Bezpieczeństwo przed TV, czyli sniglem być

(fot. erik / flickr.com)
"Gazeta Wyborcza" / PAP / drr

Jedna z singielek po powrocie do domu włącza telewizor, przy nim czyta, zasypia i się budzi. Telewizor daje jej poczucie bezpieczeństwa, że ktoś przy niej jest - pisze "Gazeta Wyborcza".

Decyzja o samotnym spędzaniu życia jest często podyktowana nadmiarem pracy i obowiązków. Jednocześnie takie osoby są dobrze sytuowane finansowo, więc nie odczuwają presji znalezienia partnera z powodów ekonomicznych.

Podstawowa różnica między singlem a starymi pannami i kawalerami jest taka, że ci pierwsi są sami z wyboru, a ci drudzy z przyczyn niezależnych.

Cała rozmowa z socjolożką dr Julitą Czernecką o singlach w "Gazecie Wyborczej".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Bezpieczeństwo przed TV, czyli sniglem być
Komentarze (3)
S
skowronek
1 kwietnia 2011, 20:14
nie tylko single zasypiają przed TV, bez przesady,nie róbcie znich dziwaków wypełniajacych swój czas telewizorem. Ile takich małżeństw jest, gdzie  obydwoje nie mają nic sobie do powiedzenia i każdy ucieka w swój własny świat.
E
Ella
1 kwietnia 2011, 20:12
A ja mysle, że każdy "samotny" jest samotnym z wyboru, w pewnym sensie. Jeśli np. kobiecie trafiał sie kjandydat ne męża, ale odrzuciła go, bo jej nie odpowiadał, to też jest to w jakiś sposób wybór.
K
kropeczka
1 kwietnia 2011, 15:09
Bzdury. Mój żonaty szwagier całe dnie spędza przed telewizorem.