Ognisko dżumy w Rosji? Władze wprowadzają kwarantannę i obowiązek noszenia maseczek
Po śmierci 27-letniej kobiety z powodu dżumy w obwodzie irkuckim władze podjęły działania mające ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się choroby. W Szelechowie wprowadzono obowiązek noszenia masek, a kilka placówek medycznych w Irkucku objęto kwarantanną. Jednocześnie mieszkańców ostrzegano przed podróżami do Szelechowa i okolic.
Jak informuje portal Onet, w Irkuckiej Fabryce Aluminium w Szelechowie po śmierci 27-letniej kobiety zarażonej dżumą wprowadzono obowiązek noszenia masek. Pracownicy zostali również wezwani do szybkiego kontaktu z lekarzem w przypadku wystąpienia niepokojących objawów.
W Irkucku z kolei kwarantanną objęto kilka placówek medycznych. Według lokalnych źródeł lekarze mówią o dżumie, choć choroba nie została oficjalnie wskazana w dokumentacji.
2 października władze poinformowały o śmierci 27-letniej mieszkanki obwodu irkuckiego, która zmarła z powodu dżumy. Kobieta, Daria Szipilowa, pracowała w Irkuckim Instytucie ds. Zwalczania Dżumy. Według jednej z wersji wydarzeń mogła mieć kontakt z patogenem w laboratorium, inna wskazuje na jej wcześniejszy pobyt służbowy w Buriacji, gdzie wykryto ognisko choroby - czytamy na Onecie.
Po hospitalizacji stan kobiety szybko się pogorszył i mimo leczenia zmarła. Po zdarzeniu szpital objęto kwarantanną, a osoby, które miały kontakt ze zmarłą, zostały skierowane na badania i hospitalizację. Gubernator obwodu irkuckiego poinformował później, że u osób mających kontakt ze zmarłą nie stwierdzono objawów dżumy, a ich badania dały wynik negatywny. Władze Bajkalska tymczasowo apelowały jednak do mieszkańców, by nie udawali się do Szelechowa i okolic - podaje Onet.
Źródło: Onet / red


Skomentuj artykuł