Atak nożownika w jarosławskim klasztorze. Księża walczą o życie [AKTUALIZACJA]

Atak nożownika w jarosławskim klasztorze. Księża walczą o życie [AKTUALIZACJA]
Fot. Facebook/Gazeta Jarosławska
Interia/TVPInfo/Gazeta Jarosławska/Łukasz Bok/łs

31-letni napastnik ugodził nożem czterech mężczyzn i kobietę (trzech duchownych i dwie osoby świeckie) na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu – poinformowała miejscowa policja. Ranni zostali przewiezieni do szpitala w stanie zagrażającym życiu, gdzie jeden z księży zmarł - jak poinformowała w rozmowie z TVP Info s. Barbara z jarosławskiego opactwa - jest to 71-letni ks. Stanisław.

Informację o śmierci jednego z poszkodowanych potwierdziła aspirant sztabowa Anna Długosz z jarosławskiej policji oraz Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Śmierć kapłana potwierdził także dyrektor jarosławskiego szpitala, który poinformował, że ofiara zmarła na SOR, w wyniku zatrzymania krążenia.

DEON.PL POLECA

Ile osób nie żyje?

O śmierci drugiego kapłana poinformowała Gazeta Jrosławska. Miał on umrzeć podczas operacji. Tej informacji jednak oficjalnie nie potwierdzono. Jak informuje prokuratura dwie ofiary wciąż znajdują się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. W asyście policji do szpitala trafił początkowo także napastnik, który jednak nie wymagał hospitalizacji.

Do ataku nożem doszło 24 września około godz. 9:30, tuż przed rozpoczęciem Mszy św. Pierwsi na miejscu byli funkcjonariusze policji, którzy ustalili, że zaatakowanych zostało w sumie pięć osób – informuje aspirant sztabowy Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu. Według ustaleń Interii jest to trzech księży oraz dwie osoby świeckie.

Zaczęło się od agresji słownej

Wszystko zaczęło się od agresji słownej – przyznała w rozmowie z TVP Info s. Barbara z jarosławskiego opactwa. Próbowano go uspokoić, sytuacja eskalowała i mężczyzna wyciągnął nóż. – Otrzymujemy wciąż telefony i SMSy z pytaniem czy jesteśmy bezpieczne. Jesteśmy w szoku, że dokonał się taki zamach na naszą tożsamość i na całe dobro, które się tutaj dzieje. Ja nie przypominam sobie, by miały tu miejsce jakieś ataki – powiedziała benedyktynka.

31-letni sprawca, obywatel Ukrainy, został zatrzymany przez funkcjonariuszy na miejscu zdarzenia. Według relacji świadków nie bronił się - na widok policjantów rzucił nóż i podniósł ręce do góry. Obecnie funkcjonariusze zbierają ślady i prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnego przebiegu zdarzenia. Jak informuje prokuratura, trwają także czynności wstępne ze sprawcą. Kiedy dobiegną końca zostanie on umieszczony w pomieszczeniu dla zatrzymanych. Została mu także pobrana krew do badań.

Policja nie ustaliła na razie motywu działania sprawcy. – To być może wynik rosyjskiej propagandy, która szczuje Polaków na Ukraińców i Ukraińców na Polaków. By temu zapobiegać należy typować osoby z zaburzeniami, które mogą być najbardziej podatne na taką propagandę – powiedział na antenie TVP Info Piotr Niemczyk, ekspert z zakresu bezpieczeństwa i służb specjalnych.

Nie wiadomo dlaczego mężczyzna znalazł się na terenie opactwa. Teren klasztoru był jak dotąd miejscem otwartym dla każdego. Do pierwszego ataku miało dojść najpierw na terenie klasztornej kuchni, a następnie napastnik przeniósł się do kościoła, gdzie o godz. 10:00 miała rozpocząć się Msza św.

Szkoły w Jarosławiu otrzymały zalecenie od zespołu zarządzania kryzysowego, by nie pozwalać uczniom wychodzić na zewnątrz – podaje portal Interia.

DEON.PL POLECA


Sprawca miał przyjechać rano z terenu Niemiec

Jak poinformowała Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu sprawca przyjechał dziś z terenu Niemiec do Polski. Nie był mieszkańcem ośrodka dla uchodźców, który znajduje się na terenie opactwa. Jest to ośrodek stacjonarny, w którym wolontariusze pomagali głównie uchodźcom z Ukrainy.

Jak zaznaczył na antenie TVP Info Dariusz Loranty, były policjant, funkcjonariusze kryminalni przesłuchują świadków, zabezpieczają wszelkie możliwe ślady, w tym nagrania z monitoringu. Motyw tego morderstwa mógł być religijny, ale też mogło chodzić o zemstę za dawne krzywdy - motywy mogą być różne, to jest do ustalenia - mówi były policyjny negocjator. Możliwe, że sprawca chciał po prostu zabić jak najwięcej osób.

Jak informuje burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz do ataku doszło w kościele i są naoczni świadkowie tego zdarzania. Według Interii przy zatrzymanym mężczyźnie znaleziono ukraiński paszport.

Arcybiskup apeluje o modlitwę

Na miejsce tragedii przybył między innymi biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej Stanisław Jamrozek. Z kolei arcybiskup przemyski opublikował na oficjalnej stronie archidiecezji oświadczenie, w którym zaapelował o modlitwę w intencji ofiar nożownika. – Chciałbym serdecznie poprosić o modlitwę w intencji zmarłego kapłana, a także w intencji tych, którzy zostali poszkodowani wskutek tego ataku – napisał abp Adam Szal.

Metropolita przemyski z niepokojem przyjął informację o ataku nożownika, do którego doszło w Jarosławskim Opactwie, w którym mieści się Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej. – Wydarzyła się tragedia. Tragedia, która jest związana z przelaniem krwi, z niezrozumiałymi postawami ludzi – zaznacza hierarcha.

Abp Szal apelując o modlitwę w intencji wszystkich poszkodowanych, zachęca do tego, aby „okazać solidarność całej wspólnocie i rodzinom, i tym, którzy tam mieszkają”. – Módlmy się także w intencji sprawcy, o jego nawrócenie, o trzeźwienie – zaapelował hierarcha.

– Niech to wydarzenie będzie okazją do refleksji, do solidarności i do wspólnej modlitwy za tych, którzy są dotknięci wydarzeniami nieraz  bardzo brutalnymi, niezrozumiałymi. Oby one nie rodziły jakiejś nienawiści czy niechęci, ale by jakoś wpływały na naszą solidarność wzajemną, na naszą łączność duchową – zaznacza abp Szal.

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Atak nożownika w jarosławskim klasztorze. Księża walczą o życie [AKTUALIZACJA]
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.