Miliony patrzyły na grę Jaydena Adamsa. Nikt nie widział jego cierpienia

Fot. MrPremiership / Wikimedia Commons / CC0 1.0

W ostatnich dniach świat obiegła smutna informacja o śmierci Jaydena Adamsa, 25-letniego piłkarza reprezentacji RPA, który jeszcze niedawno rozgrywał mecze na mundialowych stadionach. Informacje o ostatnich tygodniach jego życia dają do myślenia, jak bardzo nie zdajemy sobie sprawy z tego, co dzieje się w drugim człowieku.

Jayden Adams zagrał w trzech meczach reprezentacji Republiki Południowej Afryki na tegorocznych mistrzostwach świata. Wystąpił w inaugurującym mundial spotkaniu z Meksykiem, a następnie z Czechami i Koreą Południową. Ostatni mecz kadry w 1/16 finału z Kanadą spędził na ławce rezerwowych.

DEON.PL POLECA


Drużynie z południowej Afryki nie udało się przejść do kolejnej fazy rozgrywek, dlatego po odpadnięciu z turnieju piłkarze wrócili do kraju. Kilka tygodni później piłkarskim światem wstrząsnęła dramatyczna wiadomość o śmierci Jaydena Adamsa. Nikt nie mógł uwierzyć w to, że młody zawodnik jeszcze niedawno z dumą reprezentował swój kraj na największej piłkarskiej imprezie, a dziś tragiczna wieść o jego śmierci obiega serwisy informacyjne na wszystkich kontynentach.

Nagranie z szatni poruszyło kibiców

Najbardziej niepokojące okazały się jednak spekulacje dotyczące okoliczności śmierci Adamsa. W medialnych doniesieniach przewijał się wątek mówiący, że młody zawodnik z RPA miał cierpieć na depresję. Wskazywano tym samym na prawdopodobieństwo odebrania sobie życia przez Jaydena.

Internauci zaczęli zwracać uwagę na nagrania z szatni reprezentacji RPA, na których widać świętujących zawodników - tańczących i śpiewających po sukcesie drużyny. Na tych samych nagraniach, w tle można dostrzec siedzącego samotnie, wyraźnie zasmuconego Jaydena Adamsa.

DEON.PL POLECA

 

 

Oczywiście same nagrania z szatni nie są wystarczającym dowodem na zmaganie się z depresją, tym bardziej, że tych spekulacji nie potwierdziła rodzina zmarłego ani federacja piłkarska. Jednak ministerstwo sportu RPA przekazało, że podczas turnieju 25-latek odebrał bolesną dla niego wiadomość o śmierci babci. Być może właśnie te wydarzenia wpłynęły na postawę piłkarza w szatni podczas mistrzostw świata. Nie wiadomo jednak, czy mają również związek z jego nagłą śmiercią. Wszystkie okoliczności są obecnie sprawdzane przez tamtejszą policję, dlatego wszelkie spekulacje dotyczące przyczyn śmierci należy traktować z dużą ostrożnością.

Za numerem na koszulce krył się człowiek

Śmierć młodego piłkarza z RPA, którego występy dopiero co oglądali fani futbolu na całym świecie, zwróciła uwagę na niezwykle ważny problem społeczny. Chodzi o skryte zmaganie z trudnościami, których często nie dostrzega nawet najbliższe otoczenie. Kto wie, czy Adams naprawdę miał problemy natury psychicznej, takie jak depresja, które mogły doprowadzić go do tragicznej śmierci. Wiemy natomiast, że podczas mundialu mierzył się z bolesną wiadomością o śmierci babci i mimo osobistej tragedii reprezentował swój kraj na największej piłkarskiej scenie świata.

Kibice na stadionie i widzowie przed telewizorami widzieli tylko wizerunek zawodnika drużyny z Afryki z numerem 23 na koszulce. Natomiast koledzy z boiska i sztab szkoleniowy prawdopodobnie zwracali uwagę głównie na jego dyspozycję fizyczną i widzieli w nim element większej układanki mającej zagwarantować sukces sportowy. W tym wszystkim bardzo łatwo przestać dostrzegać człowieka z jego emocjami, wrażliwością i własnymi zmaganiami.

Do dramatycznych informacji o śmierci Jaydena Adamsa odniósł się także Mateusz Borek, znany dziennikarz sportowy i komentator mundialowych rozgrywek:

- Cieszcie się życiem, bo nie znacie dnia ani godziny. Dzisiaj bardzo dokładnie obejrzałem jeden z tych filmików, kiedy reprezentacja Hugo Broosa cieszyła się z awansu do 1/16 finału i wszyscy na stołach tańczyli, byli uśmiechnięci, w euforii i gdzieś tam kompletnie niezauważony siedział ten 25-letni chłopak ze wzrokiem wbitym w podłogę czy gdzieś w ścianę po drugiej stronie, nie uczestniczący kompletnie w tym święcie. I po prostu zdałem sobie sprawę, że wielu ludzi zmaga się jednak z dużymi problemami i są to czasami problemy takie niewidzialne - mówił w rozmowie z Kanałem Sportowym.

Najtrudniejszy mecz rozgrywa się z samym sobą

Przesłanie dramatycznego wydarzenia, które miało miejsce w cieniu trwających mistrzostw świata, nie może ucichnąć wraz z ostatnim gwizdkiem turnieju w Stanach Zjednoczonych. Nie ma znaczenia, czy interesuję się piłką nożną, czy jest mi ona zupełnie obojętna. Śmierć 25-letniego piłkarza z RPA zwraca uwagę na samotność człowieka w pędzie współczesnego świata. Nieraz oklepane wydają się słowa, że można być najbardziej samotnym pośród tłumów ludzi, ale właśnie ta historia udowadnia, że można i to w blasku reflektorów, otoczonym przez kibiców i kolegów z drużyny, będąc oglądanym przez miliony widzów na całym świecie.

Kiedy Jayden wybiegał na boisko, by rozegrać mecz na mundialu, z całą pewnością niejeden zazdrościł mu tak ogromnego wyróżnienia. Kto z młodych chłopaków nie marzył o zagraniu w reprezentacji na tak ważnym turnieju? Już nie dowiemy się, czy ostatnie występy w drużynie narodowej sprawiły mu choć odrobinę radości. Pewne jest jednak to, że szczęścia nie mierzy się miarą zagrania na mistrzostwach świata. Historia Jaydena Adamsa przypomina jednak, że życiowe sukcesy nie chronią człowieka przed cierpieniem, stratą i samotnością. To, co widać z zewnątrz, bardzo rzadko pokazuje całą prawdę o drugim człowieku.

W naszym otoczeniu również nie brakuje ludzi, którzy zmagają się z trudnościami, choć na pierwszy rzut oka wydają się szczęśliwi i spełnieni. Mówi się przecież, że najciemniej jest pod latarnią i to powiedzenie można odnieść także do niezauważania problemów u tych, którzy pozornie powinni być najszczęśliwsi. Pozycja społeczna i posiadane dobra materialne niewiele mówią o tym, co człowiek przeżywa w środku.

Tuż obok nas mogą być ludzie, którzy przeżywają dramat, balansując na granicy życia i śmierci. Nie ma znaczenia, jak daleko zaszli, jakim podziwem się cieszą ani ile mają pieniędzy.

Dziennikarz i publicysta. Pisze o sprawach społecznych i wyzwaniach współczesnego świata. Ukończył z wyróżnieniem dziennikarstwo i komunikację społeczną oraz dziennikarstwo specjalistyczne i medioznawstwo na UPJPII w Krakowie. Laureat Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka (2026), nominowany do niej również w 2023 roku.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Miliony patrzyły na grę Jaydena Adamsa. Nikt nie widział jego cierpienia
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.