"Akcja plakatowania kościołów nie do przyjęcia". "Nasz Dziennik" przeciwny akcji "Zranionych w Kościele"

Fot. Depositphotos / Zranieni w Kościele
Więź / Zranieni w Kościele

Redakcja Naszego dziennika jest przeciwna akcji wywieszania w parafiach plakatów z numerem telefonu dla ofiar wykorzystywania seksualnego. Do akcji zachęcał w piątek prymas Polski.

Do proboszczów wszystkich polskich parafii rzymsko- i greckokatolickich wysłane zostały plakaty Inicjatywy „Zranieni w Kościele”.

Do parafii dotarł również list prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, zachęcający do wywieszania tych plakatów przed kościołami oraz informowania wiernych o możliwości kontaktu z telefonem wsparcia prowadzonym przez świeckich katolików dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele.

Akcji „Zranionych w Kościele” sprzeciwia się redakcja „Naszego Dziennika”. „Ofiarom przestępstw należy się wsparcie, to jest oczywiste. Przestępcy, którzy zdradzili Kościół, Ewangelię i skrzywdzili dzieci, powinni ponieść karę, to też jest oczywiste. Ale taka akcja plakatowania kościołów jest nie do przyjęcia!” – pisze w „Naszym Dzienniku” Sławomir Jagodziński, cytowany przez portal „Więź”.

DEON.PL POLECA

Portal dalej podaje, że według „Naszego Dziennika”, akcja sugeruje, że w „każdej parafii są przestępcy, a ich ofiarom nikt nie chce pomóc. A także utwierdza promowany przez antykatolickie ośrodki na całym świecie fałszywy stereotyp «kapłan równa się pedofil»”.

Jak wyjaśnia Zbigniew Nosowski, rzecznik prasowy Inicjatywy „Zranieni w Kościele”, wysyłka plakatów była przygotowywana od kilku miesięcy. Miała odbyć się w połowie marca br., po przewidywanym spotkaniu przedstawicieli Inicjatywy z biskupami podczas obrad Konferencji Episkopatu Polski. Do spotkania jednak nie doszło ze względu na wprowadzony w kraju reżim sanitarny. – A następnie znacząco ograniczono liczbę osób uczestniczących w nabożeństwach, wstrzymaliśmy się więc z wysyłką plakatów o kilka tygodni – mówi Nosowski.

Druk i wysyłkę plakatów sfinansowała Fundacja Świętego Józefa powołana przez Konferencję Episkopatu Polski. Akcję poprzedził list delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży skierowany do wszystkich biskupów diecezjalnych, wysłany 12 maja br. Następnie – za pośrednictwem kurii diecezjalnych – do każdej parafii w Polsce zostały przesłane, w minionym lub obecnym tygodniu, plakaty Inicjatywy „Zranieni w Kościele”. Do proboszczów trafił równocześnie list prymasa Polski, zachęcający duchownych do wsparcia telefonu zaufania poprzez wywieszenie plakatu, ogłoszenia duszpasterskie, umieszczenie informacji na stronie internetowej parafii i w mediach społecznościowych.

W swym liście do księży abp Wojciech Polak podkreśla, że „Zranieni w Kościele” to „dzieło katolików świeckich będące wyrazem ich odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła”. Dzięki niemu „osoby skrzywdzone zostają wysłuchane i otrzymują anonimowe, bezpłatne, dyskretne i profesjonalne wsparcie, w tym rzetelną informację o tym, gdzie uzyskać pomoc (psychologa, prawnika, duszpasterza) i w jaki sposób zgłosić przestępstwo do właściwych instytucji państwowych i kościelnych”.

Prymas podkreśla też fakt, że „na wtorkowe dyżury zgłaszają się również rodziny osób pokrzywdzonych, a także ludzie, dla których ten kryzys w Kościele stał się powodem zgorszenia i smutku”. Dodaje, że osoby skrzywdzone przez duchownych „właśnie we wspólnocie Kościoła, w której zostały zranione, być może przed wielu laty, powinny obecnie znaleźć wysłuchanie, poradę i pomoc, które umożliwią im wychodzenie z przeżywanej traumy”.

Rzecznik Inicjatywy „Zranieni w Kościele” dodaje: – Zapewne jest jeszcze wiele osób skrzywdzonych, które do dziś z trudem żyją z tą tajemnicą. Najstarsza dzwoniąca do nas osoba to 82-letnia kobieta, która opowiadała o swoich przeżyciach, gdy była nastolatką… Tacy skrzywdzeni ludzie znajdują się także w środowiskach czy miejscowościach, do których nie byliśmy w stanie dotrzeć poprzez dotychczasowe kanały informowania o działającym telefonie wsparcia. Liczymy, że dzięki parafiom informacja o wtorkowych wieczornych dyżurach pod numerem 800 280 900 dotrze przynajmniej do części z tych osób. Gdyby zaś okazało się, że liczba telefonów gwałtownie wzrośnie, jesteśmy gotowi błyskawicznie rozszerzyć zakres naszych dyżurów.

Do listu prymasa Polski dołączono także następującą propozycję sformułowania ogłoszenia duszpasterskiego: „W gablocie parafialnej znajduje się informacja o Inicjatywie „Zranieni w Kościele”. Jest to telefon wsparcia dla osób wykorzystanych seksualnie we wspólnocie kościelnej, czynny w każdy wtorek od godz. 19 do 22. Wszystkie osoby w ten sposób zranione, potrzebujące wysłuchania, rady i wsparcia, zachęcamy do skorzystania z tej bezpłatnej, anonimowej i profesjonalnej pomocy”.

Pełną treść listu prymasa Polski do księży znaleźć można na stronie zranieni.info. Tam również dostępne są statystyki Inicjatywy „Zranieni w Kościele” za pierwszy rok działalności, informacja finansowa oraz rekomendacje dla władz kościelnych będące owocem pierwszego roku aktywności.

Inicjatywa „Zranieni w Kościele” to telefon zaufania 800 280 900 i katolickie środowisko wsparcia dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele. Została uruchomiona w marcu 2019 r. przez świeckich katolików z warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, Laboratorium „Więzi” i Fundacji Pomocy Psychologicznej Pracownia Dialogu.

Plakat można ściągnąć w dwóch formatach: A3 albo A4.

* * *

Jeśli jesteś osobą skrzywdzoną w Kościele i potrzebujesz pomocy lub rozmowy, skorzystaj z tej infolinii. Stworzyli ją ludzie świeccy poruszeni Twoim losem.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Akcja plakatowania kościołów nie do przyjęcia". "Nasz Dziennik" przeciwny akcji "Zranionych w Kościele"
Komentarze (6)
JL
Jerzy Liwski
25 maja 2020, 14:03
Prymas zamiast kierować słowa zachęty niech się weźmie do pracy, do wyciągania konsekwencji, do ujawniania skandali etc. A tak słowa słowa słowa.
WG
W Gedymin
23 maja 2020, 16:54
A propos plakatów. Jakiś czas temu w Poznaniu, w tramwajach było pełno plakatów "ABC Społecznej Krucjaty Miłości kardynała Stefan Wyszyński" - w kościołach ich nie zauważyłem.
TM
~Tomek Mazurek
23 maja 2020, 20:08
No nie wiem. U nas były. Chodzę do poznańskich dominikanów. Może Koleżanka powinna też tam zacząć chodzić.
WG
W Gedymin
24 maja 2020, 08:31
Tak, dominikanie to kościół "inny", bardziej "żywy" i bardziej "prawdziwy", choć trochę mniej niż przed wielu laty.
AG
~Artur Gil
23 maja 2020, 15:58
Niech każdy sobie taki plakat powiesi na swoim domu a nie czyimś.
JK
~Jan Kowalski
23 maja 2020, 07:52
Z oczywistych względów dla ofiar księzy lepiej będzie gdy wsparcia i pomocy będą szukać w organizacjach nie związanych z Kościołem.