Na dobranoc i dzień dobry - Łk 10, 38-42

(fot. by Janine / flickr.com / CC BY-NC-ND 2.0)
Mariusz Han SJ

Dwa sposoby zaangażowania

Marta i Maria

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Opowiadanie pt. "To co boli"

Krystyna poświęciła się pracy charytatywnej. Dogląda chorych, pomaga biednym, wspiera głodnych. Codziennie odwiedza ludzi potrzebujących wsparcia i opieki, rozdziela między nich pieniądze, przynosi im żywność, odzież, przedmioty codziennego użytku.

Wczoraj, wziąwszy z sobą trochę pościelowej bielizny, parę ręczników, koszulę nocną i sweter, poszła do biednej kobiety mieszkającej na przedmieściu. Kobieta rozłożyła na stole otrzymane dary i dokładnie je obejrzawszy, spytała z wyrzutem: - A gdzie są firanki?

Refleksja

Brakuje nam dziś umiejętności łączenia życiowej zaradności z teoretycznym jej uzasadnieniem. Często zdarza się, że wielu z nas zna liczne teorie jak mamy postępować, a jak przyjdzie szara rzeczywistość, to widać zagubienie i nieporadność w wykonaniu zakładanych założeń...

Jest też wielu ludzi, którzy wiele działają, ale nie potrafią oddać tego co robią w paru słowach na papierze. Nie potafią też powiedzieć kilku zdań refleksji, które potrafią dać nadzieję...

Matka Teresa łączyła miłość teoretyczną z praktyczną. Sama powiedziała, że nie będziemy rozliczani przed Bogiem z tego co zrobiliśmy, czy jak zrobiliśmy oraz jak dużo tego zrobiliśmy za życia, ale raczej - ile włożyliśmy w to naszego serca. Serce mówi co mamy czynić i jak mamy czynić. To ono jest wyznacznikiem naszego życia...

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jesteś bliższy myśleniu Marty, czy Marii?
2. Czy rozważania teoretyczne pomagają Ci w codziennym życiu?
3. Jak łączyć teoretyczne rady i porady innych z realiami życia?

I tak na koniec...

"Gdyby teoria miała czekać na doświadczenie, nigdy by nie powstała" (Novalis)

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Na dobranoc i dzień dobry - Łk 10, 38-42
Komentarze (1)
W
woźniak
9 października 2012, 07:14
Przejść samą siebie,z dwóch rodzajów ludzi stworzyć jednego-cielesno-duchowego,harmonijnie wyrażającego Ciebie Panie. Czy można wyrażać szatana? Tak. Przykład mężczyzny ,który nie pożałował 1,5 -go dziecka. Dolina krzemowa? Czasem prawo powinno trwale rozbrajać wroga.Dla jego i innych dobra.