[PILNE] Pierwszy taki proces w Polsce. Biskup Andrzej Jeż stanął przed sądem

Fot. Diecezja Tarnowska / YouTube.com
rmf24.pl / tk

W Środę Popielcową w Tarnowie rozpoczął się proces, jakiego w polskim Kościele jeszcze nie było. Biskup Andrzej Jeż zasiadł na ławie oskarżonych, odpowiadając za zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o przypadkach pedofilii wśród podległych mu księży. To historyczne wydarzenie stawia pytania o granice odpowiedzialności hierarchów i tempo zmian w świadomości prawnej instytucji kościelnych.

Historyczny moment w tarnowskim sądzie

Biskup Jeż, który zgodził się na podawanie nazwiska, osobiście stawił się w Sądzie Rejonowym w Tarnowie, aby odnieść się do zarzutów dotyczących księży Stanisława P. oraz Tomasza K.. Prokuratura stoi na stanowisku, że hierarcha posiadał wiarygodne informacje o wykorzystywaniu seksualnym dzieci poniżej 15. roku życia, ale nie przekazał ich śledczym niezwłocznie, jak wymaga tego prawo.

DEON.PL POLECA

 

 

Sytuacja jest bezprecedensowa – to pierwszy w Polsce proces karny urzędującego biskupa w sprawie dotyczącej zgłaszania czynów pedofilskich. Choć Sąd w Tarnowie sugerował przekazanie sprawy innej jednostce ze względu na relacje sędziów z oskarżonym, Sąd Najwyższy uznał, że wymiar sprawiedliwości musi być w stanie orzekać bezstronnie nawet w sprawach trudnych i głośnych medialnie.

„Za gorliwość jestem oskarżony”

Oskarżony hierarcha nie przyznał się do winy, a całą sytuację nazwał paradoksalną. W swoich wyjaśnieniach podkreślił, że to właśnie on ostatecznie zgłosił te przypadki, a dzisiejszy proces jest wynikiem różnic w interpretacji pojęcia „niezwłoczności”. – Paradoksalnie za gorliwość jestem oskarżony – stwierdził przed sądem, dodając, że pedofilia w ogóle, a zwłaszcza w Kościele, jest zjawiskiem nagannym, z którym należy walczyć z całą stanowczością.

Biskup zaznaczył, że ubolewa nad krzywdą osób poszkodowanych i ich rodzin, co wielokrotnie wyrażał w oficjalnych komunikatach. Podkreślił również, że proces ten jest dla niego trudnym doświadczeniem, ale Kościół musi się z tym uporać, aby po oczyszczeniu być wiarygodnym świadkiem Ewangelii.

Dwa systemy prawne i problem świadomości

Linia obrony hierarchy opiera się na dualizmie prawnym – konieczności godzenia wymogów prawa kościelnego z cywilnym. Biskup tłumaczył, że zgłaszał sprawy organom ścigania po uwiarygodnieniu informacji przed sądem kanonicznym. Przyznał przy tym, że proces recepcji nowelizacji Kodeksu karnego z 2017 roku, która wprowadziła obowiązek niezwłocznego zgłaszania nadużyć wobec osób poniżej 15. roku życia, był w Kościele wydłużony.

Według wyjaśnień biskupa, pełna świadomość bezwzględnego obowiązywania artykułu 240 Kodeksu karnego pojawiła się w polskim Episkopacie dopiero około 2018 i 2019 roku. Dopiero wtedy Konferencja Episkopatu Polski wydała wytyczne, w których jednoznacznie podkreślono, że obowiązek ten dotyczy każdego duchownego.

Autonomia delegata i rola informacji

Ważnym elementem wyjaśnień była struktura zarządzania w diecezji tarnowskiej. Biskup wskazał na powołanego w 2015 roku delegata ds. molestowania małoletnich, który miał posiadać „pełną władzę i autonomię” w przyjmowaniu zgłoszeń. Według słów hierarchy, system ten sprawiał, że on sam często dowiadywał się o przestępstwach seksualnych jako ostatni.

Prokuratura patrzy na tę sprawę inaczej. Śledczy zauważyli, że kuria prowadziła wewnętrzne postępowania w sprawie obu księży, co oznacza, że dysponowała odpowiednią wiedzą. W przypadku księdza Stanisława P. biskup miał dowiedzieć się o nadużyciach w 2019 roku, ale zgłoszenia do państwowych organów dokonał dopiero w sierpniu 2020 roku, po zakończeniu etapu kanonicznego.

Podczas gdy na sali rozpraw toczyły się spory prawne, przed budynkiem sądu wybrzmiał głos tych, których sprawa dotyczy najbardziej. Pani Lilianna, która jako 8-latka padła ofiarą przemocy seksualnej ze strony innego księdza z tej diecezji, mówiła ze łzami w oczach o „pierwszym akcie sprawiedliwości”. Pytanie z tłumu o to, czy „Kościół posypie głowę popiołem”, pozostało bez odpowiedzi biskupa.

Źródło: rmf24.pl / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.