Bp Janocha: mądrości nie da się nauczyć w szkole

(fot. youtube.com)
KAI / ml

Mądrości nie da się nauczyć, choć dobra szkoła może do niej przybliżyć, a w każdym razie wzbudzić w uczniu pragnienie bycia mądrym - powiedział bp Michał Janocha.

Wygłosił słowo do uczniów i kadry nauczycielskiej szkół pijarskich z całej Polski podczas niedzielnej Mszy św. inaugurującej nowy rok szkolny w placówkach prowadzonych przez Zakon Pijarów. Uroczystość połączona z forum edukacyjnym i festynem rodzinnym odbyła się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na warszawskich Siekierkach.
Uroczysta Eucharystia zgromadziła kadrę nauczycielską, dzieci i młodzież ze szkół pijarskich z Warszawy, Krakowa, Poznania, Elbląga i Łowicza oraz pijarskich duszpasterzy i władze Polskiej Prowincji Zakonu Pijarów.
W homilii bp Michał Janocha przypomniał, że szkoła jest miejscem przekazywania wiedzy o świecie i człowieku. Jest miejscem, w którym "poznajemy tajemnice natury i tajemnice kultury, różne wymiary i dziedziny życia" oraz "to wszystko, co możemy określić słowem wiedza".
Wiedzę należy jednak odróżnić od mądrości. - Tego już się nie da nauczyć, chociaż dobra szkoła może przybliżyć do mądrości, a w każdym razie wzbudzić w uczniu pragnienie bycia mądrym - mówił bp Janocha.
Wyjaśnił też, że wiedza jest sumą pewnych informacji, z których można zrobić dobry lub zły użytek, natomiast mądrość jest sztuką życia, w tym także "sztuką korzystania z dobrodziejstwa wiedzy".
- I o ile zdobywanie wiedzy jest jednym z istotnych elementów szkoły - razem z wychowaniem - o tyle mądrość przekracza jedno i drugie, choć częściowo też się w nich mieści - dodał kaznodzieja.
"Takiej mądrości najlepiej uczą święci" - wskazywał biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej. Nawiązując do dzisiejszej kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty, bp Janocha wspomniał czasy nauki w warszawskim seminarium duchownym, które święta odwiedziła podczas swojej wizyty w Polsce.
"Nie zapomnę tej maleńkiej, skurczonej postaci w biało-błękitnym sari oraz tych oczu. Ona właściwie mogłaby nic nie mówić. Samo jej pojawienie się wzbudziło coś, co trudno opisać" - wspominał bp Janocha.
"Mówiła krótko, a zostało mi z tego w głowie jedno: wpatrzenie w Boga, który jest Stwórcą świata i człowieka; uwielbienie Jezusa" - powiedział kaznodzieja, dodając, że Matka Teresa prosiła ówczesnych kleryków, by choć chwilę codziennie poświęcali na cichą adorację Chrystusa, a wtedy ich życie będzie się zmieniać. - W tych prostych słowach jest sedno tego, co można nazwać mądrością: trwać przy Źródle, a to Źródło ma na imię miłość - zaznaczył bp Janocha.
Inaugurację roku szkolnego w szkołach pijarskich poprzedziło XIII Forum Edukacyjne. Jego tematem przewodnim było pytanie: "Pragnienie szczęścia - szansa czy zagrożenie?". W trakcie prelekcji psychoedukatorzy i pedagodzy szkolni zastanawiali się m.in. nad problemami i wyzwaniami dotyczącymi uzależnień wśród młodzieży. Po Mszy św. dla rodzin z dziećmi zaplanowano festyn na pożegnanie wakacji.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Bp Janocha: mądrości nie da się nauczyć w szkole
Komentarze (2)
ZL
z l
5 września 2016, 10:16
"Księża, słudzy Mego Syna, z powodu złego życia, lekceważącego i bluźnierczego sprawowania świętych Tajemnic, z powodu zamiłowania do pieniędzy, zamiłowania do zaszczytów i przyjemności, stali się ściekiem nieczystości. Tak, duchowni zasługują na pomstę i pomsta zawisła nad ich głowami. Biada księżom i osobom Bogu poświęconym, które swą niewiernością i złym życiem krzyżują na nowo mego Syna! Grzechy osób Bogu poświęconych wołają do Nieba i wzywają pomsty. I oto pomsta czeka u ich drzwi, ponieważ nie ma nikogo, kto by błagał o miłosierdzie i przebaczenie dla ludzi. Nie ma już dusz szlachetnych, nie ma już osób godnych złożyć niepokalaną ofiarę Przedwiecznemu dla uproszenia łaski dla świata. Bóg przygotowuje uderzenie, jakiego jeszcze nie było. Biada mieszkańcom ziemi! Miara gniewu Bożego wyczerpuje się i nikt nie będzie mógł uciec spod tylu nieszczęść, które spadną wszystkie naraz. Biada tym książętom Kościoła, którzy będą zajęci jedynie gromadzeniem bogactw, dbałością o swój autorytet i pyszną dominacją. Króluj nam Panie Jezu Chryste
5 września 2016, 09:56
A kto biskupowi broni przyjąć taki sposób życia jak Teresa z Kalkuty? Zakaz jakiś? Wszyscy się rozpływają jaki to wzór, jaka cudowna och , ach. Ale jakoś nie widzę aby w Kościele stały kolejki duszpasterzy gotowych poświęcić swoje życie tak jak ona. Mój proboszcz powiedział, że on chce żyć godnie i poniżej pewnego minimum, o którym tylko on wie jak on wygląda nie zejdzie. A granitowe podstawki pod kolumnami głośnikowymi w zestawie audiofilskim dobitnie świadczą o tym jak się ten poziom ma do reszty okolicznych wsioków.