"Zlikwidujmy te obozy koncentracyjne". Kard. Krajewski wzywa do przyjęcia uchodźców z Lesbos

(fot. PAP/EPA/ORESTIS PANAGIOTOU // Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)
CNS / kk

W kilka godzin po potężnym pożarze w obozie Moria, jednym z największych obozów uchodźczych w Europie, bliski współpracownik papieża wezwał do permanentnego przyjęcia jego mieszkańców.

"Od wizyty Ojca Świętego w 2016 roku prosimy o to, żeby zlikwidować te obozy koncentracyjne, ale pozwalają nam tylko na przyjęcie małych grup, które przybyły do Włoch dzięki współpracy Watykanu ze Wspólnotą Sant'Egidio" - powiedział Catholic News Service kard. Konrad Krajewski.

Tragiczny pożar, który miał miejsce w obozie z wtorku na środę, pozbawił nawet tego szczątkowego dachu nad głową dwanaście tysięcy osób, w tym 4000 dzieci. Obóz był od dawna przepełniony. Nadal badana jest jego przyczyna.W obozie panowały złe warunki sanitarne. Liczba jego mieszkańców sześciokrotnie przekraczała możliwości. Niedawno odkryto tam również ognisko koronawirusa.

Większość mieszkańców obozu przebywa teraz na pobliskich wzgórzach. Policja powstrzymuje ich przed wstępem do miasta. Priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa najbardziej zagrożonym grupom uchodźców: rodzinom z dziećmi i osobom starszym.

DEON.PL POLECA

Możesz pomóc uchodźcom z Lesbos. Wspólnota Sant'Egidio zorganizowała zbiórkę pieniędzy. Wpłaty można kierować na konto:

Fundacja Sant’Egidio Polska
43 1750 0012 0000 0000 3519 5197
z dopiskiem UCHODŹCY

Zbiórkę znajdziesz również na Facebooku: https://www.facebook.com/donate/631066371135621/

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Zlikwidujmy te obozy koncentracyjne". Kard. Krajewski wzywa do przyjęcia uchodźców z Lesbos
Komentarze (12)
AC
~Anna Ciurka
13 września 2020, 20:06
Tak, przyjmować, a przemytnicy będa kosic kase. Jestem pewna, że dożyjemy czasów kiedy granice Europy zostaną całkowicie zamknięte - w samej Nigerii rodzi się średnio 7 mln dzieci rocznie, bieda i masowa imigracja to nasza przyszłość.
KK
~kremówkowy katolicyzm
13 września 2020, 17:16
Krajewski, przyjmij najpierw ich u siebie. Przebywaj z nimi, jadaj itd! A potem możemy sobie pogadać na tamat przyjmowania ich u nas
SK
~sebastian krajewski
13 września 2020, 19:43
Przeciez krajewski oddał im swoje mieszkanie, więcej im już nie może dać bo nic nie ma synku.
MS
~Mirosław Szczepan
13 września 2020, 21:17
Kardynał i urzędnik watykański ma inne pole do wykazania się . Próba zawstydzania maluczkich jest oczywiście o wiele bardziej bezpieczna od zadarcia z wielkimi tego świata. Widzimy , że rada Pana Jezusa ,zeby nie chwalic się dawaniem , jest bardziej uniwersalna , niz mogło się wydawać. Przestrzeganie jej uchroniłoby kardynała przed pułapką w jaką wpadł
AG
~Alicja Grzeszczuk
14 września 2020, 09:08
Rozumiem, że płaci im czynsz, wodę no i organizuje serwis sprzatający?
AM
~Andrzej Mackiewicz
13 września 2020, 14:59
Przyjmijmu uchodźców do polskich parafii ... . Często na plebaniach są słabo wykorzystane pomieszczenia ... .
AN
Ania Nowak
13 września 2020, 11:40
I co, przyjmiemy i za kilka tygodni przemytnicy dostarczą kolejnych kilka tysięcy ludzi, i co znowu? Może podesłać ich do Kataru czy ZEA, bogate arabskie kraję, niech się w końcu ruszą...
MS
~Mirosław Szczepan
13 września 2020, 11:09
Konkretnie słowa kardynała oznaczają,że rządy państw europejskichmają zmusić swoich obywateli do utrzymywania innych ludzi . W wielu rejonach świata słabe państwa są rozbijane przez imperia i korporacje. Wtedy rzeczywiście ludzie nie mają z czego żyć i mając świadomość ,że rządy państw europejskich zmuszają swoich obywteli do utrzymywania innych , chcą skorzystać z tej możliwości . Sposób w jaki kardynał chce załatwic sprawę nie rozwiąże problemu, raczej go spoteguje.Oprócz nie uwzględnienia realiów ważnym brakiem rozwiązania zaproponowanego przez kardynała Krajewskiego jest nie zastoswanie przykaznia miłości blizniego do osób , które mają zostać zmuszone do czegos .
MK
~Michał Kowalczyk
13 września 2020, 19:53
Przeczytaj ewangelie, ze zrozumieniem, a potem mów o ZMUSZANIU ludzi do kochania bliźnich i pomaganiu im. Albo jesteś ateistą, nacjonalistą, i nie interesuje cie życie wieczne i miłość Boża, albo jesteś chrześcijaninem i starasz się z całych sił, żeby naśladować Jezusa. Ulotne granice państw są dla ciebie ważniejsze od tego, co mówił do CIEBIE Bóg o miłości do drugiego człowieka? Zastanów się w co naprawdę wierzysz, jeśli musisz tłumaczyć swoje letnie podejście do przykazań ewangelii anegdotyczną "miłością do bliźniego" który będzie cierpiał jak przyjmiemy i zaczniemy pomagać uchodźcom? Co powiedział Jezus do człowieka, który pytał co robić żeby się zbawić? Gdyby sprzedał wszystko i poszedł za Jezusem to pewnie cierpiałby nieraz, czyżby Jezus nie zastosował przykazania miłości względem tego biedaka? Albo swoich apostołów? Ani prześladowanych chrześcijan? Co jest z wami nie tak, dajcie adres to wyślę wam Biblię.
MK
~Michał Kowalczyk
13 września 2020, 20:01
Dla chrześcijanina pomoc bliźniemu jest nadrzędna, ponad granicami państw, ponad przekłamanym stosowaniem "przykazania miłości" w stosunku do ludzi którzy patrzą z obrzydzeniem na biednych i potrzebujących, którzy to niby zostają "zmuszeni" do pomocy, jakie tu próbujesz wciskać. Robi mi się niedobrze na samą myśl, że ktoś w taki dramatycznie anty-chrześcijański sposób próbuje wykorzystać słowa "miłość do bliźniego".
MS
~Mirosław Szczepan
13 września 2020, 21:06
Z jakiegos powodu nie uznajesz faktów i chcesz o nich dyskutować. Dyskusja polega na czymś innym . Twoje wyobrażenia o chrześcijaństwie nie sa prawdziwe . Pierwszym warunkiem do życia zgodnego z Ewangelią i 10 Przykazaniami jest konieczność poznania prawdy . Bez spełnienia tego warunku nie można pomóc drugiej osobie. Tego tobie brakuje.
PZ
~Pani Zosia
14 września 2020, 22:17
Pan Kowalczyk ma rację (nawet jeżeli budzi to w nas niechęć, bunt, czy strach) Jezus w przypowieści o miłosiernym Samarytanie mówi nam wprost jak ma się zachować bliźni (tam nikt nie sprawdzał, czy ktoś poznał "prawdę", czy nie). Też nie chcę, aby na przemycie ludzi zyskiwali źli ludzie, ale Ci których przyjmujemy pod swój dach powinniśmy traktować jak ludzi. Przepraszam, ale mówimy o humanitarnym traktowaniu zwierzątek futerkowych (bo to nie nas dotyczy), a mamy problem z humanitarnym traktowaniem ludzi (bo mogą dostać OD NAS coś na co jeszcze nie zapracowali - jałmużnę). Nauka kościoła przypomina o: uczynkach miłosierdzia (względem ciała i duszy).