmiechem na twarzy. Za to ratunek może nadejść ze strony, w którą z braku nadziei nawet nie spoglądamy.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}