Polscy metropolici przed otrzymaniem paliuszy. "To znak jedności z Papieżem"

Fot. Vatican Media
vaticannews / jh

Trzej polscy metropolici – krakowski, łódzki i katowicki - którzy w poniedziałek rano otrzymają paliusze z rąk Leona XIV mówią Vatican News o znaczeniu tego aktu. Sam Ojciec Święty nosi paliusz. I swoim paliuszem dzieli się z każdym z nas, żebyśmy naśladowali Chrystusa, Dobrego Pasterza – mówi kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki.

Abp Przybylski: Onieśmielony zaufaniem Boga

Metropolita katowicki mówi Vatican News, że paliusz, który otrzyma jest znakiem jedności Kościoła, któy jest na Śląsku, całej metropolii górnośląskiej, z Ojcem Świętym.

DEON.PL POLECA


– Oznacza, że Śląsk nie tylko jest jedno z Polską, ale też jest jedno z Kościołem, który jest w Rzymie – mówi.

Otrzymaniu paliusza towarzyszą arcybiskupowi dwie refleksje – o zaufaniu i zobowiązaniu. – Po prostu jestem onieśmielony takim zaufaniem Pana Boga i Kościoła, że na barki słabego człowieka kładzie cały Kościół lokalny – mówi abp Przybylski.

– Z drugiej strony jest to wielkie zobowiązanie, ponieważ to nie sztuka przyjąć znak, symbol, ale należy na ten znak mocno odpowiedzieć – dodaje.

Podkreśla, że znak paliusza ma przypominać, że na swoje ramiona bierze Kościół lokalny – wszystkie osoby, bliskie i dalsze Kościołowi.

DEON.PL POLECA

 

 

Kierując słowa do wiernych abp Przybylski stwierdził, że nałożoną na niego odpowiedzialność pragnie dźwigać z wiernymi, bowiem nie tylko pasterz ma brać owce na ramiona, ale też owce – jak wskazał Jezus – mają iść za pasterzem, znać jego głos.

– Przyjmując paliusz chciałbym, żebyśmy stworzyli taką owczarnię, gdzie pasterz zna kierunek, ma jakieś spojrzenie, ale owce chcą iść za nim, bo go rozumieją i chcą wspólnie odpowiadać za rzeczywistość Kościoła – dodał metropolita katowicki.

Kard. Ryś: posłuszeństwo, bezpieczeństwo, miłość

Kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski powiedział Vatican News przed przyjęciem paliusza, że to już szósty raz, kiedy będzie przyrzekał w Kościele posłuszeństwo. – Ciekawe, że mi Pan Jezus właśnie to przyrzeczenie zadaje tak często. Ale to jest dla mnie też takie poczucie bezpieczeństwa, że nie robię niczego sam z siebie, tylko właśnie w jedności z Piotrem, w jedności z innymi – mówi kard. Ryś.

Metropolita wskazuje, że paliusz jest także zewnętrznym znakiem, że bierze na swoje ramiona metropolię krakowską, z którą już zdążył się zżyć. – W tym nie ma nic oczywistego. Za każdym razem na nowo zadane – dodaje.

I przekazuje wiernym Kościoła krakowskiego słowo „miłość”. Jak mówi kard. Ryś, jedyną kompetencją, która sprawia, że ktoś może być pasterzem jest właśnie miłość. – To jest wielkie słowo. Nie wszystkie relacje są równie proste, nie wszyscy muszą się ze mną zgadzać. Ale potrzebuję powiedzieć, że naprawdę niczego nie robię przeciwko komuś, tylko zawsze z szacunku i z miłości do tych, którzy są mi zadani – podkreśla pasterz Kościoła krakowskiego.

Kard. Krajewski: towarzyszyć tym, którzy się zagubili

Metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski podkreśla, że włożenie paliusza oznacza zacieśnienie relacji między Ojcem Świętym a Kościołem lokalnym, ale to również odpowiedzialność, w której nie chodzi o rządzenie.

– Chodzi o odpowiedzialność biskupa za ludzi, którym trzeba przywracać godność; za ludzi, którzy się pogubili; za ludzi, którzy potrzebują odnaleźć się w Kościele. Paliusz jest bowiem znakiem owcy, którą niesie pasterz, owcy, która się zgubiła – mówi kard. Krajewski.

Dodaje, że ta relacja biskupa z ludźmi dotyczy wszystkich. – Po trochu każdy z nas gdzieś gubi się, dlatego ten paliusz jest czasem taki bardzo ciężki – mówi, gdyż chodzi o dostrzeżenie tych ludzi, bycie obecnym pośród nich i towarzyszenie im.

– Sam Ojciec Święty nosi paliusz i tym paliuszem dzieli się z każdym z nas, abyśmy naśladowali Chrystusa, Dobrego Pasterza – podsumowuje kard. Krajewski w rozmowie z Vatican News.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Polscy metropolici przed otrzymaniem paliuszy. "To znak jedności z Papieżem"
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.