KAI / pk
- Można powiedzieć to była nasza babcia, która zawsze na nas czekała na placu dotykającym murów watykańskich. Przez lata proponowaliśmy jej wielokrotnie mieszkanie, ale zawsze odmawiała. Rok temu udało się ją namówić. Wynajęliśmy dla niej małe mieszkanko, gdzie się wprowadziła. Ostatni miesiąc zaś spędziła pod bardzo dobrą opieką sióstr zakonnych pochodzących z Korei - tak mówi o Ripaldzie Polikastro kard. Konrad Krajewski, który przewodniczył jej Mszy świętej pogrzebowej. Babcia miała 92 lata.
- Można powiedzieć to była nasza babcia, która zawsze na nas czekała na placu dotykającym murów watykańskich. Przez lata proponowaliśmy jej wielokrotnie mieszkanie, ale zawsze odmawiała. Rok temu udało się ją namówić. Wynajęliśmy dla niej małe mieszkanko, gdzie się wprowadziła. Ostatni miesiąc zaś spędziła pod bardzo dobrą opieką sióstr zakonnych pochodzących z Korei - tak mówi o Ripaldzie Polikastro kard. Konrad Krajewski, który przewodniczył jej Mszy świętej pogrzebowej. Babcia miała 92 lata.
KAI / mł
- To bardzo ważne przesłanie, byśmy byli wrażliwi, nawet gdy nie możemy pomóc, byśmy nie byli obojętni. Bo przeciwieństwem miłości jest obojętność. I to chyba najgorsze, co by mogło się nam zdarzyć. Pamiętamy ubogiego, który leżał pod schodami człowieka bardzo bogatego i ten nie zorientował się, że ten ubogi był dla niego. Myślę, że Ojcu Świętemu chodzi właśnie o to, byśmy zauważyli tych, którzy są wokół nas, którzy żyją na naszych klatkach schodowych, przed naszymi domami. Chodzi mu o to, byśmy nie byli obojętni. Bo już samo to sprawi, że będziemy w stanie im pomóc – powiedział kard. Krajewski w rozmowie z Radiem Watykańskim.
- To bardzo ważne przesłanie, byśmy byli wrażliwi, nawet gdy nie możemy pomóc, byśmy nie byli obojętni. Bo przeciwieństwem miłości jest obojętność. I to chyba najgorsze, co by mogło się nam zdarzyć. Pamiętamy ubogiego, który leżał pod schodami człowieka bardzo bogatego i ten nie zorientował się, że ten ubogi był dla niego. Myślę, że Ojcu Świętemu chodzi właśnie o to, byśmy zauważyli tych, którzy są wokół nas, którzy żyją na naszych klatkach schodowych, przed naszymi domami. Chodzi mu o to, byśmy nie byli obojętni. Bo już samo to sprawi, że będziemy w stanie im pomóc – powiedział kard. Krajewski w rozmowie z Radiem Watykańskim.
KAI / tk
300 tys. dań błyskawicznych przybyło do Watykanu jako dar koreańskiej fabryki dla papieża. Zgodnie z decyzją Franciszka to wszystko wkrótce wyruszy na Ukrainę w specjalnym transporcie, gdzie obok żywności znajdzie się też innego rodzaju pomoc humanitarna. Akcję koordynuje jałmużnik papieski, kard. Konrad Krajewski.
300 tys. dań błyskawicznych przybyło do Watykanu jako dar koreańskiej fabryki dla papieża. Zgodnie z decyzją Franciszka to wszystko wkrótce wyruszy na Ukrainę w specjalnym transporcie, gdzie obok żywności znajdzie się też innego rodzaju pomoc humanitarna. Akcję koordynuje jałmużnik papieski, kard. Konrad Krajewski.
KAI / mł
- Obecność papieskiego wysłannika w Chersoniu wlała w serca ludzi nadzieję. Tamtejsi mieszkańcy wiele wycierpieli w czasie wielomiesięcznej okupacji, a teraz muszą walczyć ze skutkami powodzi celowo wywołanej przez okupanta - mówił w rozmowie  z Radiem Watykańskim o. Mychajło Romaniw, dominikanin z Fastowa.
- Obecność papieskiego wysłannika w Chersoniu wlała w serca ludzi nadzieję. Tamtejsi mieszkańcy wiele wycierpieli w czasie wielomiesięcznej okupacji, a teraz muszą walczyć ze skutkami powodzi celowo wywołanej przez okupanta - mówił w rozmowie  z Radiem Watykańskim o. Mychajło Romaniw, dominikanin z Fastowa.
KAI / pzk
Pośród tragedii dzieje się wiele dobra – stwierdził przebywający drugi dzień w ostrzeliwanym wciąż Chersoniu kard. Konrad Krajewski. Jako przykład podał prowadzoną przez dominikanów kuchnię dla ubogich, gdzie codziennie tysiąc osób dostaje ciepły posiłek. Działa ona dzięki finansowemu wsparciu Papieża Franciszka. Papieski jałmużnik wyznał, że po mogiłach w Buczy i ekshumacjach, których był świadkiem myślał, że zobaczył już całe zło wojny, jednak teraz odkrywa jej kolejne bestialskie oblicze.
Pośród tragedii dzieje się wiele dobra – stwierdził przebywający drugi dzień w ostrzeliwanym wciąż Chersoniu kard. Konrad Krajewski. Jako przykład podał prowadzoną przez dominikanów kuchnię dla ubogich, gdzie codziennie tysiąc osób dostaje ciepły posiłek. Działa ona dzięki finansowemu wsparciu Papieża Franciszka. Papieski jałmużnik wyznał, że po mogiłach w Buczy i ekshumacjach, których był świadkiem myślał, że zobaczył już całe zło wojny, jednak teraz odkrywa jej kolejne bestialskie oblicze.
KAI / pzk
Przebywający obecnie na Ukrainie kard. Konrad Krajewski, odwiedził kuchnię charytatywną w Chersoniu, którą pod koniec kwietnia otworzyło Dominikańskie Centrum Świętego Marcina w Fastowie. Tym razem prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia i papieski wysłannik, w towarzystwie biskupa pomocniczego diecezji charkowsko-zaporoskiej Jana Sobiły, przywiózł pomoc osobom poszkodowanym w wyniku rosyjskiego ataku terrorystycznego na elektrownię wodną w Kachowce.
Przebywający obecnie na Ukrainie kard. Konrad Krajewski, odwiedził kuchnię charytatywną w Chersoniu, którą pod koniec kwietnia otworzyło Dominikańskie Centrum Świętego Marcina w Fastowie. Tym razem prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia i papieski wysłannik, w towarzystwie biskupa pomocniczego diecezji charkowsko-zaporoskiej Jana Sobiły, przywiózł pomoc osobom poszkodowanym w wyniku rosyjskiego ataku terrorystycznego na elektrownię wodną w Kachowce.
KAI / tk
Kard. Konrad Krajewski już po raz szósty udaje się na Ukrainę. Tym razem papież posyła go Chersonia, do ludzi, którzy ponoszą konsekwencje rosyjskiego ataku na tamę w Nowej Kachowce. Oni nieludzko cierpią, Rosjanie do nich strzelają. Franciszek chce być blisko nich, by wiedzieli, że on o nich pamięta i jest dla nich ojcem – powiedział przed wyjazdem papieski jałmużnik.
Kard. Konrad Krajewski już po raz szósty udaje się na Ukrainę. Tym razem papież posyła go Chersonia, do ludzi, którzy ponoszą konsekwencje rosyjskiego ataku na tamę w Nowej Kachowce. Oni nieludzko cierpią, Rosjanie do nich strzelają. Franciszek chce być blisko nich, by wiedzieli, że on o nich pamięta i jest dla nich ojcem – powiedział przed wyjazdem papieski jałmużnik.
KAI / pk
Przedwczoraj w Watykanie, tak jak w całych Włoszech był obchodzony Dzień Matki. Z tej okazji do Bazyliki św. Piotra zostały zaproszone matki z dziećmi, szczególnie te, które musiały opuścić swój kraj z powodu wojny, głodu lub trzęsienia ziemi. Mszy św. w imieniu Ojca Świętego przewodniczył jałmużnik papieski, kard. Konrad Krajewski.
Przedwczoraj w Watykanie, tak jak w całych Włoszech był obchodzony Dzień Matki. Z tej okazji do Bazyliki św. Piotra zostały zaproszone matki z dziećmi, szczególnie te, które musiały opuścić swój kraj z powodu wojny, głodu lub trzęsienia ziemi. Mszy św. w imieniu Ojca Świętego przewodniczył jałmużnik papieski, kard. Konrad Krajewski.
KAI / tk
- Dlaczego chciano zabić Jana Pawła II, tu na placu Świętego Piotra, 200 metrów stąd? Dlaczego się go tak bano, że trzeba było do niego strzelać, bo mówił, że nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa, bo wolał: «Otwórzcie drzwi Chrystusowi», nie gender, nie jakimś ideom przedziwnym, ale Chrystusowi - mówił kard. Konrad Krajewski podczas Eucharystii sprawowanej przy grobie św. Jana Pawła II.
- Dlaczego chciano zabić Jana Pawła II, tu na placu Świętego Piotra, 200 metrów stąd? Dlaczego się go tak bano, że trzeba było do niego strzelać, bo mówił, że nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa, bo wolał: «Otwórzcie drzwi Chrystusowi», nie gender, nie jakimś ideom przedziwnym, ale Chrystusowi - mówił kard. Konrad Krajewski podczas Eucharystii sprawowanej przy grobie św. Jana Pawła II.
KAI / tk
Jałmużnik papieski to jeden z najbliższych współpracowników papieża. Zwłaszcza w przypadku pontyfikatu Franciszka, tak skoncentrowanego na problemach ubogich i zmarginalizowanych. Co więcej, obecny Biskup Rzymu zmienił też trochę sposób działania pełniącego ten urząd, którym obrał już w pierwszych miesiącach po swojej elekcji kard. Konrada Krajewskiego. Purpurat wspomina teraz z uśmiechem na ustach wszystkie wydarzenia, od których rozpoczął się ten pontyfikat.
Jałmużnik papieski to jeden z najbliższych współpracowników papieża. Zwłaszcza w przypadku pontyfikatu Franciszka, tak skoncentrowanego na problemach ubogich i zmarginalizowanych. Co więcej, obecny Biskup Rzymu zmienił też trochę sposób działania pełniącego ten urząd, którym obrał już w pierwszych miesiącach po swojej elekcji kard. Konrada Krajewskiego. Purpurat wspomina teraz z uśmiechem na ustach wszystkie wydarzenia, od których rozpoczął się ten pontyfikat.
KAI / tk
W sobotę ponad 2 tys. osób, a wśród nich m.in. uchodźcy, bezdomni, uzależnieni od alkoholu i narkotyków, prostytutki czy transwestyci, wzięło udział w spektaklu cyrkowym, na który zostali zaproszeni przez papieża Franciszka.
W sobotę ponad 2 tys. osób, a wśród nich m.in. uchodźcy, bezdomni, uzależnieni od alkoholu i narkotyków, prostytutki czy transwestyci, wzięło udział w spektaklu cyrkowym, na który zostali zaproszeni przez papieża Franciszka.
PAP / tk
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski zdobył się w sobotę na gest, który wywołał zdumienie i został uwieczniony na zdjęciach i nagraniach: położył się na arenie cyrkowej, by pokazać, że nie boi się słonia. Zwierzę przeszło nad nim. Wywołało to zachwyt widzów, których polski kardynał zabrał do cyrku w Rzymie - ubogie rodziny i bezdomnych między innymi z Ukrainy.
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski zdobył się w sobotę na gest, który wywołał zdumienie i został uwieczniony na zdjęciach i nagraniach: położył się na arenie cyrkowej, by pokazać, że nie boi się słonia. Zwierzę przeszło nad nim. Wywołało to zachwyt widzów, których polski kardynał zabrał do cyrku w Rzymie - ubogie rodziny i bezdomnych między innymi z Ukrainy.
KAI / tk
- Wśród osób zaproszonych przez Franciszka na przedstawienie będą uchodźcy z rodzin ukraińskich, syryjskich, kongijskich oraz sudańskich, również więźniowie, którzy mogą opuścić miejsca osadzenia, będą osoby, które mieszkają, śpią (…) oraz pracują na ulicy – taką listę gości na spektakl w cyrku podał Jałmużnik Papieski kard. Konrad Krajewski.
- Wśród osób zaproszonych przez Franciszka na przedstawienie będą uchodźcy z rodzin ukraińskich, syryjskich, kongijskich oraz sudańskich, również więźniowie, którzy mogą opuścić miejsca osadzenia, będą osoby, które mieszkają, śpią (…) oraz pracują na ulicy – taką listę gości na spektakl w cyrku podał Jałmużnik Papieski kard. Konrad Krajewski.
PAP / tk
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski wraca do Rzymu z piątej od początku wojny misji na Ukrainie, dokąd zawiózł kolejny transport z pomocą. Prefekt dykasterii do spraw Posługi Miłosierdzia spędził Boże Narodzenie w Kijowie.
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski wraca do Rzymu z piątej od początku wojny misji na Ukrainie, dokąd zawiózł kolejny transport z pomocą. Prefekt dykasterii do spraw Posługi Miłosierdzia spędził Boże Narodzenie w Kijowie.
KAI / pk
Wysłannik papieski kard. Konrad Krajewski kontynuuje swoją wizytę na Ukrainie. Po kilku dniach spędzonych we Lwowie, dziś jest już w Kijowie. Do stolicy kraju przywiózł on osobiście pomoc humanitarną z Watykanu. Po spotkaniach z nuncjuszem apostolskim oraz tamtejszymi biskupami, odwiedza on także miejsca i wspólnoty, które troszczą się o ubogich oraz pokrzywdzonych przez konflikt zbrojny.
Wysłannik papieski kard. Konrad Krajewski kontynuuje swoją wizytę na Ukrainie. Po kilku dniach spędzonych we Lwowie, dziś jest już w Kijowie. Do stolicy kraju przywiózł on osobiście pomoc humanitarną z Watykanu. Po spotkaniach z nuncjuszem apostolskim oraz tamtejszymi biskupami, odwiedza on także miejsca i wspólnoty, które troszczą się o ubogich oraz pokrzywdzonych przez konflikt zbrojny.
PAP / pk
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski przybył w poniedziałek do Lwowa dużym furgonem z transportem prawie 40 generatorów prądu i koszulek termicznych dla ludności. Dary te zbiera kierowana przez niego Dykasteria do spraw Posługi Miłosierdzia, by pomóc Ukraińcom przetrwać zimę.
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski przybył w poniedziałek do Lwowa dużym furgonem z transportem prawie 40 generatorów prądu i koszulek termicznych dla ludności. Dary te zbiera kierowana przez niego Dykasteria do spraw Posługi Miłosierdzia, by pomóc Ukraińcom przetrwać zimę.
PAP / pk
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski spędzi Boże Narodzenie na Ukrainie, dokąd zawiezie transport darów, w tym generatory i koszulki termiczne. To będzie kolejna podróż prefekta Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski spędzi Boże Narodzenie na Ukrainie, dokąd zawiezie transport darów, w tym generatory i koszulki termiczne. To będzie kolejna podróż prefekta Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę.
KAI / tk
Dykasteria ds. Posługi Miłosierdzia prosi o pomoc w zbiórce odzieży termicznej, która za miesiąc zostanie przekazana mieszkańcom Ukrainy, mierzących się w tym roku z wyjątkowo ciężką zimą. Apel o włączenie się w tę inicjatywę wystosował papieski jałmużnik, kard. Konrad Krajewski.
Dykasteria ds. Posługi Miłosierdzia prosi o pomoc w zbiórce odzieży termicznej, która za miesiąc zostanie przekazana mieszkańcom Ukrainy, mierzących się w tym roku z wyjątkowo ciężką zimą. Apel o włączenie się w tę inicjatywę wystosował papieski jałmużnik, kard. Konrad Krajewski.
KAI / tk
Hasłem obchodzonego w niedzielę Światowego Dnia Ubogich są słowa: „Chrystus dla was stał się ubogim” (2 Kor 8, 9). Został wyznaczony przez papieża Franciszka na 33. Niedzielę Zwykłą w liście „Misericordia et Misera”, wydanym na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, w listopadzie 2016 roku.
Hasłem obchodzonego w niedzielę Światowego Dnia Ubogich są słowa: „Chrystus dla was stał się ubogim” (2 Kor 8, 9). Został wyznaczony przez papieża Franciszka na 33. Niedzielę Zwykłą w liście „Misericordia et Misera”, wydanym na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, w listopadzie 2016 roku.
vaticannews.va/mk
Sposób przezywania modlitwy przez Jana Pawła II był wyjątkowy i niezwykle silny. "Stawał się nieobecny, (...) wchodził w głęboką relację z Bogiem. (...) Dawało to wrażenie jego nieobecności, całkowitego zatracenia się w Bogu, (...) nic go nie interesowało" - opowiadał ceremoniarz papieski kard. Konrad Krajewski. "Posiadał niezwykłą umiejętność skupienia na modlitwie. (...) Tak bardzo był zatopiony w Panu Bogu. Kiedy klękał przed Najświętszym Sakramentem czy Matką Bożą, mijał czas, a on tego nie zauważał" - potwierdzał kard. Giovanni Battista Re.
Sposób przezywania modlitwy przez Jana Pawła II był wyjątkowy i niezwykle silny. "Stawał się nieobecny, (...) wchodził w głęboką relację z Bogiem. (...) Dawało to wrażenie jego nieobecności, całkowitego zatracenia się w Bogu, (...) nic go nie interesowało" - opowiadał ceremoniarz papieski kard. Konrad Krajewski. "Posiadał niezwykłą umiejętność skupienia na modlitwie. (...) Tak bardzo był zatopiony w Panu Bogu. Kiedy klękał przed Najświętszym Sakramentem czy Matką Bożą, mijał czas, a on tego nie zauważał" - potwierdzał kard. Giovanni Battista Re.