Brat Alois: co możemy zrobić w obliczu konfliktów?

Brat Alois: co możemy zrobić w obliczu konfliktów?
(fot. taize.fr)
5 lat temu
brat Alois / taize.fr

Dla każdej i każdego z nas przyjazd tutaj i bycie razem w Walencji, w tym pięknym mieście, to wielka radość. Dziękujemy wszystkim, którzy nas goszczą. Tego wieczoru chcę podziękować po walencku: (po walencku). Dziękuję młodym i niezupełnie młodym mieszkańcom miasta i okolic, dziękuję rodzinom i parafiom, żarliwość waszych serc nas wzruszyła.

W sobotę przybyłem prosto z Syrii, gdzie spędziłem Boże Narodzenie. Najpierw pojechałem do Libanu, gdzie dołączyłem do dwu moich braci, którzy byli tam od dwóch miesięcy. Bliski Wschód nie jest daleko od nas i to, co się tam dzieje, oddziałuje i na nas w Europie.

Wszyscy, których spotkałem w Syrii, mówili: "Módlcie się za nas". Wysłuchajmy ich prośby i powierzajmy Bogu cierpiących z powodu przemocy na Bliskim Wschodzie. Weźmy sobie do serca przejmujące pytania, które zadają: Dlaczego taka przemoc? Gdzie jest Bóg?

Spędziłem Boże Narodzenie w syryjskim mieście Homs. Rozmiar zniszczeń jest niewyobrażalny. Wielka część miasta została zrujnowana. To miasto widmo. Teraz wróciło kilka rodzin i próbują od nowa urządzić się w tych ruinach, bez wody i elektryczności.

W centrum Homs, przed zburzoną katedrą greko-katolicką, parafianie świętowali Boże Narodzenie z dziećmi. Młodzi ludzie przygotowali prezenty. Dzieci śpiewały. Rzadko uczestniczyłem w takim święcie Bożego Narodzenia, kiedy ewangeliczne zwiastowanie pokoju było odczuwane tak mocno.

Podczas Bożego Narodzenia przypominamy sobie, że Jezus przybył, żeby świadczyć o nieskończenie wielkim miłosierdziu Boga. Rozpętała się przeciwko Niemu przemoc, ale nie zdołała pokonać Jego miłości.

Dziś na całej ziemi wciąż nowe strapienia, migracje, problemy ekologiczne, społeczne są wyzwaniem zarówno dla wierzących z różnych religii, jak i dla niewierzących, i domagają się nowych form solidarności.

Zachowując roztropność, ale nie ulegając lękom, chcemy prosić Boga: pokaż nam, jak możemy bez zwłoki przyczynić się do tego, żeby tuż obok nas i daleko od nas Twój pokój zajaśniał wśród ludzi i w całym stworzeniu.

Co możemy zrobić w obliczu konfliktów? Kiedy wybuchają, często jest już za późno. Niezwykle trudno przerwać spiralę nienawiści i zemsty. Często rany są zbyt głębokie, żeby serca mogły odnaleźć pokój.

Jak nauczyć się rozpoznawać sposób, w jaki konflikt narasta? To serca powinny się zmienić. Pokój musi wytrysnąć z głębokiego źródła. Tym źródłem jest pokój, który przekazuje nam Bóg. Tak, pokój światowy zaczyna się w sercach.

Abyśmy mogli być ludźmi pokoju, potrzebna nam odwaga. To odwaga ewangeliczna, odwaga miłosierdzia, które skłania nas, byśmy otwierali swoje serca dla każdego człowieka bez żadnych warunków.

Podczas tych dni w Walencji i przez cały rok, który się zacznie, wspólnie szukamy, jak wzbudzić w sobie odwagę miłosierdzia. Do każdego skierowano pięć konkretnych propozycji, które mogą pomóc. Są w broszurce, którą otrzymaliście.

Jutro będziecie się zastanawiać nad pierwszą propozycją, tą, która prowadzi do źródła: jak powierzyć się miłosiernemu Bogu? W przypowieści Jezusa, którą czytaliśmy dziś wieczorem, syn najpierw odszedł od ojca, ale wrócił, zaufał ojcu i w tym, jak ojciec go przyjął, odkrył obraz miłosierdzia Bożego, które nie ma granic. Tu jest nasze źródło.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Brat Alois: co możemy zrobić w obliczu konfliktów?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.