Podróżnik Marek Kamiński ostrzega: rezygnacja z siebie na rzecz partnera to błąd

Fot. Facebook/Marek Kamiński
Facebook/Marek Kamiński/łs

Marek Kamiński, zdobywca obu biegunów i filozof, wywołał w mediach społecznościowych debatę na temat granic poświęcenia w miłości. Twierdzi on, że rezygnacja z własnej pasji dla drugiej osoby to prosta droga do zniszczenia relacji. Jego zdaniem prawdziwa bliskość nie wymaga ciągłej obecności, lecz dojrzałej akceptacji faktu, że partner ma swój własny, nienaruszalny świat. Słowa te rzucają nowe światło na współczesne rozumienie związków, w których lęk przed samotnością często bierze górę nad wolnością.

Marek Kamiński dzieli się na Facebooku osobistą refleksją, która uderza w fundamenty tradycyjnego postrzegania partnerstwa. Podróżnik wskazuje, że moment podjęcia decyzji o kolejnej wyprawie to chwila prawdy dla każdego związku.

DEON.PL POLECA


Oto treść wpisu Marka Kamińskiego:

To, co nazywamy „potrzebą bliskości", bywa zwykłym strachem przed tym, kim jesteśmy, kiedy zostajemy sami. Dzisiaj odważnie, nie sądzisz? Każdy podróżnik zna ten moment. Telefon w dłoni, decyzja o wyjeździe już podjęta, a po drugiej stronie ktoś, kto pyta, dlaczego znowu wyjeżdżasz. Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie. Jest tylko szczerość, że droga jest częścią tego, kim jesteś, i że miłość, która próbuje to zabrać, w końcu zniszczy oboje.

Miłość potrzebuje oddechu

Kamiński podkreśla, że najzdrowsze relacje polegają na budowaniu przestrzeni, w której obie osoby mogą pozostać sobą. Podróżnik przez lata uczył się, że miłość nie polega na rezygnacji z siebie, nawet jeśli oznacza to długie tygodnie rozłąki. Prawdziwa bliskość czasem wymaga dystansu, by móc wrócić do siebie z pełną świadomością wyboru.

Współczesne społeczeństwo wciąż utożsamia kochanie z nieustanną obecnością, co według podróżnika jest błędem. Ci, którzy decydują się na życie z osobą o silnej pasji, muszą nauczyć się innego rodzaju uczucia – takiego, które daje partnerowi „oddech”.

Pułapka świecenia blaskiem partnera

Problem pojawia się często w momencie, gdy fascynacja pasją partnera zamienia się w zazdrość. Człowiek z pasją jest atrakcyjny, bo jego życie wydaje się ciekawsze, a partner chce „ogrzać się w tym ogniu” i świecić odbitym blaskiem.

Z czasem jednak pojawia się frustracja, gdy okazuje się, że nie zajmuje się pierwszoplanowego miejsca w życiu ukochanej osoby. Wtedy może zrodzić się niebezpieczna myśl: „jeśli on zrezygnuje dla mnie z pasji, udowodni mi, że jestem ważna”. Według źródeł taka rezygnacja to katastrofa, prowadząca do nieuchronnej frustracji mężczyzny, który przestaje żyć w zgodzie ze sobą.

DEON.PL POLECA


Ogrodnik i twórca w jednym domu

W relacjach z osobami o silnej pasji często wykształca się specyficzny podział ról. Jedna osoba realizuje wielkie cele, a druga pełni rolę „ogrodnika”, który dba o przyziemne, codzienne sprawy. Przykładem takiej dojrzałej akceptacji była Elza, żona Alberta Einsteina, która pozwalała mu godzinami analizować wszechświat na strychu, dbając jedynie o to, by miał co jeść.

Taki układ może być dobry i trwały, jeśli obie strony w pełni go akceptują. Kluczowe jest pytanie, dlaczego wybieramy partnera z pasją – czy szukamy w nim prestiżu i bezpieczeństwa, czy realnie chcemy z nim współistnieć, zachowując własną odrębność.

Kiedy pasja staje się ucieczką

Ważnym aspektem jest moment, w którym pasja pojawia się w życiu człowieka. Jeśli istniała ona przed związkiem, partner wchodzi w relację ze świadomością stylu życia drugiej osoby. Marek Kamiński zaznacza, że sam na początku związku postawił sprawę jasno: samotne podróże to aspekt jego życia, który się nie zmieni.

Sytuacja komplikuje się, gdy nowa pasja wybucha nagle w trakcie trwania stałego związku. Wówczas warto zadać sobie pytanie, czy nie jest to forma ucieczki od problemów w relacji. Taka zmiana układu sił może być sygnałem, że w związku brakuje właściwej komunikacji lub wspólnych obszarów intymności.

Dojrzałość to współzależność

Najwyższą formą rozwoju relacji jest współzależność, a nie całkowita zależność czy absolutna niezależność. Zależność jest domeną dzieciństwa, natomiast niezależność to etap dążenia do bycia „kompletnym” człowiekiem. Dopiero dwie kompletne osoby mogą stworzyć dojrzały związek, w którym wymieniają się zasobami.

W takim modelu jedna osoba może dawać pasję i szeroką perspektywę na świat, a druga wnosić stabilizację w innych aspektach życia. Pasja sprawia, że życie staje się atrakcyjne i pozwala przeżywać kilka istnień równocześnie, o ile partnerzy potrafią się tymi doświadczeniami wymieniać.

Kim jest Marek Kamiński?

Marek Kamiński to polarnik, podróżnik, żeglarz, a także filozof i przedsiębiorca. Jako pierwszy człowiek na świecie zdobył oba bieguny Ziemi w ciągu jednego roku bez pomocy z zewnątrz. Studiował filozofię oraz fizykę na Uniwersytecie Warszawskim, co przekłada się na jego głębokie, refleksyjne podejście do życia i relacji międzyludzkich. Włada ośmioma językami, w tym japońskim i norweskim. Jego doświadczenie ekstremalnej samotności podczas wypraw pozwala mu na sformułowanie tak odważnych tez o potrzebie dystansu w miłości.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Podróżnik Marek Kamiński ostrzega: rezygnacja z siebie na rzecz partnera to błąd
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.