Wakacje jeszcze trwają. Dlaczego oddajemy sierpień wrześniowi?
fot. Depositphotos
Przed nami kilkanaście ostatnich dni wakacji. Do określenia orientacyjnej daty nie potrzeba nawet kalendarza. Wystarczy przejść alejkami marketów czy, posłuchać haseł reklamowych, by dotarło do nas, że trwa już wielka akcja „back to school”. Ale czy to jeszcze wakacje, czy emocjonalnie dzieci już są w swoich szkolnych ławkach?
Prawdopodobnie wielu z nas zdaje sobie sprawę, że w znacznym stopniu jesteśmy kształtowani przez świat wielkiego biznesu i marketingu, który już dawno zaczął wpływać na to, co widzimy, słyszymy, ale i na to, co czujemy. Można by obstawiać zakłady, jak szybko w sklepach zaczną pojawiać się znicze na Wszystkich Świętych oraz ile dni minie, zanim obok nich zasiądą czekoladowe Mikołaje. Podobnie teraz – mimo letniej pogody – ze wszystkich stron wkrada się już szkolna rzeczywistość.
Świat ciągle pcha nas w przyszłość
Z roku na rok mamy wrażenie, że świat coraz bardziej przyspiesza. Nie mamy przestrzeni, by nacieszyć się jednymi świętami, bo kilka dni później orientujemy się, że nasze oczy zwrócone są w kierunku kolejnych. Z jednej strony można powiedzieć, że odbiera nam się możliwość spokojnego przeżycia jednego okresu. Z drugiej strony czas poprzedzający najbardziej wyjątkowe dni roku coraz bardziej się wydłuża, odbierając im przy tym niemal całą wyjątkowość. Od razu na myśl przychodzi Boże Narodzenie i przedświąteczne szaleństwo, które zaczyna się już w listopadzie, a po jego zakończeniu jest powoli zastępowane wielkanocnymi zającami.
Analogicznie wygląda czas wakacji. Po Wielkanocy cele sprzedażowe koncentrują się wokół majówki, aktywności na świeżym powietrzu i nadchodzącego lata. I chyba ten okres wyróżnia się względną normalnością, kiedy nie czujemy intensywnej presji, by już przygotowywać się na to, co nadejdzie za chwilę. Może poza wakacyjnymi ofertami biur podróży.
Analogicznie wygląda czas wakacji. Po Wielkanocy cele sprzedażowe koncentrują się wokół majówki, aktywności na świeżym powietrzu i nadchodzącego lata. I chyba ten okres wyróżnia się względną normalnością, kiedy nie czujemy intensywnej presji, by już przygotowywać się na to, co nadejdzie za chwilę. Może poza wakacyjnymi ofertami biur podróży.
Czy sierpień to jeszcze wakacje?
Skoro przeszliśmy już przez niemal cały rok, trzeba zadać sobie pytanie: ile trwają współczesne wakacje? Czy nasze dzieci mogą emocjonalnie odpocząć od szkolnej codzienności przez całe dwa miesiące? Jak zwykle można odpowiedzieć: to zależy. Zależy od podejścia samego dziecka, bo przecież jedne dzieci lubią szkołę bardziej niż inne. Biorąc jednak pod uwagę te same kryteria co w przypadku poprzednich pór roku, trzeba przyznać, że wakacje trwają coraz krócej. Można odnieść wrażenie, że dla wielu uczniów większa część sierpnia nie jest już równie przyjemnym czasem wakacji co poprzedzający go lipiec.
Dawniej zakupowy szał związany z powrotem do szkoły rozpoczynał się pod koniec sierpnia, natomiast dzisiaj pierwsze przybory na półkach sklepowych pojawiają się już w lipcu. Sierpień to już wszechobecne hasła: „Przygotuj się na powrót do szkoły”, „Akcja Back to School”, „Pierwszy dzwonek tuż, tuż”. Wiadomo, na początek roku szkolnego trzeba się przygotować: zeszyty, piórniki, kredki, ołówki. Ale czy jest to tak niecierpiące zwłoki przedsięwzięcie, że nie może poczekać do ostatnich dni wakacji?
Dawniej zakupowy szał związany z powrotem do szkoły rozpoczynał się pod koniec sierpnia, natomiast dzisiaj pierwsze przybory na półkach sklepowych pojawiają się już w lipcu. Sierpień to już wszechobecne hasła: „Przygotuj się na powrót do szkoły”, „Akcja Back to School”, „Pierwszy dzwonek tuż, tuż”. Wiadomo, na początek roku szkolnego trzeba się przygotować: zeszyty, piórniki, kredki, ołówki. Ale czy jest to tak niecierpiące zwłoki przedsięwzięcie, że nie może poczekać do ostatnich dni wakacji?
Trzeba pamiętać, że dzieci są różne i różne jest ich podejście do powrotu w szkolne mury. Dla jednych to miły moment ponownego spotkania z kolegami i koleżankami z klasy. Być może im szkolne przygotowania sprawią niemałą radość. Są jednak również dzieci, które myśl o szkolnym korytarzu przyprawia o ból brzucha i poczucie lęku. W przypadku niektórych uczniów może to przybierać znacznie poważniejszą postać, określaną jako fobia szkolna.
Nie oddawajmy sierpnia wrześniowi
Istota problemu z wakacyjnymi przygotowaniami do pierwszego września nie tkwi w samych zakupach. To ważne, by uczyć dziecko, żeby nie odkładało wszystkiego na ostatnią chwilę. Jednak równie istotne jest pokazanie, że niektóre sprawy mogą poczekać, bo na wszystko przyjdzie czas. Mówi się często, że życie dzieci jest beztroskie, stąd nieraz nie zwracamy uwagi na to, jak przeżywają te ostatnie tygodnie wakacji. Myślimy: mają wolne, to odpoczywają. W rzeczywistości sami rezygnujemy z tych ostatnich dni, przyłączając je już niejako do września, a dzieciom pozwalamy żyć już tylko powrotem do szkoły.
Ostatnie dni sierpnia to wciąż wakacje, które można wykorzystać na odpoczynek i spędzenie czasu ze swoimi dziećmi. Być może teraz nie uświadamiamy sobie w pełni, czym różni się ten letni okres, kiedy dzieci są w domach, od roku szkolnego. Przyjdą szare dni jesieni i zimy, kiedy będziemy wychodzić z domu w ciemności, a wracać o zmroku. Rodzice będą zmęczeni po pracy, a dzieci pewnie będą w swoich pokojach przygotowywać się do kolejnego dnia nauki. Czy naprawdę opłaca się oddać te ostatnie dni sierpnia wrześniowi i skupić się już wyłącznie na wyprawce szkolnej? Wakacje jeszcze trwają.
Ostatnie dni sierpnia to wciąż wakacje, które można wykorzystać na odpoczynek i spędzenie czasu ze swoimi dziećmi. Być może teraz nie uświadamiamy sobie w pełni, czym różni się ten letni okres, kiedy dzieci są w domach, od roku szkolnego. Przyjdą szare dni jesieni i zimy, kiedy będziemy wychodzić z domu w ciemności, a wracać o zmroku. Rodzice będą zmęczeni po pracy, a dzieci pewnie będą w swoich pokojach przygotowywać się do kolejnego dnia nauki. Czy naprawdę opłaca się oddać te ostatnie dni sierpnia wrześniowi i skupić się już wyłącznie na wyprawce szkolnej? Wakacje jeszcze trwają.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Skomentuj artykuł