Austria: kard. Ch. Schönborn nie zgadza się ze stanowiskiem Watykanu nt. związków osób tej samej płci

fot. Frag den Kardinal / youtube.com
KAI / ml

Niedawny dokument watykański, sprzeciwiający się uznawaniu związków osób tej samej płci za małżeństwa, wywołał niezadowolenie niektórych biskupów austriackich. Arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn porównał Kościół do "matki, która nie może odmówić błogosławienia swych dzieci" i zapowiedział, że w pewnych okolicznościach będzie błogosławił pary homoseksualne.

!5 marca Kongregacja Nauki Wiary wydała orzeczenie, stwierdzające, iż związki osób tej samej płci nie mogą być uznane za małżeństwa i Kościół nie może ich błogosławić. "Nie godzi się udzielać błogosławieństwa relacjom lub nawet stałym parom, które zakładają praktykę seksualną poza małżeństwem (to znaczy poza nierozerwalnym związkiem mężczyzny i kobiety, otwartym z samej swej istoty na przekazywanie życia)" – głosi wspomniany dokument watykański.

Komentując to stwierdzenie kard. Schönborn (który w 2016 uczestniczył w prezentacji w Watykanie posynodalnej adhortacji Franciszka "Amoris Laetitia" nt. miłości małżeńskiej) kardynał oświadczył, że "nie jest z niego zadowolony".

W wywiadzie ogłoszonym 24 marca w piśmie archidiecezji wiedeńskiej “Der Sonntag” porównał on Kościół do matki, która “nie odmówi pobłogosławienia” swych dzieci, nawet wtedy “gdy jej syn lub córka przeżywają jakiś problem w życiu”. Metropolita wyjaśnił, że “jeśli prośba o błogosławieństwo nie jest zwykłym widowiskiem, to znaczy swego rodzaju uwieńczeniem jakiegoś zewnętrznego obrzędu i jeśli jest ona szczera jako rzeczywista prośba o błogosławieństwo Boże na drogę życia, które obie osoby mają zamiar przemierzać w każdej sytuacji, wówczas nie odmówi się [im] tego błogosławieństwa” – stwierdził rozmówca gazety.

DEON.PL POLECA

Dodał, że co więcej, “nawet jako kapłan lub biskup” musi powiedzieć: “Nie spełniłeś pełnego ideału, ważne jest jednak, abyś żył na swój sposób na gruncie cnót ludzkich, bez których nie ma pomyślnego społeczeństwa”. I w takim wypadku “zasługuje to na błogosławieństwo” – powiedział purpurat austriacki. Wskazał, że “jeśli prawidłową formą wyrażenia tego jest obrzęd błogosławieństwa liturgicznego, to należy to uważnie rozważyć”.

Zagadnienie to podjęli też inni biskupi austriaccy. Na przykład arcybiskup Innsbrucka Hermann Glettler powiedział austriackiej telewizji państwowej ORF, że nie należy odmawiać błogosławieństwa tym osobom, które wyraźnie o to proszą i chcą przejść swą drogę życiową “z Kościołem”. I podobnie jak kard. Schönborn przyznał, że poczuł się „rozczarowany” oświadczeniem watykańskim, ponieważ – według niego – ​​ogranicza ono zakres posługi duszpasterskiej. Arcybiskup oświadczył, że Kościół potrzebuje „procesu uczenia się” w odniesieniu do „oceny homoseksualizmu, przeżywanego jako zasada życiowa”. Zaznaczył, że Kościół będzie musiał „znacznie poważniej podejść do ludzkich odkryć naukowych”.

Arcybiskup zwrócił też uwagę, że zasadniczą troską deklaracji watykańskiej jest wyjaśnienie różnicy między małżeństwem kościelnym a błogosławieństwem. Nie powinno być tu zamieszania, ale to wyjaśnienie mogło być również bardziej „wolne od napięć” – uważa metropolita Innsbrucka.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Austria: kard. Ch. Schönborn nie zgadza się ze stanowiskiem Watykanu nt. związków osób tej samej płci
Komentarze (6)
AF
~antonio Falconetti
30 marca 2021, 15:48
Cóż, w takim razie , choć nie wiemy tego z pewnością..., błogosławieństwo biskupa nie będzie ważne ani uznane przez Boga. To będzie śmieszna iluzja - oczywiście zainteresowani będą w to wierzyć, choć bardzo wątpię, żeby homoseksualistom zależało na byciu we wspólnocie kościoła i na takim błogosławieństwie. To tylko medialny wybieg biskupa, aby zdobyć dzisiejszy poklask światowy i mieć dobre notowania - tak naprawdę to wszystko dla hajsu... Nie traktujcie tego pajaca poważnie.
AS
~Antoni Szwed
29 marca 2021, 11:31
Takimi wypowiedziami kard. Schoenborn niszczy naukę Kościoła. Kardynałowi trzeba zacytować Pismo Święte, bo go pewno dawno nie widział: "Nie będziesz obcował z mężczyzną tak, jak obcuje się z kobietą. To jest obrzydliwość!" [Kpł 18, 22]. I dalej u św. Pawła: "Podobnie też i mężczyźni , porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie." [Rz 2, 27]. Tacy nie posiądą Królestwa Bożego [1 Kor 7,9]. To są słowa pochodzące od Boga kardynale austriacki, którym należy się bezwzględne posłuszeństwo. Tu niczego nie wolno "poprawiać"! Od innych wymagacie posłuszeństwa, a sami nie chcecie być Bogu posłuszni! Głosicie nową, heretycką religię. Tym samym buntujecie się przeciw Bogu!
KS
Konrad Schneider
29 marca 2021, 08:55
Lubie ludzi, ktorzy jak Galileusz powiedza wbrew masie innych: " A jednak sie kreci!" Dziekuje, Ksieze Kardynale!
HS
~H S
30 marca 2021, 19:09
Dziękować temu Kardynałowi za co? że chce błogosławieństwa dla związków jednopłciowych? przyzwalać na ich relacje w grzechu? Przecież się nie patrzą na siebie, tylko mieszkają razem, żyją razem w bliskości fizycznej, wyznają sobie miłość, to wszystko jest zarezerwowane małżeństwu, mężczyźnie i kobiecie. Bóg takim parom nie błogosławi, czy on o tym nie wie? i uświadamia że im się to należy i chce coś wymusić? Owszem Bóg błogosławi człowieka, ale nie pseudo związek. Arcybiskup się ośmiesza swoimi wypowiedziami, a może jest już raczej niewierzącym w Boga, przewrotnym, i zapomniał o sakramentach i to co mówi Pismo Święte.
AW
~Artur Wojtkiewicz
29 marca 2021, 08:20
I jak? Co dalej? Jakaś reakcja Watykanu? Ależ skąd...
TK
~Teresa Kowalczyk
28 marca 2021, 23:56
Przecież purpura kardynalska oznacza oddanie życia aż do przelewu krwi za wiarę a tu trzeba oddać tylko osobiste przekonania i iść droga posluszenstwa...