Plany polskiej armii wobec chińskich aut. Pekin krytykuje
Pekin negatywnie ocenia zapowiedzi polskich sił zbrojnych dotyczące wprowadzenia zakazu wjazdu chińskich samochodów elektrycznych na obszar jednostek wojskowych. Rzecznik chińskiego resortu spraw zagranicznych zaznaczył, że „należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego”. Stanowisko to jest reakcją na działania podejmowane przez Warszawę, która – podobnie jak inne państwa – analizuje możliwość nałożenia ograniczeń na pojazdy produkowane w Chinach w związku z obawami o bezpieczeństwo danych wrażliwych.
Prace MON nad zakazem wjazdu pojazdów z Chin
W minionym tygodniu biuro prasowe Ministerstwa Obrony Narodowej poinformowało, że prowadzone są analizy dotyczące ograniczenia dostępu samochodów chińskiej produkcji do terenów chronionych obiektów wojskowych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Wiesław Kukuła, może w najbliższym czasie wydać polecenie obejmujące zakaz wjazdu i parkowania tych pojazdów również w bezpośredniej strefie przylegającej do instalacji wojskowych.
Reakcja chińskiego MSZ na pytania o decyzje Polski
W odpowiedzi na zapytanie Polskiej Agencji Prasowej dotyczące planów polskiej armii rzecznik chińskiego MSZ, Guo Jiakun, oświadczył w poniedziałek: "Odnotowaliśmy raport, o którym wspomniano. Chiny zawsze uważają, że należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego".
Obawy o bezpieczeństwo danych i możliwe zagrożenia
Rozważane decyzje są konsekwencją wątpliwości dotyczących ochrony informacji. Współczesne pojazdy wyposażone są w liczne czujniki oraz systemy wizyjne, które gromadzą szczegółowe dane o położeniu samochodu i jego otoczeniu. W analizie Ośrodka Studiów Wschodnich Paulina Uznańska zwracała uwagę, że takie informacje mogą mieć istotną wartość dla zagranicznych służb wywiadowczych, a same auta – przynajmniej teoretycznie – mogą zostać użyte do zdalnego przeprowadzania ataków.
Podobne działania innych państw i przykład Chin
Polska nie jest odosobniona w podejmowaniu tego typu kroków. Zbliżone regulacje wprowadziła już m.in. Wielka Brytania, natomiast Izrael w 2025 roku zdecydował o wycofaniu chińskich modeli z floty leasingowej przeznaczonej dla oficerów.
W praktyce działania Warszawy przypominają rozwiązania stosowane przez same Chiny. Od 2021 roku tamtejsze władze stopniowo ograniczają dostęp samochodów marki Tesla do obiektów wojskowych, argumentując to analogicznymi obawami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego oraz ochrony danych.
Choć w 2024 roku amerykański producent uzyskał pewne złagodzenie zasad w sektorze cywilnym po przejściu audytów, chińskie siły zbrojne nadal konsekwentnie podtrzymują zakaz wjazdu dla „inteligentnych” pojazdów wykorzystujących zagraniczne oprogramowanie.
Źródło: rmf24.pl / tk
Skomentuj artykuł