Pamięć o oprawcach i ich okrucieństwie niczemu dobremu nie służy

Fot. Depositphotos

Koniec lata i początek jesieni wydaje się należeć do wielkich polskich pisarzy. Na łamach czasopism i portali internetowych toczy się gorąca dyskusja nad ekranizacją „Lalki” Bolesława Prusa, a wielu czytelników czeka z niecierpliwością na premierę najnowszej powieści laureatki literackiej Nagrody Nobla – Olgi Tokarczuk. W tym miesiącu jej książka „Świata jest za dużo” trafi do księgarń.

Literacką temperaturę tych dni podgrzewa dodatkowo fakt, że już w najbliższą niedzielę, 4 października, oczy miłośników polskiej literatury zwrócą się w stronę Warszawy. To właśnie wtedy poznamy laureata jubileuszowej, trzydziestej edycji Nagrody Literackiej Nike.

W tej atmosferze sięgnąłem po raz kolejny po mój zakurzony, ilustrowany egzemplarz „Lalki” i przeczytałem wywiad z Olgą Tokarczuk, jaki ukazał się w najnowszym numerze Tygodnika Powszechnego. Rozmawiający z pisarką Michał Okoński i Tomasz Stawiszyński cytują narratora jej najnowszej książki, który mówi, że „jest mnóstwo rzeczy, które nie powinny być pamiętane”. Olga Tokarczuk odnosząc się do tych słów przyznaje, że „ludzie mają prawo, żeby zapomnieć”. Dostrzegam w tym głęboką mądrość.

Gdy po tragedii World Trade Center w Nowym Jorku zadzwoniłem do mojego współbrata mieszkającego na Manhattanie, by wyrazić moją solidarność, powiedział mi: „Musimy żyć dalej. Będziemy zawsze pamiętali o bohaterskich strażakach, którzy oddali życie, by ratować ludzi, ale chcemy zapomnieć o tych, którzy do tej tragedii doprowadzili. Nie chcemy ich pamiętać”.

Pamięć o oprawcach i ich okrucieństwie niczemu dobremu nie służy. Chcemy pamiętać bohaterów, a nie tych, przez których cierpieli. Nie tak myślą niektóre środowiska, które rozdrapują dawne rany. Powracają wciąż do okrucieństwa oprawców i chcą rozliczać ich dzieci. To zupełnie niepotrzebna pamięć!

DEON.PL POLECA



Pamięć o ludziach złych i występnych, pamięć o sprawcach ludzkiego cierpienia, jest złą pamięcią. Dobra pamięć nie pamięta złego. Dobra pamięć nie pozwala zapomnieć o szlachetnych postawach niewinnych ofiar. Pamięta dobro. Wspomina ludzi, którzy powinni na zawsze pozostać na kartach naszej historii. Taka pamięć nie nakręca spirali nienawiści. Gdy Kościół kanonizuje męczenników, to nie czyni tego po to, by pamiętać o ich prześladowcach i bestialstwie morderców, lecz po to, by zachować w pamięci heroizm świętych, często umierających ze słowami przebaczenia na ustach. O taką piękną pamięć powinna dbać literatura zadając nam pytania, na które da się w pełni odpowiedzieć jedynie życiem.

Olga Tokarczuk to jedyna żyjąca polska noblistka i słusznie wymagamy od niej proroczego głosu, głębokiej refleksji nad tym, co się z nami dzieje. Jej pozytywna mowa noblowska o czułości i ożywianiu opowieścią tego, co martwe, była przesłaniem, które poruszyło serca czytelników na całym świecie. Wielkie więc mam oczekiwania wobec jej nowej książki. Autorka „Biegunów” i „Ksiąg Jakubowych” nie jest oderwana od spuścizny polskiej literatury. Jest z nią głęboko zżyta. Podobnie jak wielu fanów Prusa zafascynowana jest jego „Lalką”, jako opowieścią wciąż aktualną, stawiającą uważnemu czytelnikowi ważne pytania.

W swoim eseistycznym tomie „Lalka i perły” udowadnia Tokarczuk, że wielka literatura wciąż pulsuje życiem i ma nam wiele do powiedzenia. W Wokulskim widzi człowieka szukającego desperacko własnej tożsamości, zagubionego pośród walącego się świata. Podobnie, jak wielu pogubionych dziś ludzi. W książce „Świata jest za dużo” sięga do zaginionej powieści Bruno Schulza „Mesjasz”, która choć nieznana, pozostanie dla mnie zawsze metaforą Tego, którego zagubiliśmy. Przestrogą, by nie przegapić najważniejszego momentu naszego życia.

Czego szukamy w dziełach wielkich mistrzów? Potwierdzenia naszych własnych uprzedzeń i odświeżenia dawnych ran, czy raczej lekarstwa na chaos współczesności? Wielcy pisarze pokazują, że w zgiełku tego świata ktoś musi zadawać niewygodne pytania i ktoś musi być naszą „dobrą pamięcią”, by ocalić wiarę we wspólną przyszłość. „Świata jest za dużo” dla jednego człowieka, za dużo dla jednego tylko narodu.

DEON.PL POLECA

Dyrektor Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie Falenicy. Redaktor portalu jezuici.pl Studia teologiczne i biblijne odbył na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a studia z zarządzania oświatą na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Pracował we Włoszech jako wychowawca w ośrodku dla narkomanów oraz prowadził w Gdyni Poradnię Profilaktyki Uzależnień. Przez 21 lat kierował placówką doskonalenia nauczycieli Centrum Arrupe, w latach 2002-2007 był dyrektorem Gimnazjum i Liceum Jezuitów w Gdyni, a w latach 2019-2024 socjuszem Prowincjała. Autor książek z dziedziny edukacji i duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Pamięć o oprawcach i ich okrucieństwie niczemu dobremu nie służy
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.