Ruszył proces księdza oskarżonego o zabójstwo. Grozi mu dożywocie

zdj. ilustracyjne / fot. depositphotos.com
wiadomosci.wp.pl / DEON.pl/ red.

W Sądzie Okręgowym w Radomiu rozpoczął się proces ks. Mirosława M., byłego proboszcza parafii w Przypkach na Mazowszu, oskarżonego o zabójstwo Anatola C. oraz wcześniejsze usiłowanie pozbawienia go życia. Według śledczych duchowny miał zaatakować mężczyznę siekierą, a następnie oblać go benzyną i podpalić. Ksiądz przyznał się do winy. Grozi mu od 15 lat więzienia do dożywocia.

Jak podaje portal wp.pl, tłem konfliktu między mężczyznami była nieruchomość, którą wcześniej Anatol C. przekazał duchownemu w ramach umowy darowizny.

Umowa darowizny nieruchomości polega na tym, że darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swojego majątku. W tym przypadku Anatol C. przekazał nieruchomość Mirosławowi M. W zamian duchowny miał pomóc mężczyźnie w znalezieniu odpowiedniego mieszkania.

Według śledczych starania te nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, co miało doprowadzić do eskalacji konfliktu. Proboszcz miał być zniechęcony zachowaniem znajomego, który domagał się znalezienia miejsca zamieszkania odpowiadającego jego oczekiwaniom.
Rozprawa rozpoczęła się w środę. Obrona wnioskowała o utajnienie całego postępowania, jednak sąd zgodził się na wyłączenie jawności wyłącznie na czas przesłuchania oskarżonego.

Atak siekierą i podpalenie

Do zbrodni doszło w lipcu 2025 roku. Z ustaleń śledczych wynika, że podczas wspólnej jazdy samochodem między mężczyznami wywiązała się sprzeczka. Duchowny miał zatrzymać pojazd, wyjąć z bagażnika siekierę i uderzyć Anatola C. w głowę.
Następnie miał oblać mężczyznę benzyną, podpalić go i odjechać z miejsca zdarzenia.
Prokuratura postawiła Mirosławowi M. również zarzut usiłowania zabójstwa, do którego miało dojść trzy tygodnie wcześniej. Podczas postoju na polnej drodze duchowny miał polecić znajomemu sprawdzenie silnika, a następnie zadać mu cios w głowę. Atak miał zostać przerwany, gdy w okolicy pojawił się traktorzysta. Oskarżony miał wówczas zabrać rannego mężczyznę na plebanię i wezwać pogotowie.

Początkowo przedstawiano wersję, według której do obrażeń miało dojść w wyniku przypadkowego uderzenia klapą bagażnika. Późniejszy eksperyment procesowy wykluczył jednak taką możliwość. Śledczy oceniają, że do uderzenia posłużyła ta sama siekiera.

Oskarżony przyznał się do winy

Mirosław M. przyznał się do popełnienia zbrodni, złożył obszerne wyjaśnienia i wyraził skruchę. Przeprowadzona obserwacja psychiatryczna wykazała, że w momencie zdarzenia mężczyzna był poczytalny.

Byłemu proboszczowi parafii w Przypkach grozi kara od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Sprawę skomentował arcybiskup warszawski Adrian Galbas. Duchowny określił zdarzenie jako „okropną zbrodnię” i przeprosił za nią wiernych.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

DEON.PL POLECA



DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ruszył proces księdza oskarżonego o zabójstwo. Grozi mu dożywocie
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.