Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny
(fot. facebook.com/SisterRosemary)
3 lata temu
youtube.com / KAI / kw

"Miała zaledwie 10 lat, gdy została porwana i zgwałcona. Żołnierze zmusili ją, by zamordowała swojego przyjaciela" - zobaczcie, co dla młodych dziewczyn uratowanych z rąk oprawców robi jedna z najbardziej niezwykłych sióstr zakonnych na Ziemi.

S. Rosemary Nyirumbe należy do Zgromadzenia Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pochodzi z Ugandy, gdzie prowadzi szkołę, w której pomaga ofiarom wojny. Od 2012 r. schronienie w niej znalazło ponad 2500 dziewcząt, dotkliwie doświadczonych przez tzw. Armię Pana Josepha Kony'ego.

Siostra Rosemary edukuje dziewczęta nie tylko pod kątem codziennych przydatnych czynności, takich jak szycie, opieka nad domem czy gospodarowanie finansami, ale przede wszystkim uczy je miłości do drugiego człowieka i szacunku do samych siebie.

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny - zdjęcie w treści artykułu

(fot. youtube.com)

- Nie jesteś piękna? Naprawdę tak myślisz? Jesteś bardzo piękna! - te słowa siostry Rosemary dziewczęta ze szkoły św. Moniki w Gulu w Ugandzie słyszą bardzo często - Zawsze jest nadzieja, zawsze jest przyszłość, zawsze można odnaleźć radość, gdy jest pokój. Jeśli dziewczyny mają pracę, za którą dostają pieniądze, zaczynają być szczęśliwe - mówi siostra Rosemary.

O siostrze mówi się, że pokonała bojówkarzy... maszynami do szycia. To na nich pracują setki dziewcząt (w tym wiele samotnych matek), wykonując niesamowite przedmioty z recyklingowanych materiałów. Potem sprzedają je w sklepie koło szkoły, zarabiając na swoje utrzymanie. Bardzo często zdarza się, że mają taką możliwość po raz pierwszy w życiu.

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny - zdjęcie w treści artykułu nr 1

S. Rosemary trzyma torebki zrobione z zatyczek do puszek (fot. youtube.com)

- Tworzą te rzeczy ze śmieci i przemieniają je nie tylko w skarby, ale po prostu w coś pięknego - mówi uśmiechnięta zakonnica - One po prostu szyją sobie nadzieję.

Czym jest ta nadzieja? W jednym z filmów na jej temat siostra Rosemary mówi: - Bardzo trudno wytłumaczyć to, czym jest nadzieja. Ale powiedziałabym po prostu, że to jest coś, dzięki czemu zaczynasz żyć już dzisiaj.

- To jest jak wrzucanie ziarna w glebę - mówi o edukacji dziewcząt zakonnica - Nigdy nie wiesz, czy coś się uda, co z nich tak naprawdę wyrośnie. Czasem to może być piękne drzewo, którego gałęzie rosną bardzo szeroko. Potem to te gałęzie karmią kolejne pokolenia na wiele różnych sposobów.

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny - zdjęcie w treści artykułu nr 2

Siostra z dziećmi w szkole św. Moniki (fot. youtube.com)

Dziewczyny, które trafiają do szkoły św. Moniki były nie tylko ofiarami gwałtów i tortur. Bardzo często były siłą włączane do bojówek Armii Pana, która rozpoczęła porywać pierwsze dzieci właśnie w Gulu. To właśnie z porwanymi dziewczętami bojówkarze mieli wznowić istnienie czystej rasy Acholi.

Sam przywódca - Joseph Kony, który uważa się za duchowego przywódcę i "mesjasza" - ma 50 żon i 250 dzieci. Porwane dzieci formowano tak, by tworzyły prawdziwą, wierną ideałom armię. Często pierwszą inicjacją było zabicie własnej matki lub ojca.

Świat usłyszał już o siostrze Rosemary, gdy znalazła się na liście 100. najbardziej wpływowych ludzi "The Times" oraz gdy popularna wytwórnia Netflix wyemitowała film dokumentalny na jej temat. Bardzo często jej działalność wspierali najpopularniejsi gracze koszykówki w Stanach Zjednoczonych.

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny - zdjęcie w treści artykułu nr 3

(fot. youtube.com)

Obejrzyj trailer filmu o siostrze Rosemary:

Teraz również Polacy usłyszeli o siostrze Rosemary. Została ona laureatką nagrody "Veritatis Splendor": - Jestem bardzo głęboko wzruszona - to dla mnie niesamowity cud, który mogę przypisać tylko papieżowi Polakowi Janowi Pawłowi II - powiedziała laureatka.

- Kraj, w którym posługuję od 20 lat pustoszy wojna, która dotyka przede wszystkim kobiety i dzieci, które są wcielane do różnych wojsk rebeliantów. To temat znany, ale ludzie często nie zdają sobie sprawy, że niejeden raz są to dziewczynki-żołnierki, które zmusza się do rzeczy najstraszniejszych - opowiadała z przejęciem zgromadzonym.

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny - zdjęcie w treści artykułu nr 4

Siostra Rosemary z jedną z wychowanek (fot. youtube.com)

Jak przyznała zakonnica, jej zgromadzenie w Ugandzie służy właśnie dziewczynkom, które na swojej drodze zostały okradzione z wolności. - Pokazujemy im jak odzyskać swoje życie. Często korzystam z metafory igły i nici, bo ucząc te dziewczęta fachu szycia, pomagamy im też "pozszywać" swoje złamane życie i własną godność - powiedziała na zakończenie.

*  *  *

Uroczysta gala wręczenia nagrody im. Jana Pawła II "Veritatis Splendor" odbyła się w poniedziałek 17 października w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

Nagroda im. Jana Pawła II "Veritatis Splendor", ustanowiona przez Sejmik Województwa Małopolskiego, co dwa lata będzie przyznawana za zasługi na rzecz szerzenia dialogu w wymiarze kulturowym, społecznym i międzyreligijnym. Jest związana z przesłaniem św. Jana Pawła II, które zawarł on w swojej encyklice "Veritatis Splendor", nawołując do bezinteresownej miłości do drugiego człowieka i dialogu.

Wyróżnienie jest przyznawane przez 13-osobową Kapitułę. W jej składzie znaleźli się m.in. kard. Stanisław Dziwisz - metropolita krakowski, Urszula Nowogórska - przewodnicząca Sejmiku Województwa Małopolskiego, kard. Donald Wuerl - arcybiskup waszyngtoński, kanclerz Katolickiego Uniwersytetu Ameryki, kard. Angelo Scola - metropolita Mediolanu, prof. Michał Heller - laureat Nagrody Templetona czy Janina Maria Ochojska-Okońska - założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Zakonnica ratuje dziewczyny od gwałtu i wojny
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.