Grekokatolicy nie chcą dotacji od państwa

Grekokatolicka Katedra św. Jura we Lwowie (fot. Jan Mehlich / wikipedia.pl)
Radio Watykańskie

„Kościół, aby być sobą, musi być na tyle wolny, by mógł, kiedy trzeba, mówić pełną prawdę. Dlatego nasza Cerkiew nie chce przyjmować państwowych dotacji” – powiedział ukraińskiej telewizji greckokatolicki arcybiskup większy Kijowa i Halicza.

Kard. Lubomyr Huzar udzielił jej piątemu kanałowi tradycyjnego świątecznego wywiadu z okazji obchodzonego w ostatnich dniach przez ukraińskich prawosławnych i grekokatolików Bożego Narodzenia. Dziennikarz zapytał hierarchę o stan budowy katedry greckokatolickiej w Kijowie i o stanowisko jego Cerkwi względem wspólnot wyznaniowych otrzymujących na swe potrzeby budowlane milionowe dotacje z budżetu państwowego.

Kardynał zwrócił uwagę, że kiedy jakaś instytucja państwowa popiera finansowo inicjatywy kościelne, zazwyczaj nakłada to na Kościół pewne zobowiązania. Wymaga się od niego, by pewne sprawy przemilczał, a to jest niebezpieczne. Dlatego Ukraińska Cerkiew Greckokatolicka czuje się swobodniejsza, nie otrzymując takiej pomocy.

Jej zwierzchnik zapewnił, że na dobiegające końca prace budowlane przy kijowskim soborze Zmartwychwstania Pańskiego wierni chętnie łożą ofiary. Ostatnio pieniądze na ten cel nadesłali grekokatolicy z dalekiej Australii.

Zapytany o politykę wyznaniową obecnych władz Ukrainy, kard. Huzar skrytykował je za wyłączne popieranie Cerkwi prawosławnej zależnej od patriarchatu moskiewskiego. „Jest to tylko jeden z Kościołów, a konstytucja zapewnia nam wszystkim prawo do istnienia” – stwierdził greckokatolicki arcybiskup większy Kijowa i Halicza.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Grekokatolicy nie chcą dotacji od państwa
Komentarze (18)
Ks. Łukasz
25 marca 2011, 19:04
Nieszczęśćie UKG polega na tym, że jest Kościołem narodowym. Należy do Kościoła Katolickiego, ale dla wielu jest bardziej strażnikiem interesów nacjonalistów ukraińskich z Zachodniej Ukrainy niźli znakiem wewnętrzego zjednoczenia ludzi z Bogiem. Według mnie Kościoły obrządków wschodnich powinno wyróżniać coś więcej niż tylko nacjonalizm. I nie mogą one zapominać, że są katolickie czyli powszechne. P.S. Oczywiście jak najbardziej odnosi się to do również obrządku rzymskokatolickiego.
SP
szary Puchacz
12 stycznia 2011, 13:46
  I w tym kontekście (sprawa Bandery)  można zastanowić się nad decyzją abp Huzara o odrzuceniu dotacji państwowej.  Tu ich zabolało?   Przecież starają się w Watykanie o uznanie ojca Bandery za świętego!
S
szary
12 stycznia 2011, 13:33
Trochę w temacie informacja za PAP: Administracja prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza podała, że sądowa decyzja o uchyleniu dekretu jego poprzednika Wiktora Juszczenki o nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy nabrała mocy prawnej, w związku z czym dekret został dziś skasowany Ale uzasadnienie jest najlepsze: W obu instancjach argumentowano, że Bandera nie był obywatelem ukraińskim, a według ukraińskiego prawa tytuł bohatera może otrzymać tylko osoba będąca obywatelem Ukrainy. Bandera był obywatelem polskim.    Ano właśnie , szydło z worka wychodzi w najmniej oczekiwanym miejscu i momencie.   Bandera   b y ł  obywatelem polskim,  wywrotowcem i terrorystą  wg. prawa ówczesnego i dzisiejszego.  Kierował akcją zabójstwa ministra Pierackiego po tym, jak ten podpisał bardzo korzystną dla ludności rusińskiej ustawę samorządową.  Takich to "bochateróf"  kreowali - i kreują nadal -  pomarańczowi nacjonaliśc  oraz OUN  -  UNA-UNSO.   Także abp  IGor Wozniak, zastępca abp Huzara.
Grażyna Urbaniak
12 stycznia 2011, 13:11
Trochę w temacie informacja za PAP: Administracja prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza podała, że sądowa decyzja o uchyleniu dekretu jego poprzednika Wiktora Juszczenki o nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy nabrała mocy prawnej, w związku z czym dekret został dziś skasowany Ale uzasadnienie jest najlepsze: W obu instancjach argumentowano, że Bandera nie był obywatelem ukraińskim, a według ukraińskiego prawa tytuł bohatera może otrzymać tylko osoba będąca obywatelem Ukrainy. Bandera był obywatelem polskim.
S
szary
12 stycznia 2011, 12:57
? Kościół żyje w społeczeństwie, a to oznacza że chcąc nie ociera się o politykę. Wczoraj np. Nuncjusz apostolski na Białorusi spotkał się z rodzinami zatrzymanych demonstrantów - co z całą pewnością jest aktem politycznym, a jednocześnie bezdyskusyjnie dobrym.      A ja widzę to tak, że nuncjusz spotkał się z l u d ż m i   p r z e ś l a d o w a n y m i  , a nie z politykami.   Nie szukajmy polityki tam , gdzie jej nie ma.        Pana Jezusa oskarżyli o działalnośc polityczną...
S
szary
12 stycznia 2011, 12:37
1.Ukraińcy to nie naród, to zbieranina. A jakiś dowód na potwierdzenie powyższego - bo to brzmi jak szkalowanie.    Nnie zamierzam udowadniać rzeczy oczywistych, bo bym sie ośmieszył. Naród np. ma swój skodyfikowany, jednolity  j ę z y k, i w tym języku tworzone dzieła - itd., itp.   Wolapuk to nie język :-/ 2.Polacy mają prawo i obowiazek się bronić przed szkalowaniem, oszczerstwami i kalumniami.   A kto w tym wypadku szkaluje polaków? Pozatym, obrona typy oddamy tym samym tylko zaognia konflikt a nie prowadzi do sprawiedliwości czy pojednania.    Nie wiesz, kto i jak szkaluje  Polaków?! 3.Rzeczony list biskupów polskich jest wzorem i przykładem w y b a c z e n i a, a nie serwilizmu i wyrzeczenia się godności. Własną godność potwierdza się poszanowaniem godności innych a nie boczeniem się na wszystkich wokół.    No tak, z tym truizmem nie można się nie zgodzić. Co nie zmienia ani o jotę treści tego , co napisałem.
W
w
12 stycznia 2011, 12:06
Poza tym uważam, że - niestety - decyzja abp Huzara ma podłoże czysto p o l i t y c z n e. Wszak od pomarańczowych rządów przyjmował dotacje. A tu się nagle obraża? Bo mu się prawosławie nie podoba? Czy to po chrześcijańsku? A jeśli nawet to prawda to co w tym złego? Kościół żyje w społeczeństwie, a to oznacza że chcąc nie ociera się o politykę.  Wczoraj np. Nuncjusz apostolski na Białorusi spotkał się z rodzinami zatrzymanych demonstrantów - co z całą pewnością jest aktem politycznym, a jednocześnie bezdyskusyjnie dobrym.
W
w
12 stycznia 2011, 12:02
1.Ukraińcy to nie naród, to zbieranina. A jakiś dowód na potwierdzenie powyższego - bo to brzmi jak szkalowanie. 2.Polacy mają prawo i obowiazek się bronić przed szkalowaniem, oszczerstwami i kalumniami. A kto w tym wypadku szkaluje polaków? Pozatym, obrona typy oddamy tym samym tylko zaognia konflikt a nie prowadzi do sprawiedliwości czy pojednania. 3.Rzeczony list biskupów polskich jest wzorem i przykładem w y b a c z e n i a, a nie serwilizmu i wyrzeczenia się godności. Własną godność potwierdza się poszanowaniem godności innych a nie boczeniem się na wszystkich wokół.
S
szary
12 stycznia 2011, 11:43
   Poza tym uważam, że - niestety - decyzja abp Huzara ma podłoże czysto    p o l i t y c z n e.  Wszak od pomarańczowych rządów przyjmował dotacje.  A tu się nagle obraża?    Bo mu się prawosławie nie podoba? Czy to po chrześcijańsku?
S
szary
12 stycznia 2011, 11:34
Dziwi mnie często postawa wielu Polaków w relacjach z innymi narodami Ukraińcami,Rosjanami,Niemcami ,Zydami .Zawsze nasze musi być na wierzchu , zawsze to oni są winni i na każdy argument tamtej strony reagujemy alergicznie .Często są to ludzie mocno identyfikujący sie z Kościołem .A może by tak brać przykład z listu biskupów polskich do biskupów niemieckich z grudnia 1965r  1.Ukraińcy to nie naród, to zbieranina. 2.Polacy mają prawo i obowiazek się bronić przed szkalowaniem, oszczerstwami i kalumniami. 3.Rzeczony list biskupów polskich jest wzorem i przykładem   w y b a c z e n i a,  a nie serwilizmu  i wyrzeczenia się godności.
S
szary
12 stycznia 2011, 11:10
   errata: 3.Czy abp Huzar akceptuje...   I jeszcze jedno: 4. Czy pojednanie ma oznaczać amnezję i zapomnienie,  czy ma być zbudowane na   w y b a c z en i u ? 
S
szary
12 stycznia 2011, 11:01
"Jak sie mają piekne słowa abp Huzara o mówieniu pełnej prawdy do gloryfikowania postaci Bandery i UPA?" Nie osądzaj, człowieka, bp Husara, bo go nie znasz. Spotkałem go kiedyś na Ukrainie, celbrowałem z nim, to bardzo prostolinijny Boży człowiek, który z Banderą i UPA nie ma nic wspólnego. Przy takiej postawie nigdy nie nastąpi żadne pojednanie...                 1.Bardzo proszę nie traktować moich wypowiedzi wyrywkowo.      2.Nie osądzam człowieka. Czy napisałem , że abp Huzar jest taki, siaki czy owaki? Zadałem pytanie.  Też (?)miałem okazję go poznać osobiście, ale nie można sobie wyrabiać o kimkolwiek opinii na podstawie  jednego czy kilku nawet kontaktów. 3.Czy abp akceptuje postępowanie abp Wożniaka czy się odcina od niego?
R
realuista
12 stycznia 2011, 10:20
 Dziwi mnie często postawa wielu  Polaków w relacjach z innymi narodami Ukraińcami,Rosjanami,Niemcami ,Zydami .Zawsze nasze musi być na wierzchu , zawsze to oni są winni i na każdy argument tamtej strony reagujemy alergicznie .Często są to ludzie mocno identyfikujący sie z Kościołem .A może by tak brać przykład z listu biskupów polskich do biskupów niemieckich z grudnia 1965r
K
KS.
12 stycznia 2011, 09:37
 "Jak sie mają piekne słowa abp Huzara o mówieniu pełnej prawdy do gloryfikowania postaci Bandery i UPA?"   Nie osądzaj, człowieka, bp Husara, bo go nie znasz. Spotkałem go kiedyś na Ukrainie, celbrowałem z nim, to bardzo prostolinijny Boży człowiek, który z Banderą i UPA nie ma nic wspólnego. Przy takiej postawie nigdy nie nastąpi żadne pojednanie...
S
szary
12 stycznia 2011, 09:17
  Nie chce przyjmować państwowych dotacji...  A od  k o g o  przyjmuje dotacje?  Z dalekiej Australi i zapewne z dalekiej Kanady, bo wszak tam mieści się "centrum dowodzenia"  UNA-UNSO - ?  .  
V
Victor
12 stycznia 2011, 08:42
Ten wie, co mówi. Tylko taki Kościół - WOLNY - przetrwa.
SP
szary Puchacz
12 stycznia 2011, 08:16
   Jak sie mają piekne słowa abp Huzara o mówieniu pełnej prawdy  do gloryfikowania  postaci Bandery i UPA?  Taka jest niestety "ciemna strona księżyca".  Zastępca abp Huzara, abp Lwowa Igor Wożniak czci i wychwala pod niebiosa  Stefana Banderę - nacjonalistę ukraińskiego i faszystę, którego chyba nie trzeba przedstawiać.  Wygłasza przemówienia przy odsłanianiu kolejnych pomników stawianych temu czołowemu hajdamakowi XX wieku; stawia go za wzór do naśladowania starszym i młodszym - to się po prostu nie mieści w głowie, co oni wyrabiają. To takie ma być działanie duchownych?  wspierać i wychwalać nacjonalistów i faszystów?  To taka jest "pełna prawda" abp Huzara?  Chyba jednak nie tędy droga. Rozumiem, że Bruksela (Berlin) tego nie czuje, ale Polacy mają  o b o w i ą z e k  o tym pamiętać i reagować na przejawy ukraińskiego nacjonalizmu, tak jak robił to np. niezapomniany kard. Stefan Wyszyński.
A
a
12 stycznia 2011, 03:31
bardzo mi się podoba taka postawa! brawo kard. Huzar!