Niebo nie jest nagrodą - Mt 5, 20-26

Mieczysław Łusiak SJ

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj»; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego.

Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i ofiaruj dar swój.
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.

Rozważanie do Ewangelii

Musimy pamiętać, że ten człowiek, z którym nie chcemy albo nie umiemy się pojednać, może znaleźć się w Niebie. I wtedy nie będziemy mogli wejść do Nieba razem z nim, bo tam wszyscy muszą żyć w zgodzie, tam nie ma miejsca na wspominanie urazów, na niechęć do kogokolwiek, na brak przebaczenia. I nic nie pomogą żadne zasługi uzbierane tu na ziemi. Możemy czynić w życiu dużo dobra i dużo się modlić, ale jeśli nie będziemy pojednani z ludźmi, to nic nam to nie pomoże.

Do Nieba nie trzeba się wkupić – ono nie jest nagrodą. Ono jest domem już otwartym, ale tylko dla dzieci Bożych, czyli dla ludzi podobnych do Boga.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Niebo nie jest nagrodą - Mt 5, 20-26
Komentarze (34)
M
mała
23 marca 2011, 21:23
No dobrze! A jeśli moja starsza siostra poniewiera mną już od 11-stu lat intensywnie, a tak naprawdę od dzieciństwa. Wielokrotnie wyciągałam do niej rękę na zgodę. W niedługim czasie znów mnie upokarzała i beształa dlatego, że żyję to też mam jednać  się z nią w nieskończoność bo ona wejdzie do nieba i tam też będzie knuć przeciw mnie, tak jak knuje tu na ziemi?!
K
katolik
22 marca 2011, 20:58
Armagedon trwa od ponad roku. Australia, Nowa Zelandia, Japonia. Poczekam na wulkan Marsili. Babilon upadnie, bo tak mówi Pismo.
22 marca 2011, 20:06
Gdyby Jezus był prawdziwym katolikiem, byłby posłuszny zaleceniom tradycjonalistów. Kazanie na Górze z pewnością byłoby po łacinie.
22 marca 2011, 20:03
Gdyby Bendykt XVI był katolikiem, to by był posłuszny poleceniu Pana Jezusa: Pisałeś już do Benedykta? Być może czeka właśnie na Twój list i potrzebuje impulsu, żeby się nawrócić. Nie możesz przecież zostawić tak tej Sprawy, prawda?
K
katolik
22 marca 2011, 14:09
Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. 2 Tes.2-9 Jeśli urodzi się ktoś w niewoli, to nie wie, co to wolność.
.
.
21 marca 2011, 23:18
Niebo jest tylko dla wybranych. I niekoniecznie są to lefebryści :)) I nie tylko dla katolików, ale dla wszystkich, którzy je wybiorą. Im wcześniej tym lepiej.
K
katolik
21 marca 2011, 18:00
@Anna Gdyby Bendykt XVI był katolikiem, to by był posłuszny poleceniu Pana Jezusa: "I rzekł im: Idąc na cały świat, opowiadajcie ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, kto zaś nie uwierzy, będzie potępiony." (Mk 16:15- 16.). Nigdy nie słyszałem, by Benedykt XVI kokukolwiek to powiedział, a pogan mamy kilka miliardów.
V
veritas
21 marca 2011, 14:35
40 Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. 41 Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, 42 i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. 43 Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego*. Kto ma uszy, niechaj słucha!
Jadwiga Krywult
21 marca 2011, 14:29
Niebo jest tylko dla wybranych. I niekoniecznie są to lefebryści :))
A
Anna
21 marca 2011, 13:21
Kolejny fałszywy nauczyciel. Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze. Albo nagroda czyli Niebo, albo kara czyli piekło. Polecam poznać prawdę objawioną przez Boga. http://tradycja-2007.blog.onet.pl/ Zerknęłam co to za stronka i jestem pełna obaw, co do jej treści.  Komentarze np. pod tym adresem: <a href="http://tradycja-2007.blog.onet.pl/Brat-czy-heretyk,2,ID194572586,n">http://tradycja-2007.blog.onet.pl/Brat-czy-heretyk,2,ID194572586,n</a> mówią, że kościół posoborowy jest sektą, papież Benedykt XVI jest nazwany heretykiem. Ostatnim katolickim papiezem był Pius XII, czyli Jan Paweł II też był heretykiem? ~katoliku, czy Ty oby rzeczywiście jesteś katolikiem i uznajesz prymat Piotrowy- teraz papieża Benedykta XVI? Kiedy czytam Twoje posty, to zamiast pokoju i radości ze Słowa, odbieram ciągłą chęć jątrzenia niezgody i wytykania wszystkim błędów. Może jest jednak jakaś płaszczyzna porozumienia w naszej drodze do Pana?
K
katolik
18 marca 2011, 22:59
"A bez wiary nie można podobać się Bogu. Kto bowiem pragnie dojść do Boga, musi najpierw uwierzyć, że Bóg istnieje i że nagradza tych, którzy Go szukają." Hbr 11:6 Czy wiesz po co żyjesz? http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
K
katolik
18 marca 2011, 13:48
Niebo jest tylko dla wybranych.
18 marca 2011, 13:00
Jak to było u św. Jana? "Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. " To mnie przekonuje.
K
katolik
18 marca 2011, 12:10
<a href="http://www.deon.pl/galerie-uzytkownikow/galeria,740,kiedy-niebo-jest-na-ziemi-.html">Niebo</a> jest tam, gdzie jest Chrystus... W sercu głupiego i w posoborowym Kościele Boga nie uświadczysz.
OE
ora et labora
18 marca 2011, 11:21
Jak zwykle szukamy już! sobie miejsca w Niebie dywagując czy jest nagrodą czy sprawiedliwością... I cóż w tym złego? Jesteśmy posłuszni Jezusowi, który nas zachęca: 20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, tam ani mól, ani rdza nie niszczą. Tam też złodzieje nie włamują się i nie kradną.
HD
hulaj dusza
18 marca 2011, 11:08
Jak zwykle szukamy już! sobie miejsca w Niebie dywagując czy jest nagrodą czy sprawiedliwością... a dzisiejsza ewangelia zatrzymuje nas przed ołtarzem gdzie trzeba złożyć dar. I pytanie: jakie są nasze ręce - pełne czy puste? A jaka różnica, skoro niebo za darmo?
A
agawa
18 marca 2011, 11:00
Jak zwykle szukamy już! sobie miejsca w Niebie dywagując czy jest nagrodą czy sprawiedliwością... a dzisiejsza ewangelia zatrzymuje nas przed ołtarzem gdzie trzeba złożyć dar. I pytanie: jakie są nasze ręce - pełne czy puste?
OE
ora et labora
18 marca 2011, 10:58
Jaka więc ma być sprawiedliwośc chrześcijańska, jesli Niebo nie jest "darmochą"? Poczytaj Ewangelie i Katechizm. Jest drobiazgowo opisana.
K
kris
18 marca 2011, 10:54
Coś ta "darmocha" o.Piórkowskiego nie do końca zgadza się z Ewangelią. Jezus jasno mówi: 49 Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych 50 i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. "jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego" Mt 5, 20 Jaka więc ma być sprawiedliwośc chrześcijańska, jesli Niebo nie jest "darmochą"?
OE
ora et labora
18 marca 2011, 10:42
Ks. Dariusz Piórkowski ujmuje to tak: "Faryzejska sprawiedliwość promuje fałszywą "religijną" dorosłość, w której na dar trzeba zasłużyć. Sprawiedliwość Chrystusa daje darmową przepustkę do nieba. Można ją przyjąć tylko w prezencie". darmo dostajemy! Czy umiemy z tego daru skorzystać?! Coś ta "darmocha" o.Piórkowskiego nie do końca zgadza się z Ewangelią. Jezus jasno mówi: 49 Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych 50 i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
AC
Anna Cepeniuk
18 marca 2011, 10:34
cd. zgadzam się z ~kris, nie wiedziałam , że ~Hiob mnie uprzedzi.
AC
Anna Cepeniuk
18 marca 2011, 10:32
Zgadzam się z tym i polecam ulubiony mój fragment: EF 1,3-14
H
Hiob
18 marca 2011, 10:29
10 Więc posłuchajcie, rozumni mężowie:     Bóg jest daleki od grzechu,     Wszechmocny - od nieprawości. 11 Według czynów każdemu zapłaci,     odda, kto na co zasłużył.
K
kris
18 marca 2011, 10:26
Ks. Dariusz Piórkowski ujmuje to tak: "Faryzejska sprawiedliwość promuje fałszywą "religijną" dorosłość, w której na dar trzeba zasłużyć. Sprawiedliwość Chrystusa daje darmową przepustkę do nieba. Można ją przyjąć tylko w prezencie". darmo dostajemy! Czy umiemy z tego daru skorzystać?!
OE
ora et labora
18 marca 2011, 09:59
Szanowny Autor jest odrobinę niekonsekwentny. Pisze, że Do Nieba nie trzeba się wkupić – ono nie jest nagrodą a dalej grozi: jeśli nie będziemy pojednani z ludźmi, to nic nam to nie pomoże. Czyli jednak niebo jest nagrodą, chociażby za pojednanie się z ludźmi.
AC
Anna Cepeniuk
18 marca 2011, 09:56
 ...." i aż tyle".... to właśnie nasz trud.. Tyle, że odkrywania Jego obrazu w nas samych.
K
kris
18 marca 2011, 09:54
Do Nieba nie trzeba się wkupić – ono nie jest nagrodą. Ono jest domem już otwartym, ale tylko dla dzieci Bożych, czyli dla ludzi podobnych do Boga Czy to oznacza że Niebo jest wyborem, naszym wyborem?
OE
ora et labora
18 marca 2011, 09:51
Upodobnienie się do Boga, czy odkrycie tego jakich Bóg nas stworzył? Na Swój obraz i podobieństwo......... Tylko tyle i aż tyle. Mylisz się effo. Nie tylko tyle. Istotniejsze w drodze do nieba jest odkrycie tego jak dalece odstajemy od obrazu Boga. I mozolne usuwanie różnic.
L
leszek
18 marca 2011, 09:43
Do Nieba nie trzeba się wkupić – ono nie jest nagrodą. Ono jest domem już otwartym, ale tylko dla dzieci Bożych, czyli dla ludzi podobnych do Boga Więc jednak jest nagrodą za upodobnienie się do Boga. Nieprawda. Nie jest żadną nagrodą. Równie dobrze możnaby dowodzić, że szczęście małżeńskie jest nagrodą dla tych małżeństw któe się kochają.
AC
Anna Cepeniuk
18 marca 2011, 09:40
Upodobnienie się do Boga, czy odkrycie tego jakich Bóg nas stworzył? Na Swój obraz i podobieństwo......... Tylko tyle i aż tyle.
Bolesław Zawal
18 marca 2011, 09:29
"katolik" gdzie Ty zobaczyłeś tego fałszywego nauczyciela? Od dłuższego czasu obserwuję Twoje posty i zaczynam się zastanawiać do jakiej sekty należysz? Kto tobie wtłoczył do głowy takie bzdury których nawet nie rozumiesz. Przeglądałem polecaną przez Ciebie stronę i mam wontpliwości czy ta strona jest naprawdę katolicka, odnoszę wrażenie, że nie. Jeżeli jesteś rzeczywiście katolikiem to dlaczego negujesz prymat piotrowy oraz urząd nauczycielski Kościoła katolickiego?
C
ciekawe
18 marca 2011, 09:21
Do Nieba nie trzeba się wkupić – ono nie jest nagrodą. Ono jest domem już otwartym, ale tylko dla dzieci Bożych, czyli dla ludzi podobnych do Boga Więc jednak jest nagrodą za upodobnienie się do Boga.
K
katolik
18 marca 2011, 08:22
Kolejny fałszywy nauczyciel. Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze. Albo nagroda czyli Niebo, albo kara czyli piekło. Polecam poznać prawdę objawioną przez Boga. http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
T
Teresa
18 marca 2011, 07:35
Nic dodać nic ująć. Pozdrawiam.