Marcin Zieliński: Są rzeczy, które wyglądają na pobożne, ale z Duchem nie mają wiele wspólnego

Marcin Zieliński. Źródlo: YT / Marcin Zieliński
YT / Marcin Zieliński / mł

- W życiu w Duchu Świętym trzeba ciągle rozeznawać. To jest najczęstszy błąd, który popełniamy: że patrzymy na jakieś zjawisko i chcemy je natychmiast oceniać, a zapominamy, ze trzeba poczekać i patrzeć na owoce - mówi Marcin Zieliński w "Kwadransiku ze Słowem".

- Nagrywam ten odcinek trzeci raz. Najpierw coś działo się z dźwiękiem, potem nie nagrał się obraz. Dziwne rzeczy się działy, więc może to są ważne treści, które ktoś potrzebuje usłyszeć - mówi na początku odcinka ewangelizator. Jak dodaje, kierował się jednak słowami ks. Blachnickiego: "nie denerwuj się i nie daj się wyprowadzić z równowagi, kiedy nie wychodzą ci rzeczy, które powinieneś zrobić".

DEON.PL POLECA


Jak rozpoznać, że coś jest od Ducha Świętego?

- Czasem w Kościele mamy problem z Duchem, ale to nic nowego, bo już w Dziejach apostołowie mieli problem z działaniem Ducha Świętego. Jezus porównuje Go do wiatru: ci, którzy za Nim idą, są jak prowadzeni przez wiatr. Nie widać Go, ale widać Jego działanie i to jest wskazówka Pana Jezusa, jak obserwować działanie Ducha Świętego.

Jak mówi Marcin Zieliński, Zesłanie Ducha w Piśmie dało zaskakujące efekty; ludzie myśleli, że apostołowie są pijani. - To nie wyglądało jak normalne spotkanie modlitewne ani jak Zesłanie Ducha z witrażu, gdzie wszyscy stoją ze złożonymi do modlitwy rękami. Sposób, w jaki Duch Święty przyszedł, był dziwny i zaskoczył wielu.

Są rzeczy, które wyglądają na pobożne, ale z Duchem nie mają wiele wspólnego

- Trzeba to ciągle rozeznawać, bo niektóre rzeczy będą wyglądały na pobożne, a z Duchem Świętym nie będą miały wiele wspólnego. Inne będą wyglądały dziwnie, a okażą się działaniem Ducha - wyjaśnia Zieliński. I mówi o trzech dowodach na to, że to działa naprawdę Duch Święty. - Pierwszy dowód na to, że zstąpił Duch, to odwaga w głoszeniu Ewangelii, do stawania w imię Jezusa i głoszenia; po tym można poznać, że to było prawdziwe, że ludzie przestają się wstydzić mówić o Jezusie. Drugi dowód na to, że Duch Święty jest w danym dziele, działa w jakimś miejscu jest to, że On przekonuje o grzechu, daje przekonanie w sercach, że trzeba się nawrócić, i pociąga do nawrócenia. Żaden inny duch tego nie sprawi w sercu człowieka, że ktoś zobaczy i uzna swój grzech i będzie się chciał nawrócić. I po tym można poznać działanie Ducha, że zobaczysz, że w życiu człowieka pojawia się odwaga i pokuta, która doprowadza do nawrócenia - mówi ewangelizator.

Posłuchaj o wszystkich trzech dowodach na działanie Ducha:

DEON.PL POLECA

 

 

Źródło: YT / Marcin Zieliński / mł

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Marcin Zieliński: Są rzeczy, które wyglądają na pobożne, ale z Duchem nie mają wiele wspólnego
Komentarze (3)
ES
~Ewa Słota
11 czerwca 2026, 10:20
Tak " samokrytyka" .... do Świątyni przyszedł faryzeusz i celnik. Celnik żałował swoich grzechów, jego serce sumienie było zdolne, gotowe do Nawrócenia, nie nie krytykował faryzeusza nie czuł się lepszym nie nosił się " wysoko" Celnik Uniżył swoje serce .. i został Usprawiedliwiony, zauważony doceniony przez Boga Ojca. Natomiast FARYZEUSZ miał o sobie wysokie mniemanie - wytykał " nicponia" celnika. Faryzeusz nie zmienił serca nie nawrócił się - nie otrzymał Rozgrzeszenia od Boga Ojca. (Tak Duch Święty pozwala abyśmy zobaczyli nasze własne sumienie uniżajac się przed Bogiem -tym pociągamy Innych także słabych i grzesznych, tak działa Duch Święty). FARYZEUSZ - widząc skruszonego Celnika - gardził " nim" - Właśnie dlatego nie możemy gardzić INNYMI I stawiać się ponad, bo to nie jest z Ducha Świętego, a z ducha tego świata - złego. Zły podpowiada nam; patrz ten i tan, to Wielki Grzesznik, a ty jesteś SUPER OK, DOSKONAŁY ... uciekajmy od tych podpowiedzi, to Kłamstwo.
XX
~Xyz Xyz
8 czerwca 2026, 17:47
Najważniejsze że kasa się zgadza …
WT
~Wojciech T.
8 czerwca 2026, 13:28
Że coś wygląda na pobożne, a nie jest, to wiadomo. Ale taka samokrytyka? No kto by pomyślał.