Zawyły syreny, przyszedł alert RCB. Lekarze: mamy przyjmować pacjentów czy się ewakuować?

Zawyły syreny, przyszedł alert RCB. Lekarze: mamy przyjmować pacjentów czy się ewakuować?
zdj. poglądowe / fot. depositphotos.com
medonet.pl / DEON.pl / red.

Jak czytamy w Medonecie kolejne alarmy RCB i uruchamiane syreny w województwie lubelskim wywołują niepokój nie tylko wśród mieszkańców regionu. Niepewność dotyczy także lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy nie wiedzą, jak powinni postępować w trakcie alarmów. Przedstawiciele środowiska medycznego apelują o pilne opracowanie jasnych procedur postępowania dla przychodni i pacjentów. 

W poniedziałek 28 września mieszkańcy wielu miejscowości na Lubelszczyźnie otrzymali kolejne alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z zaleceniem znalezienia bezpiecznego schronienia. W tym samym czasie w części regionu uruchomiono syreny alarmowe. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej podkreślają, że wciąż nie mają jednoznacznych wytycznych, jak powinni zachować się w takiej sytuacji — zarówno oni, jak i pacjenci przebywający w przychodniach.

Powtarzające się ostrzeżenia związane z sytuacją za wschodnią granicą rodzą coraz więcej pytań nie tylko wśród mieszkańców, ale także w placówkach ochrony zdrowia. W czasie alarmów przychodnie nadal przyjmują pacjentów, a personel medyczny nie otrzymał dotąd jasnych instrukcji dotyczących dalszego postępowania. 

Brak procedur w przychodniach. Lekarze apelują o wytyczne 

Na problem zwrócił uwagę Tomasz Zieliński, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców. W swoim wpisie na LinkedIn przyznał, że kolejne alerty RCB wpływają na codzienną pracę przychodni, a personel medyczny nie otrzymał dotąd jednoznacznych instrukcji postępowania. Zieliński wskazał, że nie wiadomo, czy w momencie ogłoszenia alarmu przychodnie powinny przerywać pracę i ewakuować pacjentów do miejsc schronienia, czy też kontynuować działalność do czasu wydania kolejnych komunikatów przez służby. Zwrócił uwagę, że lekarze rodzinny zwrócili się do władz województwa z prośbą o konkretne wytyczne, jednak do tej pory nie otrzymali odpowiedzi. 

Różne komunikaty, różne godziny 

Dodatkowym problemem jest sposób przekazywania ostrzeżeń. Zieliński zauważył, że mieszkańcy różnych części województwa otrzymują odmienne komunikaty — w niektórych miejscach uruchamiane są syreny, w innych wysyłane są wiadomości SMS, a alerty docierają na telefony w różnym czasie. Zdarza się, że jedna osoba otrzymuje ostrzeżenie, podczas gdy na innym telefonie pojawia się już informacja o odwołaniu alarmu. Takie rozbieżności utrudniają ocenę sytuacji i podejmowanie decyzji zarówno przez mieszkańców, jak i personel medyczny.

Lekarze podkreślają, że w województwie lubelskim mieszkańcy otrzymują dwa rodzaje komunikatów: jeden informuje o obecności polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej, drugi zaleca udanie się w bezpieczne miejsce. Brak spójności w przekazie powoduje dezorientację i utrudnia szybkie reagowanie na zagrożenie. 

Lekarze czekają na spotkanie z władzami 

Przedstawiciele środowiska lekarzy rodzinnych podkreślają, że problem powinien zostać rozwiązany na poziomie wojewódzkim poprzez opracowanie jednolitych procedur dla wszystkich placówek. Tomasz Zieliński poinformował, że lekarze zwrócili się o spotkanie z przedstawicielami wojewody i Narodowego Funduszu Zdrowia, aby ustalić jasne zasady postępowania dla przychodni podstawowej opieki zdrowotnej w przypadku kolejnych alertów i alarmów. Zaznaczył, że mimo upływu 11 dni od skierowania pisma, do spotkania wciąż nie doszło. Według Zielińskiego, dla województwa lubelskiego potrzebne są jasne wytyczne dla wszystkich podmiotów POZ, jednak na razie ich nie ma, a kolejne alerty pojawiają się regularnie. 

Bezpieczeństwo pacjentów i personelu 

Brak jednoznacznych procedur dotyczy nie tylko organizacji pracy przychodni, ale również bezpieczeństwa pacjentów. W placówkach POZ codziennie przebywają osoby starsze, przewlekle chore, rodzice z małymi dziećmi czy pacjenci wymagający pilnej pomocy. W sytuacji alarmowej personel musi zadbać zarówno o bezpieczeństwo własne, jak i pacjentów oraz zapewnić ciągłość udzielania świadczeń. Obecnie każda placówka może podejmować decyzje na własną rękę, co rodzi ryzyko chaosu i różnych standardów postępowania w zależności od miejsca.

Lekarze apelują o szybkie opracowanie jasnych i jednolitych wytycznych, które pozwolą na skuteczne i bezpieczne działanie w sytuacjach zagrożenia. W obliczu powtarzających się alarmów i braku spójnych procedur, zarówno pacjenci, jak i personel medyczny pozostają w niepewności co do właściwego postępowania.

Źródło: medonet.pl

DEON.PL POLECA



DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Zawyły syreny, przyszedł alert RCB. Lekarze: mamy przyjmować pacjentów czy się ewakuować?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.