Najwyższy pomnik Jezusa na świecie może nie powstać. Aresztowano jego fundatora

fot. Instagram / @zartonkmedia
rp.pl / DEON.pl / red

W Armenii miał powstać najwyższy pomnik Jezusa na świecie. Monument wraz z cokołem ma mieć aż 77 metrów wysokości. Realizacja inwestycji stanęła jednak pod znakiem zapytania po aresztowaniu jej inicjatora i głównego sponsora, biznesmena Gagika Tsarukyana.

W Armenii trwa budowa monumentalnego pomnika Jezusa Chrystusa, który ma być najwyższą tego typu konstrukcją na świecie. Figura ma mieć 33 metry wysokości, a wraz z cokołem cały monument osiągnie 77 metrów. Jak podaje portal rp.pl, przyszłość inwestycji jest jednak niepewna po aresztowaniu jej pomysłodawcy i głównego sponsora, Gagika Tsarukyana.

Pomnik powstaje w Armenii, w pobliżu Erywania. Sama figura jest budowana w miejscowości Zovuni, natomiast cokół ma stanąć niedaleko szczytu góry Hatis. Jeśli projekt zostanie ukończony zgodnie z planem, monument będzie znacznie wyższy od słynnych pomników Chrystusa w Rio de Janeiro i Świebodzinie.

Pomnik Jezusa miał przyciągnąć turystów

Projekt został ogłoszony przez Gagika Tsarukyana w styczniu 2022 roku. Biznesmen przekonywał wówczas, że monumentalna figura może stać się nowym symbolem Armenii i przyciągnąć do kraju wielu zagranicznych turystów.

Pomnik miał być jednak tylko częścią znacznie większej inwestycji. Wokół niego planowano stworzenie kompleksu turystycznego z muzeum, kolejką linową, hotelami, restauracjami oraz terenami rekreacyjnymi.
Pomysł od początku wywoływał jednak kontrowersje. Zastrzeżenia miał m.in. Ormiański Kościół Apostolski. Wątpliwości dotyczyły tego, czy tak ogromny posąg rzeczywiście wpisuje się w miejscową tradycję religijną.

Sprzeciw zgłaszały również organizacje ekologiczne. Zwracały uwagę na możliwy wpływ inwestycji na krajobraz oraz dziedzictwo archeologiczne góry Hatis.
Problemy pojawiły się również podczas prac archeologicznych. Armeńskie Ministerstwo Edukacji, Nauki, Kultury i Sportu poinformowało o odkryciu pozostałości twierdzy pochodzącej z epoki brązu i żelaza w pierwotnie planowanym miejscu budowy.
Odkrycie sprawiło, że konieczna była zmiana lokalizacji monumentu. Ostatecznie zdecydowano, że cokół zostanie zbudowany nieco poniżej szczytu góry Hatis.

Inwestycja od początku napotykała więc kolejne przeszkody, a termin jej ukończenia był już kilkakrotnie przesuwany.

Fundator trafił do aresztu

Teraz przyszłość projektu komplikuje się jeszcze bardziej. W lipcu tego roku Gagik Tsarukyan został aresztowany w związku ze śledztwem dotyczącym działalności jego przedsiębiorstw.

Biznesmen jest podejrzewany m.in. o organizowanie oszustw na dużą skalę oraz pranie pieniędzy. W ramach prowadzonego postępowania część należących do niego firm została zaplombowana.

Ma to bezpośrednie znaczenie dla budowy pomnika Jezusa. W realizację inwestycji zaangażowane były bowiem przedsiębiorstwa należące do Tsarukyana. Ich problemy wpłynęły na tempo prac na górze Hatis.
Jak informuje „Rzeczpospolita”, nie ogłoszono jednak oficjalnie, że budowa została całkowicie zawieszona lub że zrezygnowano z realizacji projektu. Nie wiadomo również, kiedy gotowa figura Jezusa zostanie przetransportowana na górę i zamontowana.

Pomnik w Armenii miał być wyższy od tego w Świebodzinie

Jeśli inwestycja zostanie ukończona, armeński monument będzie imponował rozmiarami. Sama figura Jezusa ma mieć 33 metry wysokości, natomiast cały pomnik wraz z cokołem – 77 metrów.
Dla porównania, pomnik Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro wraz z cokołem ma około 38 metrów wysokości. Jeszcze wyższy jest monument w Świebodzinie – figura Jezusa ma tam 33 metry, a wraz z kopcem całość sięga około 52 metrów.
Armeński projekt ma więc wyraźnie przewyższyć oba te obiekty. Na razie nie wiadomo jednak, czy pomnik rzeczywiście stanie na górze Hatis i kiedy będzie można go ukończyć.
Źródło: rp.pl

DEON.PL POLECA



DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Najwyższy pomnik Jezusa na świecie może nie powstać. Aresztowano jego fundatora
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.