Adam Szustak OP: Wielkie marzenia mają swoją cenę; czasem naprawdę warto mieć trochę "nieudane", zwykłe życie
Można marzyć o wielkich rzeczach, ale trzeba być gotowym na cenę, jaką niesie za sobą sukces. Adam Szustak OP zwrócił uwagę, że wraz z realizacją ambitnych planów często pojawiają się pokusy, duchowe zmagania i doświadczenie ataku zła. Dominikanin podkreślił, że nie zachęca do rezygnacji z marzeń, lecz do uczciwego spojrzenia na własne siły. - Czasem naprawdę warto mniej, bo może tylko tyle jesteśmy w stanie unieść - zauważył.
Adam Szustak OP: Wielkie marzenia mają swoją cenę. "Czasem naprawdę warto mniej"
Nie każdy musi być wielki w oczach świata. Takie przesłanie wybrzmiało w jednym z najnowszych vlogów Adama Szustaka OP. Dominikanin przekonywał, że choć marzenia o osiągnięciu czegoś wyjątkowego są dobre i potrzebne, to warto mieć świadomość, że sukces niesie ze sobą również ciężar, na który nie każdy jest przygotowany.
- Może czasem warto być w świecie niezauważonym i nieważnym. Trochę z nieudanym życiem - mówił kaznodzieja.
Jak zaznaczył, nie chodzi mu o "obniżanie poprzeczki" czy rezygnację z ambicji. Wręcz przeciwnie. Pragnienie robienia wielkich rzeczy określił jako coś dobrego. Ostrzegł jednak, że często idealizujemy wizję sukcesu, nie dostrzegając związanych z nim zagrożeń.
- Możemy mieć takie wyobrażenie o swoim życiu, że przyjdzie wielkość, ale nie mamy jednocześnie wiadomości, że jak przyjdzie ta wielkość, to przyjdzie jednocześnie mnóstwo niebezpieczeństw, pokus i ataków złego - podkreślił.
Dominikanin odwołał się do doświadczenia osób, które podejmują się odpowiedzialnych i wymagających zadań. Według niego im większy wpływ człowieka na innych, tym większe duchowe zmagania mogą mu towarzyszyć.
- To doświadczenie każdego, kto robi większe rzeczy, że zawsze przychodzi atak. I nie chodzi nawet o ataki od ludzi. Tylko zły atakuje znacznie bardziej - powiedział.
Adam Szustak OP zaznaczył jednak, że jego słowa nie są zachętą do ucieczki przed wyzwaniami. Zaprosił raczej do postawienia sobie pytania o gotowość do poniesienia kosztów własnych marzeń.
- Nie mówię: nie róbcie żadnych rzeczy wielkich, żebyśmy się nie narażali na ataki. Tylko pomyślmy, czy jesteśmy gotowi na to, by unieść ciężar swoich wielkich marzeń i trudów, które z nimi przyjdą - wyjaśnił.
Źródło: DEON.pl / pk
Skomentuj artykuł