Rzeczy, z których możesz zrezygnować w Wielkim Poście (i to nie są słodycze)
Wielki Post to czas postanowień, które mają prowadzić do nawrócenia i pogłębienia relacji z Bogiem. Choć najczęściej myślimy o rezygnacji ze słodyczy, możliwości jest znacznie więcej. Wyrzeczenie nie musi dotyczyć cukru – ważniejsze jest to, by prowadziło do miłości i realnej zmiany serca.
-
Wielkopostne postanowienia nie muszą dotyczyć słodyczy.
-
Wyrzeczenie powinno prowadzić do miłości i jałmużny.
-
Post dotyczy rezygnacji z dobra, nie tylko walki ze złem.
-
Celem nie jest samodoskonalenie, lecz zbliżenie do Boga.
-
Dobrze przeżywany post może realnie poprawić jakość życia duchowego.
Nie tylko słodycze
Wielkopostne postanowienia często sprowadzają się do jednego schematu: "od dziś nie jem słodyczy". Tymczasem twórcy Catholic Link proponują znacznie szersze spojrzenie. Wśród ich propozycji znalazły się m.in.:
-
plotkowanie,
-
ciepły prysznic,
-
chleb,
-
nadużywanie zwrotu "moim zdaniem…",
-
robienie wymówek.
To pokazuje, że post może dotyczyć zarówno przyjemności, jak i naszych codziennych nawyków czy sposobu mówienia.
Post, który prowadzi do jałmużny
Wyrzeczenie ma sens wtedy, gdy nie kończy się na nas samych. Jak przypomina o. Paweł Kozacki OP:
"odmawianie sobie czegoś w czasie postu, na przykład jedzenia, powinno kierować na drugiego człowieka".
W pierwszych wiekach chrześcijanie oszczędności wynikające z postu przekazywali ubogim. Post i jałmużna wzajemnie się uzupełniają. To, z czego rezygnuję, może stać się konkretnym dobrem dla kogoś innego – pieniędzmi, czasem, uwagą.
Z czego dobrego można zrezygnować?
Nie chodzi o rezygnację ze zła – z plotkowania czy obrażania innych trzeba rezygnować zawsze. Post dotyczy dobra, które jest nam bliskie i wygodne.
Może to być:
-
kawa,
-
długi sen,
-
muzyka w słuchawkach,
-
media społecznościowe,
-
codzienny komfort.
Wyrzeczenie powinno być realne, ale możliwe do wytrwania. Ma być umartwieniem, nie destrukcją codzienności.
Po co w ogóle pościć?
Ks. Marcin Kowalski podkreśla, że celem postu nie jest sama asceza, lecz relacja z Jezusem. Jak pisze: "celem chrześcijańskiego życia jest nie post i umartwienie, ale przeżywanie radości bycia z Panem".
Wskazuje też trzy kroki dobrze przeżywanego postu:
-
Uznanie własnej słabości i potrzeby nawrócenia.
-
Połączenie postu z modlitwą.
-
Otwarcie serca na łaskę, a nie ćwiczenie silnej woli dla samej siebie.
Post ma oczyścić, wzmocnić modlitwę i poszerzyć serce.
Skomentuj artykuł