Co zrobić kiedy dziecko mówi: dajcie już mi spokój z tym Kościołem i Bogiem, ja chce to robić po swojemu, nie będę nikogo słuchał? Czy dobra w tej sytuacji jest pozór obojętności, czy może lepiej wypowiedzieć swoje zdanie?
Czy jestem gotowy zaufać, że jestem bezpieczny nawet wtedy, jeśli nie wszystko mam pod kontrolą? (W sercu zaufania, Marta Miłuńska)
Skomentuj artykuł