Nie wydaje ci się – po filmie "Dom dobry" lawinowo rośnie liczba zgłoszeń przemocy

fot. depositphotos.com
zdrowie.dziennik.pl / jh

Po premierze filmu "Dom dobry" Wojtka Smarzowskiego aż o 50 proc. wzrosła liczba e-maili, a o 40 proc. liczba połączeń kierowanych do Ogólnopolskiego Pogotowia "Niebieska Linia". Teraz Stowarzyszenie rusza z kampanią "Nie wydaje ci się", która ma pomóc osobom doznającym przemocy uwierzyć własnym doświadczeniom i zrobić pierwszy krok po wsparcie.

Hasło: "Nie wydaje ci się"

25 listopada – w Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet – ruszyła tegoroczna edycja kampanii w ramach "16 Dni Przeciw Przemocy". Jej centralnym przesłaniem jest pokazanie, że:

DEON.PL POLECA

 

 

  • jeśli czujesz lęk – to nie jest "przesada",
  • jeśli ktoś umniejsza twoje doświadczenia – to nie jest "twoja wina",
  • jeśli zastanawiasz się, czy to już przemoc – nie wydaje ci się.

Hasztag akcji: #niewydajeCisię

Stowarzyszenie podkreśla: – Chcemy przywrócić osobom doznającym przemocy głos i sprawczość. Profesjonalna pomoc nie jest słabością, jest początkiem zmiany – mówi Ewa Podgórska, prezes "Niebieskiej Linii".

Film, który poruszył Polskę

Fragmenty Domu dobrego są centralnym elementem kampanii. Produkcja Smarzowskiego – surowa, bez retuszu – pokazała przemoc taką, jaka jest: ukrytą, narastającą, często latami niezauważoną przez otoczenie.

Efekt?

DEON.PL POLECA


  • 50% więcej e-maili do poradni
  • 40% więcej telefonów na infolinię

Dla wielu osób był to moment, w którym po raz pierwszy zobaczyły swoje doświadczenia "z zewnątrz".

Przemoc w Polsce – sześć nowych spraw co godzinę

W 2024 roku policja wszczęła 59 174 procedury "Niebieskie Karty". To średnio 170 dziennie i aż 6 na godzinę.

Każda z nich to osoba, która zmaga się z przemocą psychiczną, fizyczną, seksualną albo ekonomiczną.

Stowarzyszenie wskazuje, że wzrost liczby zgłoszeń obnażył też braki systemowe:

"Gdybyśmy mieli więcej środków i stanowisk pomocowych, więcej osób mogłoby otrzymać wsparcie na czas".

Dlaczego ta kampania jest tak ważna?

Bo wiele osób wciąż słyszy: "Przesadzasz", "Nikomu nie mów, to sprawa rodzinna", "On tylko się zdenerwował", "Pewnie sama go sprowokowałaś".

Kampania odwraca ten schemat: to nie twoja wyobraźnia, to przemoc - i masz prawo do pomocy.

Gdzie szukać pomocy?

Niebieska Linia: tel. 800 12 00 02, mail: niebieskalinia@niebieskalinia.info, niebieskalinia.pl

Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123 od poniedziałku do piątki w godzinach 14.00 - 22.00.

Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym: tel. 800 800 607 od poniedziałku do piątku w godzinach 14.00- 22.00

Darmowa pomoc prawna: darmowapomocprawna.ms.gov.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Nie wydaje ci się – po filmie "Dom dobry" lawinowo rośnie liczba zgłoszeń przemocy
Komentarze (7)
NW
~Nikt Ważny
14 grudnia 2025, 13:57
"Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet" jest sformułowaniem jednoznacznie sdyskryminującym, bo sugeruje że tylko kobiety są ofiarami. Podobnie jak Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy domowej stwierdza, że małoletni nie może być sprawcą przemocy, a jedynie ofiarą. Faceci to mają przerąbane.
PK
~P. K.
12 grudnia 2025, 13:11
Tak, to zasługa Smarzowskiego. Świat naprawdę nie jest skomplikowany. Wystarczy zrobić film. Brawo!
JM
~Justyna Mic
12 grudnia 2025, 08:55
Liczba konsultacji psychologicznych tak wzrosła, że aż system jest niewydolny. A czy liczba hospitalizacji też wzrośnie? A liczba singli zwiększy się czy zmniejszy? A jak z relacjami międzyludzkimi: Łatwiej będzie się zaprzyjaźnić czy nie ryzykować przemocy? Każda relacja to ryzyko, bo każdy postronny, jak zacznie zastanawiać się, czy to już przemoc, to przecież nie wydaje mu się.
JM
~Justyna Mic
12 grudnia 2025, 08:45
Cytat: "jeśli zastanawiasz się, czy to już przemoc – nie wydaje ci się." a gdzie domniemanie niewinności? A prawo do bezstronnego sądu? Czy zdanie "każdy robi, jak chce" odnosi się tylko aborcji, zmiany płci, związków nieformalnych?
PR
~Ppp Rrr
12 grudnia 2025, 08:25
Przypomina mi się akcja "#me too" sprzed kilku lat - efektem było sporo procesów, z których przynajmniej kilka głośnych wykazało FAŁSZYWE OSKARŻENIA. Statystyk fałszywych czy niepewnych oskarżeń nie znam, ale było o tym głośno, akcja dość szybko wygasła - i nikt po niej nie płakał. Pozdrawiam.
JH
~Jo hiller
11 grudnia 2025, 17:14
Ten artykuł rozdarł mi serce, bo sam przez lata żyłem w czymś, czego nikt z zewnątrz nie widział. Moja żona – na co dzień spokojna nauczycielka, osoba zaufania publicznego – w domu potrafiła odebrać mi każdy grosz, ukrywać swoje dochody i dawać mi „kieszonkowe”, jakbym był intruzem we własnym życiu. W kłótniach zdarzało się, że trzymała nóż przy mojej szyi. Nikt by w to nie uwierzył, bo dla świata była wzorem. Ja milczałem, bo wstydziłem się, że mężczyzna może się bać. Kiedy alkohol mnie złamał i w końcu pękłem, wydarzyła się jedna awantura – i nagle w oczach systemu to ja stałem się sprawcą. Mnie wywieźli w kajdankach na oczach dzieci. Ona w papierach została „ofiarą”, a ja – zostałem tym „złym”. W jednej chwili straciłem rodzinę, dom, dzieci, wszystko, na co pracowałem. A przez 20 lat to było nazywane „miłością”. Dziś wiem jedno: przemoc nie zawsze wygląda tak, jak myślimy. Czasem ma twarz uśmiechniętej nauczycielki. A ofiarą zostaje ten, którego nikt nawet o to nie podejrzewa.
TD
~Tomasz Dzikowski
11 grudnia 2025, 13:29
Zdarzyła mi się kilka lat temu bójka z jednym z tych panów, co mają wyroki w zawiasach za bicie żony - nie poszło mu najlepiej.