Abp Gugerotti: Purpura kardynalska nie jest purpurą chwały, ale jest purpurą krwi

Abp Claudio Gugerotti (fot. Telepace / YouTube.com)
KAI / tk

- Purpura kardynalska nie jest purpurą chwały, ale jest purpurą krwi – stwierdził abp Claudio Gugerotti. Prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich w rozmowie z portalem Vatican News skomentował swoją nominację kardynalską, którą otrzymał od papieża w minioną niedzielę i podkreślił odniesienie kardynalatu do męczeństwa, jakie on niesie.

Odniósł się też do misji pokojowej Franciszka w związku z wojną w Ukrainie, kraju, w którym był nuncjuszem. Podkreślił, że dyplomacja watykańska „nie jest dyplomacją kalkulacji, ale dyplomacją możliwych utopii".

"Purpura nie jest purpurą chwały, jest purpurą krwi"

Informacja o nominacji przyszła do kardynała-nominata dość niespodziewanie. - Rozumiem ją przede wszystkim jako odpowiedzialność, którą uważam za szczególnie znaczącą, ale także uciążliwą, ponieważ purpura nie jest purpurą chwały, jest purpurą krwi. W mojej misji nuncjusza widziałem wiele krwi. Widziałem tak wielu ludzi składających hołd Chrystusowi krwią, a nawet przemoc, która przytłoczyła wielu ludzi, przybrała tę formę. Teraz papież, a wcześniej Bóg, wymaga ode mnie gotowości do wierności Kościołowi i papieżowi, nawet do oddania życia, jeśli to konieczne – wyznał abp Gugerotti.

Mówiąc o realiach Kościołów na Wschodzie, za które odpowiedzialna jest Dykasteria arcybiskup przypomniał, że jej kompetencje dotyczą nie tylko Bliskiego Wschodu, ale także Etiopii, Erytrei, Ukrainy. Zwrócił uwagę, że prawie wszystkie obszary chrześcijańskiego Wschodu, które obecnie doświadczają szczególnie krwawych wydarzeń zawsze były rezerwuarem wierności Chrystusowi aż do męczeństwa.

DEON.PL POLECA

- Pomyślmy o tym, czym były wielkie Kościoły Wschodnie, które obecnie zostały zredukowane do bardzo niewielu. I to nie przez przypadek, ale dlatego, że przemoc ludzi i kultur doprowadziła do ich niemal całkowitego zniknięcia. Dlatego niemal w DNA Kościołów wschodnich jest zakodowana bardzo głęboka więź ze świadectwem męczenników – powiedział abp Gugerotti.

Zwrócił uwagę, że wiele Kościołów wschodnich narodziło się w kontekście bardzo bliskim Palestynie, co odnosi się do „Pana i Mistrza, który przelał za nas swoją krew, Jezusa Chrystusa”. - Jesteśmy przedstawicielami religii, która narodziła się z krwi jej Założyciela, w przeciwieństwie do wielu innych – podkreślił. - Nie mamy zwycięskiego proroka, który założył państwo, nie jesteśmy ludem, który ma ziemskie miasto; jesteśmy wyznawcami kogoś, kto pielgrzymuje przez historię do niebiańskiego Jeruzalem” – dodał hierarcha.

Abp Gugerotti o nowej komisji

Ze szczególnym zadowoleniem abp Gugerotti odniósł się do powołania przez papieża Franciszka Komisji Nowych Męczenników w związku z Jubileuszem 2025 r. - Jest to kontynuacja intuicji Jana Pawła II, która przyniosła Kościołowi wielką nowość i która teraz, w jeszcze bardziej radykalny sposób, prowadzi nas do tego zjednoczenia, do tej komunii w męczeństwie, która jest prawdziwie tajemnicą ukrytą w Bogu, ponieważ wykracza poza wszelkie granice i bariery między Kościołami, między religiami. W tym przypadku szczególnie między wyznaniami chrześcijańskimi. Jest to zjednoczenie już urzeczywistnione we krwi – powiedział kardynał-nominat.

Pytany jak ocenia niedawną misją pokojową kard. Matto Zuppiego w Kijowie i Moskwie na rzecz pokoju w Ukrainie abp Gugerotti przypomniał, że był nuncjuszem apostolskim na Białorusi, w Ukrainie i Gruzji, gdzie wjechały rosyjskie czołgi. - Mogę powiedzieć, że kryje się za tym złożoność przyczyn, o których my, ludzie Zachodu, często zupełnie nie wiemy. Dlatego nawet komentarze, które często czytam, uważam za niezwykle ograniczone, ponieważ nie rozumieją niczego poza tu i teraz. Na Wschodzie, jeśli chcesz zrozumieć dziś, musisz zrozumieć wczoraj, a jeśli chcesz zrozumieć jutro, tym bardziej to jutro jest zakorzenione w tym, co się wcześniej wydarzyło. Nie mam poczucia, że upadek Związku Sowieckiego został dogłębnie zinterpretowany i zrozumiany przez świat zachodni. Dlatego misja kard. Zuppiego zderza się nie z jego osobistymi trudnościami w radzeniu sobie z problemami, ale ze złożonością tych problemów – powiedział kardynał-nominat.

Zaznaczył, że papież Franciszek zawsze szukał i pragnął pokoju, co wynika z jego głębokiej wiary. - Pamiętajmy, że kiedy byłem nuncjuszem na Ukrainie, papież Franciszek zainicjował zbiórkę, która przyniosła 16 milionów euro dla osób, które już wtedy były przesiedlone z Donbasu. Osobiście sprawdziłem, że aż 800 tysięcy osób skorzystało z pomocy, którą papież i katolicy w Europie zebrali - powiedział.

Abp Gugerotti przypomniał, że w czasach powstania Związku Sowieckiego papież wysyłał całe konwoje humanitarne do mieszkańców rodzącego się imperium, niezależnie od tego, czy zgadzał się z jego ideologią. - Oznacza to, że polityka papieży zawsze była i pozostaje polityką nadziei ponad wszelką nadzieję. Nasza dyplomacja nie jest dyplomacją kalkulacji, jest dyplomacją możliwych utopii – powiedział abp Gugerotti.

Zwrócił uwagę, że po upadku muru berlińskiego, co wywołało wielki entuzjazm dla nowo odkrytej wolności, „Zachód nie poszedł zobaczyć, co stało się następnego dnia, kiedy ludzie stracili wszystkie pieniądze, które mieli w banku i zostali zmuszeni do stania godzinami w kolejce po kawałek chleba”. Jego zdaniem ta niedawna sytuacja obnażyła „system nerwowy” narodów postsowieckich. W krótkim czasie ponowne pojawiły się takie zjawiska jak: odrodzenie nacjonalizmu, konflikty, trudności gospodarcze, fenomen kasty oligarchów.

Kardynał-nominat o wizycie na Białorusi

Mówiąc o swojej niedawnej wizycie na Białorusi jako specjalnego wysłannika papieża Franciszka na obchody 25. rocznicy koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Budsławskiej, abp Gugerotti powiedział: „Wspaniałe święto ludzi, którzy cierpią w milczeniu i którzy znaleźli w swojej wierze tak oczywistą dla naszych oczu siłę świadectwa, że zdobywają się na uśmiech wokół tego skromnego obrazu Matki Bożej, która jest dla nich znakiem ich tożsamości i nadziei. Dziesięć tysięcy ludzi, idących pieszo, przez lasy, jeziora, trudnymi drogami i odnajdujących solidarność we wszystkich wokół i padających na kolana, aby przejść kilka ostatnich odcinków, było dla mnie szczególną lekcją” – powiedział arcybiskup podkreślając wdzięczność białoruskich katolików za bliskość papieża i to że nie czują się zapomniani.

Abp Gugerotti podkreślił, że „wielkie nadzieje” z październikowym Synodem Biskupów na temat synodalności. - Nie wiem, co przyniesie Duch Święty, ponieważ inicjatywy ludzkie są zawsze przygotowaniem. Duch Święty nas zaskakuje, tak jak zaskoczył Sobór Watykański II i wiele innych wydarzeń w historii. Pamiętajmy, że nie świętujemy samych siebie, ani naszych sukcesów, ani naszych przygotowań, ale naszą gotowość serca na natchnienia Ducha Świętego. Każda okazja, w której Duch Święty może powiewać w sposób bardziej widoczny i obfity, staje się świętem Kościoła – powiedział prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich.

Źródło: KAI / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Abp Gugerotti: Purpura kardynalska nie jest purpurą chwały, ale jest purpurą krwi
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.