Mel Gibson zdradza fabułę kontynuacji „Pasji”. Część wizji będzie „szalona”, „trzeba udać się do piekła”
Kontynuacja „Pasji” Mela Gibsona ma zabrać widzów w miejsca, których nie pokazują Ewangelie. Reżyser zdradził, że w filmie znajdą się m.in. wydarzenia rozgrywające się w Szeolu i piekle potępionych, a także historia upadku aniołów.
Mel Gibson powiedział, że jego najnowszy film będzie historią znacznie wykraczającą poza ramy Ewangelii. Z wypowiedzi twórcy „Pasji” wynika, że jej kontynuacja zaskoczy widzów, którzy czekają na nią od ponad dwóch dekad.
Film, który podzielił widownię i krytyków
„Pasja” to filmowe dzieło, które przeszło do historii kinematografii nie tylko jako opowieść o męce i śmierci Jezusa Chrystusa, ale również wierne odtworzenie historii zawartej w Ewangelii i Tradycji Kościoła. Film stał się również znany z powodu ukazanych w nim drastycznych scen ostatnich godzin ziemskiego życia Chrystusa, a także dialogów, które wywołały kontrowersje w środowiskach żydowskich. Tak naprawdę „Pasja” z 2004 roku ma równie wielu zwolenników, co przeciwników. Sam Mel Gibson miał być krytykowany w Hollywood z powodu swojego filmu, a grający w nim aktorzy doświadczali na planie mistycznych przeżyć. Większość z nich - z wyjątkiem Moniki Bellucci, która już wcześniej była ikoną kina - nie zrobiła później spektakularnej kariery aktorskiej. Warto również dodać, że „Pasja” była w całości nagrana w języku aramejskim, co dodatkowo podniosło atrakcyjność filmu i stało się okazją do usłyszenia języka, którym mówił Chrystus.
Mel Gibson zdradza elementy fabuły kontynuacji „Pasji”
Informacje na temat kontynuacji „Pasji”, której twórcą również jest Mel Gibson, są nieoczywiste, a czasem nawet sensacyjne. Cztery miesiące temu pisaliśmy, że „Resurrection of the Christ” (bo taki tytuł będzie miała kontynuacja „Pasji”) będzie nagrana w języku angielskim. Film ukaże się również w dwóch częściach, których premiery zaplanowano na 26 marca i 6 maja 2027 roku. Produkcja, realizowana przez Lionsgate, ma mieć budżet około ćwierć miliarda dolarów. W rolach zobaczymy nowych aktorów, między innymi pochodzącego z Finlandii Jaakko Ohtonena, który zagra Chrystusa.
Szczegóły fabuły były do tej pory owiane tajemnicą. Wiadomo było jedynie, że projekt skupia się na wydarzeniach między śmiercią Jezusa a Zmartwychwstaniem. Obecnie Mel Gibson w jednym z wywiadów uchylił rąbka tajemnicy.
„Trzeba udać się do piekła. Trzeba udać się do Szeolu”
Jak informuje portal Stacja7, fabuła „Zmartwychwstania Chrystusa” znacząco wykroczy poza wydarzenia opisane na kartach Ewangelii.
- Nawet Jan mówi: „Wiecie, było jeszcze wiele innych rzeczy, które [Jezus] powiedział i zrobił, a gdyby je wszystkie spisano, nie pomieściłyby ich wszystkie biblioteki całego świata”, prawda? Tak więc wiele rzeczy nie zostało zapisanych - wyjaśnia reżyser, cytowany przez Stację7.
Gibson dodaje, że w nowym filmie zobaczymy fabułę rozbitą na kilka wymiarów - pokazany zostanie na przykład upadek aniołów.
- Trzeba udać się do piekła. Trzeba udać się do Szeolu - wyznaje Mel Gibson.
Reżyser zdradza, że część fabuły będzie rozgrywać się w Szeolu, czyli piekle sprawiedliwych, ale również w piekle potępionych i podkreśla, że część przedstawionych elementów fabuły będzie „szalona” - informuje Stacja7.
Źródło: DEON.pl / Stacja7 / red
Skomentuj artykuł