Jak Jan Paweł II modlił się na różańcu?

fot. wikimedia.org / José Cruz/Abr - Agência Brasil / CC BY 3.0 br
Stanisław Przepierski OP

W liście o różańcu Rosarium Virginis Mariae Jan Paweł II zwraca uwagę, żeby modlitwy różańcowej nie postrzegać jako celu samego w sobie. Ma ona prowadzić do celu, jakim jest więź z Chrystusem i Maryją. W przeciwnym razie różaniec nie tylko nie przyniesie pożądanych skutków duchowych, lecz także może zostać potraktowany na równi z jakimś amuletem czy przedmiotem magicznym.

Krok 1 - świadome użycie koronki
Koronka jest nie tylko przedmiotem służącym do odliczania kolejnych Zdrowaś Maryjo. Jan Paweł II podkreśla, że "służy ona (…) również wyrażeniu symboliki, która może nadać kontemplacji nową treść". Odkrywanie tej ukrytej w koronce symboliki ma swoją kolejność: "Najpierw (…) koronka zwraca się ku wizerunkowi Ukrzyżowanego, który otwiera i zamyka samą drogę modlitwy. Na Chrystusie skupia się życie i modlitwa wierzących. Wszystko od Niego wychodzi, wszystko ku Niemu zdąża, wszystko przez Niego, w Duchu Świętym, dochodzi do Ojca". Samo zaś odliczanie wezwań modlitewnych "przypomina nie kończącą się nigdy drogę kontemplacji i doskonałości chrześcijańskiej".
Krok 2 - rozpoczęcie medytacji
Jan Paweł II akcentuje dwie najbardziej znane formy rozpoczynania różańca: wezwanie zaczerpnięte z Psalmu 70: "Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu" lub odmówienie Credo. Papież przyjmuje, że wszystkie wezwania początkowe mają uzdolnić ducha do kontemplacji i wskazane jest, aby w takiej intencji je świadomie wypowiadać.
Krok 3 - zapowiedź tajemnicy - wprowadzenie do medytacji
Zapowiedź tajemnicy odsłania konkretną scenę ewangeliczną. Może jej towarzyszyć pomoc wizualna w postaci ikony. Wykorzystanie obrazu jako elementu wspomagającego koncentrację zmysłów pociąga bowiem za sobą koncentrację ducha na medytowanym misterium. Zachęcając do tej praktyki, Papież przekonuje, że jest to metodologia, która odpowiada samej logice Wcielenia: "Bóg zechciał przyjąć w Jezusie rysy ludzkie. To przez Jego fizyczną rzeczywistość zostajemy doprowadzeni do kontaktu z Jego Boską tajemnicą".
Krok 4 - słuchanie Słowa Bożego
W celu zapewnienia lepszej podstawy biblijnej oraz głębi Jan Paweł II doradza, żeby po zapowiedzi tajemnicy odczytać odpowiedni tekst biblijny (krótszy lub dłuższy). "Należy go słuchać, mając pewność, że jest to Słowo Boga, wypowiedziane na dzisiaj i «dla mnie». Przyjęte w ten sposób, wchodzi ono w różańcową metodologię powtarzania, nie powodując znużenia, jakie wywoływałoby zwykłe powtarzanie informacji dobrze już przyswojonej. Nie chodzi bowiem o przywoływanie na pamięć informacji, ale o to, by pozwolić Bogu «mówić»".
Krok 5 - medytacyjna funkcja milczenia
"Słuchanie i medytacja karmią się milczeniem" - pisze Papież. Jego celem ma być stopniowe wchodzenie w rozważanie.
Krok 6 - modlitwa Ojcze nasz
Po wykonaniu wszystkich wcześniejszych kroków przychodzi czas na "wzniesienie ducha ku Ojcu". Powód jest jeden: "Jezus w każdej ze swoich tajemnic prowadzi nas zawsze do Ojca. (…) Chce nas wprowadzić w zażyłość z Ojcem, byśmy mówili razem z Nim «Abba, Ojcze»". Ponadto Modlitwa Pańska "czyni medytację tajemnicy doświadczeniem eklezjalnym, nawet kiedy prowadzi się ją w samotności".
Krok 7 - dziesięć Zdrowaś Maryjo
Papież doradza, aby powtarzanie Zdrowaś Maryjo traktować jako wnikanie w pełen miłosierdzia Boży plan zbawienia. Powtarzanie wezwań ma na celu utrzymywanie nas w klimacie zachwytu Boga: wyraża rozradowanie, zdumienie i uznanie dla największego w historii cudu.
Centrum i zwornikiem modlitwy Zdrowaś Maryjo jest imię Jezus. Świadome wypowiadanie imienia Zbawiciela ma otwierać na kontemplację dzieła Chrystusa. "To właśnie akcent, jaki kładzie się na imieniu Jezus i na Jego misterium, znamionuje znaczące i owocne odmawianie różańca".
W drugiej części Pozdrowienia Anielskiego zwracamy się do Maryi z prośbą o pomoc w odzyskaniu, umocnieniu i pogłębieniu naszej więzi z miłosiernym Bogiem.
Krok 8 - śpiew doksologii jako ważny sposób podkreślenia jej roli i znaczenia
Jan Paweł II kładzie duży nacisk na świadome i uważne wypowiadanie słów doksologii. "Doksologia trynitarna jest celem chrześcijańskiej kontemplacji. Chrystus jest bowiem drogą, która prowadzi nas do Ojca w Duchu. Kiedy do końca trzymamy się tej «drogi», ustawicznie stajemy wobec misterium trzech Osób Boskich, którym należy się chwała, uwielbienie i dziękczynienie. Ważne jest, żeby Chwała Ojcu, szczyt kontemplacji, zostało w różańcu dobrze uwydatnione. Przy odmawianiu publicznym można je śpiewać". Aby uważnie i głęboko medytować różańcowe tajemnice, potrzebne jest wzbudzanie i ożywianie modlitwy miłością do Jezusa i Maryi. Lecz to nie wszystko. Miłość należy się całej Trójcy Świętej! Jest Ona przecież Źródłem i Celem naszego życia, naszej wiary, medytacji i chwały. Od Niej w darze otrzymaliśmy także Matkę Zbawiciela jako naszą Matkę. Od Trójcy Świętej pochodzi całe nasze Dobro.
Krok 9 - dołączenie końcowego aktu strzelistego
Jan Paweł II, doceniając praktykowanie w wielu regionach świata dołączania do doksologii różnych form aktów strzelistych, zwraca uwagę na to, aby prowadziło to do owocności kontemplacji rozważanych tajemnic. Chodzi bowiem o to, aby różaniec "mógł trafniej wyrazić swój związek z życiem chrześcijańskim".
W dodawaniu takich modlitw można zachować uzasadnioną różnorodność, odpowiadającą tradycjom duchowym i chrześcijańskim. Nieodzowne jest tutaj rozeznanie duszpasterskie. Praktykowanie takich sprawdzonych (zwłaszcza w sanktuariach maryjnych) dopowiedzeń przydatne jest w pogłębianiu autentycznego bogactwa duchowego.
Krok 10 - zakończenie różańca wezwaniem do Maryi
Zakończenie różańcowej medytacji ma pogłębiać eklezjalną wrażliwość wszystkich wiernych. Odpowiedzialność za duchową kondycję Kościoła powinna wyrazić się przede wszystkim w modlitwie w intencjach Ojca Świętego, "by niejako skierować spojrzenie modlącego się na rozległy horyzont potrzeb Kościoła". Aby tę ogólnokościelną wrażliwość pogłębić, "by zachęcić do takiej eklezjalnej wizji różańca, Kościół wzbogacił go świętymi odpustami dla tych, którzy go odmawiają w należytej dyspozycji".

Jeśli "różaniec jest przeżywany w ten sposób, staje się naprawdę drogą duchową, na której Maryja jest Matką, Nauczycielką i Przewodniczką, podtrzymującą wiernych swym potężnym wstawiennictwem". Z tego też powodu Jan Paweł II uważa, że zmierzając do zakończeniamedytacji różańcowej, naturalnym przejawem duchowej wdzięczności jest pragnienie wychwalania Najświętszej Dziewicy. Wskazane jest zaś, by to głębokie doświadczenie macierzyństwa Maryi wyrazić modlitwą Salve Regina czy też Litanią loretańską. "Jest to ukoronowanie drogi wewnętrznej, która doprowadziła wiernego do żywego kontaktu z misterium Chrystusa i Jego Najświętszej Matki".    

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Jak Jan Paweł II modlił się na różańcu?
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.