Ks. Jan Kaczkowski do wszystkich, którzy decydują się na współżycie

(fot. youtube.com)
ks. Jan Kaczkowski

"O to mi chodzi. By pokazać to wszystkim, którzy decydują się na współżycie, że najważniejsza jest ta trzecia osoba, która może się pojawić" - mówił ks. Jan Kaczkowski (1977-2016) przestrzegając przed nieodpowiedzialnym seksem. W książce "Życie na pełnej petardzie" - której fragmenty publikujemy - wypowiedział się także m.in. na temat zapłodnienia in vitro oraz o tym, dlaczego w małżeństwo nie wolno rezygnować z seksu.

Wyobraźmy sobie rozpalonego hormonami osiemnastolatka... Ona gotowa na wszystko

Wyobraźmy sobie rozpalonego hormonami osiemnasto-, dziewiętnastolatka, który jedzie swoim stuningowanym golfem na wiejską dyskotekę (z tym charakterystycznym umc, umc, umc). Tam spotyka Oliwię, Klaudię, Dżesikę lub Roksanę, która zmarzła na przystanku PKS w swojej miniówie i białych kozakach. Chce ją rozgrzać.

I tu odbywa się pełen personalizmu dialog. "Cze". "Cze". "Fajna jesteś". "Ty też jesteś fajny". "Chcesz piwo?". "Jo". "No to cho". I udają się. On w białej obcisłej koszulce, która podkreśla mięśnie i sutki. Ona gotowa na wszystko. Do ubikacji. Tam w odpowiednim entourage’u - dymu papierosowego, woni uryny - w intymnej bliskości odbywają nerwowy stosunek na pisuarze.

Ów młodzian opowiada swojemu duszpasterzowi na lekcji religii o zaistniałej sytuacji i pyta, czy z prezerwatywą to będzie grzech. Rozsądny duszpasterz odpowie: "Moje dziecko, nie mogę ci powiedzieć, że w tym przypadku włożenie prezerwatywy będzie dobre, ale z pewnością będzie bardziej odpowiedzialne, bo nie narazisz kogoś na poczęcie, byle gdzie, byle jak i z byle kim".

DEON.PL POLECA

W moim odczuciu właśnie o to chodzi. By pokazać wszystkim, którzy decydują się na współżycie, że najważniejsza jest ta trzecia osoba, której wprawdzie jeszcze nie ma, ale może się pojawić i ma prawo do tego, by była poczęta chciana, akceptowana i kochana. Najlepiej w małżeństwie.

Małżeństwo ma dwa cele: prokreacyjny i jednoczący

Związek małżeński ma dwa cele: prokreacyjny i jednoczący. Mogą więc się kochać z intencją budowania jedności, a nie płodzenia potomstwa.

(...) Jednego nie da się oddzielić od drugiego. Gdyby istniał tylko cel prokreacyjny, to można by uprawiać seks wyłącznie po to, aby w danym momencie zajść w ciążę. Jeśli istniałby tylko cel jednoczący, doszłoby – powiem jak katolicki fundamentalista – do zamknięcia się małżonków na poczęcie dziecka.

W dziedzinie bliskości nie wszystko da się wyliczyć i odmierzyć linijką. Pojawia się pokusa, żeby każdy aspekt opisać i zmierzyć. Sądzę, że najważniejsza w tym balansowaniu celów jest po prostu otwartość na przyjęcie dziecka nawet wówczas, gdy wcale go w danym momencie nie chcieliśmy począć. „Jeśli będziesz, będziesz mój”. Na początku takie stopniowanie wymagań moralnych wydaje mi się dobrą postawą.

Z seksu w małżeństwie nigdy nie wolno zrezygnować. Im małżonkowie są bliżej siebie, im większą radość czerpią z intymnych kontaktów, i to w sposób piękny, który przynosi im satysfakcję, tym są bliżej siebie, a tym samym są bardziej przygotowani na przyjęcie konkretnej małej osoby.

Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka "Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość" Wydawnictwo WAM

Kiedy mowa o małżeństwie, które już ma dzieci i unika z jakichś względów, a już zwłaszcza zdrowotnych, poczęcia kolejnych, to przez seks dalej służy swojej rodzinie, bo buduje małżeńską jedność.

In vitro, trudność z poczęciem dziecka, antykoncepcja i pornografia

Małżonkowie, którzy korzystają z metody in vitro, mają za sobą zwykle już bardzo długą drogę starań o potomstwo. To powinno też stawiać do pionu naszą dyskusję. W gruncie rzeczy większym problemem niż nauczanie Kościoła o antykoncepcji w małżeństwie jest trudność z poczęciem dziecka, która dotyczy w tym momencie jednej trzeciej par w Polsce. Rozmawiając o tym, natrafiamy też na mur uprzedzeń. Nie trzeba być katolickim fundamentalistą, by zrozumieć, że część przyczyn tego stanu rzeczy leży po stronie samego tylko używania bądź niewłaściwego stosowania antykoncepcji.

Jeżeli nastolatka ma tak liberalną atmosferę w domu, że zaczyna łykać tabletki hormonalne już w liceum, potem zmienia partnerów, późno się stabilizuje, a o dziecku zaczyna myśleć, mając dwadzieścia osiem lat, to jej organizm może się zbuntować. Każdy uczciwy ginekolog powinien przypominać pacjentkom, że antykoncepcję hormonalną trzeba co jakiś czas odstawiać, żeby kobiecie powrócił cykl w naturalnym rytmie. Inaczej zaczynają się schody. Kobiety rodzą coraz później, tracąc najlepszy do tego z biologicznego punktu widzenia czas. Wobec tego późne ciąże wymagają coraz liczniejszych badań prenatalnych.

Do tego dochodzą również błędy mężczyzn: laptopy na kolanach, komórki w kieszeniach spodni i wszystko to, co może szkodzić naszym jądrom, plus palenie papierosów i życie w nieustannym stresie. Plemniki stają się przez to coraz mniej wartościowe, mniej liczne i słabsze. Ejakulat, by można go było ocenić pod kątem badawczym, musi regenerować się przynajmniej 72 godziny. Tymczasem coraz większa liczba mężczyzn jest uzależniona od pornografii i regularnej masturbacji. Ich nasienie w czasie współżycia jest w efekcie niepełnowartościowe.

Fragment pochodzi z książki "Życie na pełnej petardzie".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ks. Jan Kaczkowski do wszystkich, którzy decydują się na współżycie
Komentarze (5)
HS
~H S
29 stycznia 2022, 15:00
Znam taki przypadek, dwoje młodych zapaleńców, ale dobrze się skończyło , pobrali się pokończyli studia, a dzięciątko kochane przez nich ,to już młody mężczyzna z niego.
CC
Cristof Colombo
28 stycznia 2022, 11:11
Dziwny jest ten świat . Wydaje nam się że jeżeli czegoś nie zrobiliśmy w zyciu to się na tym nie znamy . Nie musimy stać się mordercą aby zrozumieć jego czynu, albo ofiarą aby innym przekazać info o cierpieniu . Tu jakiś przyjaciel atakuje księży że wypowiadają się na tematy których nie praktykowali . Oj przyjacielu , zdziwiłbyś się jaka wielka jest ich wiedza. Ile w życiu wysłuchali w konfesjonale, ilu parafian spotkali poranionych , ile dzieci niechcianych poczętych w ubikacji . więc zanim ktoś napisze takie rzeczy niech pomysli
AJ
~Andrzej jakis
2 czerwca 2021, 14:08
Koleś. Ten ksiądz zmarł na glejaka kilka lat temu i nie miał dzieci na boku. Także po co te at personam? Jak nie rozumiesz tego co chciał przekazać to nie komentuj. Różnica pomiędzy takimi księżmi a tobą/ludźmi komentującymi byle jak i byle szybko polega na tym, że on miał kulturę a tobie jej brakuje. I w ortografii też był lepszy ;)
JD
~jarek dyruś
16 kwietnia 2021, 07:55
panie kaczkowski dlaczego wy koloratkowi się nie żenicie nie macie dzieci w świetle prawa a pouczacie naród jak mają żyć jak sie mają rozmnażać .powiem panu dlaczego.bo wy nie lubicie się dzielić nie lubicie kochać wy lubicie tylko kasę i wygodne życie.niby macie krzewić miłość a krzywdzicie dzieci molestując je w imię boga.zacznijcie zajmować się tym do czego wasbóg powołal a nie tym co wam jest wygodnie.ożeń się pan spłódź trójkę dzieci i wychowaj je tak jak chcesz potem się dowiesz że życie na swój koszt jest o wiele trudniejsze niż obecne gdzie czujesz się bezkarny bo jesteś księdzem tyle w temacie nauk jak mam żyć
LL
Luki Luck
2 czerwca 2020, 16:13
Jak zwykle Jan zachwyca - prostotą i patrzeniem na świat. To był gość, który nie lawirował w obłokach. Lubię takie teksty bo to pokazuje, że miłość to nie prawo. Nie da się zadać każdemu takiej samej skali miłości. Każdy kocha jak potrafi. Ale miłość Jezusa dodaje nam czegoś by kochać choć trochę bardziej. To mnie pociąga. Nie idealizm, ale bycie choć trochę lepszym.