Boży "przymus" i ucztowanie - Łk 14, 15-24

(fot. jbcurio / flickr.com / CC)
Mieczysław Łusiak SJ

Gdy Jezus siedział przy stole, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: "Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym".

Jezus mu odpowiedział: "Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: «Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe». Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać. Pierwszy kazał mu powiedzieć: «Kupiłem pole, muszę wyjść, aby je obejrzeć; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego». Drugi rzekł: «Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego». Jeszcze inny rzekł: «Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść».

Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu. Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał słudze: «Wyjdź co prędzej na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych». Sługa oznajmił: «Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce». Na to pan rzekł do sługi: «Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony». Albowiem powiadam wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Boży "przymus" i ucztowanie - Łk 14, 15-24
Komentarze (4)
WG
wie geht es dir?
6 listopada 2012, 18:27
Basrdzo dobrze, niby przymusu nie ma, ale skoro szefostwo zaprasza na pielgrzymkę,to dzielę się osobistymi uwagami co do jej organizacji. A co u ciebie...przyjmujesz każde zaproszenie,czy odrzucasz bez pertraktacji?
DS
dobrze się czujesz?
6 listopada 2012, 13:20
Dwa mikrobusy pielgrzymkowe.Jeden dla kobiet z dziećmi, drugi dla mężczyzn.Wspólna jazda zacznie bowiem przypominać randkę w ciemno ,albo flirt o wieczorowej porze. Nie zamierzam narażać się świadomie na nagabywanie i zaczepkę,nie po to ufarbowałam głowę. Trudno,jaśniej nie będzie. Aaa,chyba ,że po sakramencie małżeństwa panie zaczną szukać kogoś do podorędzia ,a stąd już pod jedynkę pewne. ;.. Pokazałabym w niedzielę język,ale musiałabym się tłumaczyć wiernym.Ja z nadzoru budowlanego- gdzie są liny i raki podopiecznych?
T
tereska
6 listopada 2012, 13:13
Dwa mikrobusy pielgrzymkowe.Jeden dla kobiet z dziećmi, drugi dla mężczyzn.Wspólna jazda zacznie bowiem przypominać randkę w ciemno ,albo flirt o wieczorowej porze. Nie zamierzam narażać się świadomie na nagabywanie i zaczepkę,nie po to ufarbowałam głowę. Trudno,jaśniej nie będzie. Aaa,chyba ,że po sakramencie małżeństwa panie zaczną szukać kogoś do podorędzia ,a stąd już pod jedynkę pewne. ;.. Pokazałabym w niedzielę język,ale musiałabym się tłumaczyć wiernym.Ja z nadzoru budowlanego- gdzie są liny i raki podopiecznych?
T
tomasz
6 listopada 2012, 08:00
poproszę o konkretne propozycje.