Zakończył się wielkopostny boom na lektury duchowe i wyrzeczenia. Przesyceni słuchaniem o cierpieniu, śmierci, umartwianiu i jałmużnie, możemy powiedzieć: uff. Można wrócić do codziennego biegu, nie zatrzymując się nad tym, by się nawracać, modlić, rozważać.
Zakończył się wielkopostny boom na lektury duchowe i wyrzeczenia. Przesyceni słuchaniem o cierpieniu, śmierci, umartwianiu i jałmużnie, możemy powiedzieć: uff. Można wrócić do codziennego biegu, nie zatrzymując się nad tym, by się nawracać, modlić, rozważać.
Kiedy słyszę hasło „Święta Wielkanocne”, odczuwam pewien dysonans. Z jednej strony widzę żółte kurczaczki, święconkę, świętowanie. Z drugiej jednak wcześniej jest Wielki Piątek – krzyż, ból, śmierć. Ciemnica, martwe ciało, grób. Czy te trzy dni to nie za mało, by z etapu śmierci przejść do radości?
Kiedy słyszę hasło „Święta Wielkanocne”, odczuwam pewien dysonans. Z jednej strony widzę żółte kurczaczki, święconkę, świętowanie. Z drugiej jednak wcześniej jest Wielki Piątek – krzyż, ból, śmierć. Ciemnica, martwe ciało, grób. Czy te trzy dni to nie za mało, by z etapu śmierci przejść do radości?
Ostatni tydzień Wielkiego Postu, w niedzielę w kościołach spotkamy radosną procesję z palmami. Wydarzy się to bez względu na to, jak się czujemy i czy mamy ochotę okrzykiwać Jezusa Królem.
Ostatni tydzień Wielkiego Postu, w niedzielę w kościołach spotkamy radosną procesję z palmami. Wydarzy się to bez względu na to, jak się czujemy i czy mamy ochotę okrzykiwać Jezusa Królem.
To już szósta publikacja wśród wielkopostnych propozycji. Trochę inna niż poprzednie, choć równie wartościowa. Niestety, patrząc na jej tematykę, potrzebna wielu z nas. Anna Dziurdzia proponuje czytelnikowi książkę, której tytuł zdradza wiele sam w sobie: „Życie w nowym rytmie. Jak przezwyciężyć lęk i stres”.
To już szósta publikacja wśród wielkopostnych propozycji. Trochę inna niż poprzednie, choć równie wartościowa. Niestety, patrząc na jej tematykę, potrzebna wielu z nas. Anna Dziurdzia proponuje czytelnikowi książkę, której tytuł zdradza wiele sam w sobie: „Życie w nowym rytmie. Jak przezwyciężyć lęk i stres”.
Od niedzieli minął już prawie tydzień, a we mnie nadal pracuje fragment Ewangelii, który czytano tego dnia w kościołach. Przypowieść, którą znamy jako opowieść o marnotrawnym synu, lub jak kto woli - o miłosiernym ojcu. Mnie jednak nie oni zatrzymali w tym Słowie. Stoję nadal obok starszego brata…
Od niedzieli minął już prawie tydzień, a we mnie nadal pracuje fragment Ewangelii, który czytano tego dnia w kościołach. Przypowieść, którą znamy jako opowieść o marnotrawnym synu, lub jak kto woli - o miłosiernym ojcu. Mnie jednak nie oni zatrzymali w tym Słowie. Stoję nadal obok starszego brata…
Kto w swoim życiu nie pragnie równowagi, również tej duchowej i wewnętrznego pokoju? Myślę, że każdy z nas w jakiś sposób chciałby ich doświadczać. Znalazłam to w jakiś sposób w książce „Równowaga duchowa. Jak odnaleźć wewnętrzny pokój” napisanej przez polskiego jezuitę, Stanisława Biela SJ.
Kto w swoim życiu nie pragnie równowagi, również tej duchowej i wewnętrznego pokoju? Myślę, że każdy z nas w jakiś sposób chciałby ich doświadczać. Znalazłam to w jakiś sposób w książce „Równowaga duchowa. Jak odnaleźć wewnętrzny pokój” napisanej przez polskiego jezuitę, Stanisława Biela SJ.
Wiosno, czy to ty? Pytam nieśmiało, spoglądając na termometr za oknem. Wskazuje właśnie 18 stopni w cieniu… Wiosno, czekamy na ciebie, choćbyś miała pojawić się tylko na krótką chwilę. Tak jak na wiarę, nadzieję i miłość!
Wiosno, czy to ty? Pytam nieśmiało, spoglądając na termometr za oknem. Wskazuje właśnie 18 stopni w cieniu… Wiosno, czekamy na ciebie, choćbyś miała pojawić się tylko na krótką chwilę. Tak jak na wiarę, nadzieję i miłość!
Prawie rok minął od czasu, gdy pierwszy raz sięgnęłam po książkę "Jak podejmować decyzje. Dokonywanie wyborów ze św. Ignacym". Mimo upływu czasu i przeczytania w przeciągu tych miesięcy wielu innych publikacji związanych z duchowością ignacjańską, wciąż jest ona dla mnie numerem jeden!
Prawie rok minął od czasu, gdy pierwszy raz sięgnęłam po książkę "Jak podejmować decyzje. Dokonywanie wyborów ze św. Ignacym". Mimo upływu czasu i przeczytania w przeciągu tych miesięcy wielu innych publikacji związanych z duchowością ignacjańską, wciąż jest ona dla mnie numerem jeden!
Kilka dni temu rozmawiałam z 6 letnim synem o złości. Staraliśmy się zobaczyć wspólnie skąd się ona bierze. Dlaczego krzyczę, choć nic się nie dzieje - bo ktoś mnie przed chwilą próbował obrazić. Dlaczego biję brata, skoro tylko spojrzał – bo w przedszkolu wydarzyła się bardzo trudna sytuacja. Uderzenie to był pierwszy odruch, reakcja, rozładowanie wewnętrznego napięcia.
Kilka dni temu rozmawiałam z 6 letnim synem o złości. Staraliśmy się zobaczyć wspólnie skąd się ona bierze. Dlaczego krzyczę, choć nic się nie dzieje - bo ktoś mnie przed chwilą próbował obrazić. Dlaczego biję brata, skoro tylko spojrzał – bo w przedszkolu wydarzyła się bardzo trudna sytuacja. Uderzenie to był pierwszy odruch, reakcja, rozładowanie wewnętrznego napięcia.
"Życie w obecności Boga". Słowa, które przeczytałam na okładce książki, które są też jej tytułem. Jednak dla mnie to zdanie znaczy dużo więcej.
"Życie w obecności Boga". Słowa, które przeczytałam na okładce książki, które są też jej tytułem. Jednak dla mnie to zdanie znaczy dużo więcej.
We wtorek markety zalały kwiaty, tablice na Facebooku przyjemne obrazki dedykowane płci pięknej, zewsząd płynęły życzenia na Dzień Kobiet. Niby takie jak co roku, ale w jakiś sposób inne. Głównie dlatego, że my same – kobiety – żyjemy inaczej niż na kolorowym fecebookowym przekazie.
We wtorek markety zalały kwiaty, tablice na Facebooku przyjemne obrazki dedykowane płci pięknej, zewsząd płynęły życzenia na Dzień Kobiet. Niby takie jak co roku, ale w jakiś sposób inne. Głównie dlatego, że my same – kobiety – żyjemy inaczej niż na kolorowym fecebookowym przekazie.
Dwa dni temu obchodziliśmy Dzień Kobiet. Z jednej strony to okazja, by z jeszcze większą miłością i szacunkiem pomyśleć o bliskich nam kobietach. Z drugiej jest to czas, który przykrył lęk o jutro - ból wojny, niemoc, bezradność, śmierć.
Dwa dni temu obchodziliśmy Dzień Kobiet. Z jednej strony to okazja, by z jeszcze większą miłością i szacunkiem pomyśleć o bliskich nam kobietach. Z drugiej jest to czas, który przykrył lęk o jutro - ból wojny, niemoc, bezradność, śmierć.
Wojna jest tuż obok. Wielu z nas czuje ból, niemoc i lęk. Mamy dziś pierwszy piątek Wielkiego Postu. W większości kościołów w Polsce będzie odprawiane nabożeństwo drogi krzyżowej i być może padną tam słowa: „weź swój krzyż”.
Wojna jest tuż obok. Wielu z nas czuje ból, niemoc i lęk. Mamy dziś pierwszy piątek Wielkiego Postu. W większości kościołów w Polsce będzie odprawiane nabożeństwo drogi krzyżowej i być może padną tam słowa: „weź swój krzyż”.
Od wczoraj mamy w kalendarzu Wielki Post, kolejny w naszym życiu. Czas niezwykle trudny, bo pełen niepokoju, wojny, poczucia bezsilności. Bycia w miejscu, w którym tak bardzo nie chcielibyśmy być. Po prostu, po ludzku. Czas, gdy serce bije w nierównym rytmie, bo tyle w nim trosk i niepokoju.
Od wczoraj mamy w kalendarzu Wielki Post, kolejny w naszym życiu. Czas niezwykle trudny, bo pełen niepokoju, wojny, poczucia bezsilności. Bycia w miejscu, w którym tak bardzo nie chcielibyśmy być. Po prostu, po ludzku. Czas, gdy serce bije w nierównym rytmie, bo tyle w nim trosk i niepokoju.
Przechadzałam się ostatnio po markecie, szukając ulubionych owoców syna. Zobaczyłam trochę zwiędnięte, pomarszczone długim leżeniem jabłka, z wydrążonym napisem kocham cię. Ot, resztki walentynkowych pomysłów na wyrażenie miłości.
Przechadzałam się ostatnio po markecie, szukając ulubionych owoców syna. Zobaczyłam trochę zwiędnięte, pomarszczone długim leżeniem jabłka, z wydrążonym napisem kocham cię. Ot, resztki walentynkowych pomysłów na wyrażenie miłości.
Lubię przeglądać na Instagramie treści oznaczone hasztagiem #katolik. Często znajduję tam perełki, które giną w internetowym tłoku. Tym sposobem trafiłam ostatnio na dużo informacji o Przedpościu.
Lubię przeglądać na Instagramie treści oznaczone hasztagiem #katolik. Często znajduję tam perełki, które giną w internetowym tłoku. Tym sposobem trafiłam ostatnio na dużo informacji o Przedpościu.
Niewiele jest treści na YouTube, które potrafię wysłuchać albo obejrzeć od początku do końca, z minimalnym choćby zainteresowaniem. Od jakiegoś czasu inspiruje mnie jednak pewien jezuita, o. Przemysław Gwadera, który tworzy kanał „Duchowość cielesności”.
Niewiele jest treści na YouTube, które potrafię wysłuchać albo obejrzeć od początku do końca, z minimalnym choćby zainteresowaniem. Od jakiegoś czasu inspiruje mnie jednak pewien jezuita, o. Przemysław Gwadera, który tworzy kanał „Duchowość cielesności”.
Jakiś czas temu podczas z pozoru lekkiej i niezobowiązującej rozmowy na Instagramie zadano mi pytanie, które zatrzymało mnie na dłużej. Chodziłam z nim, przyglądając się swojej reakcji i temu co tak naprawdę czuję. Zapytano mnie w formie pewnego stwierdzenia – gdybyś miała wybór ksiądz czy psycholog, wybrałabyś księdza, prawda?
Jakiś czas temu podczas z pozoru lekkiej i niezobowiązującej rozmowy na Instagramie zadano mi pytanie, które zatrzymało mnie na dłużej. Chodziłam z nim, przyglądając się swojej reakcji i temu co tak naprawdę czuję. Zapytano mnie w formie pewnego stwierdzenia – gdybyś miała wybór ksiądz czy psycholog, wybrałabyś księdza, prawda?
Kilka dni temu obchodziliśmy w Kościele Niedzielę Słowa Bożego. Pojawiło się sporo komentarzy, wskazówek, jak czytać Biblię i po co w ogóle to robić. Zapytałam dziś sama siebie - gdzie teraz leży moja Biblia? Pięć dni minęło od niedzieli - czy coś się zmieniło?
Kilka dni temu obchodziliśmy w Kościele Niedzielę Słowa Bożego. Pojawiło się sporo komentarzy, wskazówek, jak czytać Biblię i po co w ogóle to robić. Zapytałam dziś sama siebie - gdzie teraz leży moja Biblia? Pięć dni minęło od niedzieli - czy coś się zmieniło?
Kiedy usłyszałam w niedzielę informację, że w Kościele Powszechnym rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, poczułam lekkie ukłucie żalu. Z jednej strony rozumiem i całym sercem wspieram tę inicjatywę. Z drugiej pomyślałam, że takie modlitwy o jedność przydałyby się wśród samych katolików i to nie tylko przez tydzień…
Kiedy usłyszałam w niedzielę informację, że w Kościele Powszechnym rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, poczułam lekkie ukłucie żalu. Z jednej strony rozumiem i całym sercem wspieram tę inicjatywę. Z drugiej pomyślałam, że takie modlitwy o jedność przydałyby się wśród samych katolików i to nie tylko przez tydzień…
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}