Dramat w sanktuarium. Znane miejsce nagle straciło swój skarb
Susza dotknęła jedno z historycznych miejsc kultu w Bawarii. Z położonego na południe od Ratyzbony świętego źródła przy kościele pielgrzymkowym Frauenbründl nie płynie już ani kropla wody. Proboszcz, ks. Johannes Schuster, umieścił na kamieniu przy zewnętrznej ścianie świątyni kartkę z informacją: „Źródło wyschło”. To bolesny cios dla tego miejsca, które już 20 września ma świętować jubileusz 300-lecia istnienia.
Część odwiedzających próbowała czerpać wodę na siłę, przez co dodatkowo uszkodzili dopływ. Duchowny apeluje do pielgrzymów o zaprzestanie takich prób. Naprawa zniszczonej instalacji będzie skomplikowana i kosztowna.
„Niektórzy pobierający wodę zachowują się dość brutalnie” – mówi ks. Johannes Schuster na łamach dziennika „Mittelbayerische Zeitung”. Cały system zasilają trzy źródła. Jedno z nich, położone na dziedzińcu pustelni, zaopatruje w wodę samego duchownego, który mieszka tam samotnie. Jeśli ono również wyschnie, kapłan będzie miał problemy.
Zagrożona codzienność pustelnika
Duchowny mieszka w Frauenbründl od 13 lat. Kościół leży na skraju lasu w pobliżu Bad Abbach i przyciąga ludzi poszukujących natury oraz duchowości. Obecny kryzys zbiega się jednak w czasie z przygotowaniami do wielkiego jubileuszu.
Już 20 września ks. Schuster zamierza świętować wraz z pielgrzymami 300-lecie istnienia świątyni. Brak wody uderza bezpośrednio w tutejszą tradycję pielgrzymkową.
Cud, który dał początek
Początki sanktuarium sięgają około 1700 roku, gdy doszło tu do uzdrowienia. Według przekazów, niewidomy mężczyzna przemył oczy tutejszą wodą i odzyskał wzrok. To zdarzenie zapoczątkowało ruch pielgrzymkowy.
Dziś miejscowość Bad Abbach reklamuje ten zakątek jako połączenie przyrody i duchowości, co bez płynącej wody traci rację bytu, jak podaje katolicka agencja informacyjna KNA.
katholisch.de/łs
Skomentuj artykuł