Siłą DEON.pl są przede wszystkim ludzie

(fot. Michał Lewandowski)
podniebem.blog.deon.pl

Niech Deon nigdy nie przestanie powtarzać, że "Bóg jest dobry". Wszystkiego co najlepsze!

Zdaje się, że nie tak dawno temu, gdzieś - chyba w jakiejś gazecie - przeczytałem, że ruszył nowy portal internetowy tworzony przez Jezuitów. Miał to być portal chrześcijański, ale nie ograniczający się tylko i wyłącznie do tematów wiary. Zaciekawiła mnie ta informacja.

Gdy potem próbowałem znaleźć w internecie ów portal, nie potrafiłem przypomnieć sobie nazwy. Ona była dla mnie obca, nie rozumiałem jej. Pomyślałem sobie, "jak oni chcą odnieść sukces z tak trudną do zapamiętania nazwą". Jakoś w końcu się udało. Na ekranie mojego komputera pojawiła się strona główna tego nowego portalu. Pierwsze wrażenie, było na tyle dobre, że zachęciło mnie do zaglądnięcia tam po raz kolejny, z czasem moje wizyty stały się regularne i coraz dłuższe, a nazwa "deon.pl" przestała być niezrozumiała i trudna do zapamiętania.

Aż dziw, że wcale nie było to "nie tak dawno temu", to już dziesięć lat.

DEON.PL POLECA

To, co w tamtym czasie, wyróżniało portal deon.pl od innych katolickich portali w Polsce, to różnorodność treści oraz nowoczesna forma, w której te treści podawano. Mieliśmy i mamy na Deonie do przeczytania artykuły na tematy wszelakie, informacje i dyskusje o tym, co dzieje się w Polsce, w świecie, a nie tylko w Kościele. Teksty to nie tylko wiara, duchowość czy teologia, ale także wszystko inne czym tylko może zainteresować się człowiek.

Siłą portalu są przede wszystkim ludzie. To dzięki Deonowi "poznałem" o. Grzegorza Kramera, ks. Jana Kaczkowskiego, Piotra Żyłkę, Jolę Szymańską czy wielu wielu innych. Autorzy portalu potrafili pisać o rzeczach ważnych, skomplikowanych, czasem trudnych w sposób prosty, bez zadęcia czy wyższości. Otwartość na innych, troska o to, by za wszelka cenę burzyć okopy, w których my, katolicy, lubimy się chować to coś, czym może poszczycić się ten portal.

Deon dumny może być także z tego, iż przyciąga do siebie ludzi, tworząc wirtualną społeczność, w której każdy może czuć się dobrze.

Wielu zarzuca jednak portalowi "lewactwo", "lajtowosć" i zbyt dużą otwartość na inaczej myślących, także myślących wbrew temu, co naucza Kościół. Spotykam głosy o tym, że redaktorzy piszący tutaj zapominają, że Bóg to nie tylko miłosierdzie, ale też sprawiedliwość i sąd. Być może gdyby w sposób pobieżny przyglądnąć się treściom zawartym w tym portalu, można by z tymi tezami się zgodzić. Każdy jednak kto rzetelnie przeglądnie zawartość portalu musi się zgodzić z tym, iż w żadnym zakresie nie znajdziemy na Deonie tekstów chwalących styl życia, przekonania, wartości będące w sprzeczności z tym o czym naucza KK. Wręcz przeciwnie.

Trudniej jest przekazywać naukę KK i prawdy zawarte w Piśmie Świętym, przedstawiając pozytywny przekaz, łatwiej straszyć diabłem, sądem czy wiecznym potępieniem. Tylko czy strachem doprowadzimy kogoś do prawdziwej relacji z Jezusem? Nie sadzę. Deon w sposób perfekcyjny potrafi natomiast przekazywać prawdę że jak mawia słynny jezuita "Bóg jest dobry", nie deprecjonując jednak przy tym, prawdy iż jest także sędzią sprawiedliwym.

Nie chciałbym jednak, aby Deon.pl osiadł na laurach albo zamknął się we własnym sosie i stał się towarzystwem wzajemnej adoracji. Gdy pojawił się na rynku, pokazał nową jakość wśród mediów katolickich, chciałbym, aby ten profesjonalizm i znak jakości zawsze cechowały ten portal.

Życzę mu, aby nigdy nie przestał być otwarty na innych, niech zawsze piętnuje zło, grzech, ale nie ludzi. Niech pozostanie otwarty na inaczej myślących. Rewelacyjnym byłoby gdyby właśnie w tym miejscu mogły spotykać się zupełnie różne punkty patrzenia na KK, wiarę, Polskę i świat, te od tych skrajnie tradycjonalistycznych, konserwatywnych po tych skrajnie liberalnych.

Niech Deon nigdy nie przestanie powtarzać, że "Bóg jest dobry".

Wszystkiego co najlepsze!

Tekst ukazał się na blogu podniebem.blog.deon.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Siłą DEON.pl są przede wszystkim ludzie
Komentarze (1)
Rafał Szewczyk
16 września 2019, 22:28
10 lat siania zamętu, a ostatnio ostrej propagandy spod znaku lgbt. No osiągnięcie, że nie mogę. Jak tak dalej pójdzie, to staniecie się tęczową bojówką. Oh wait...