"In vitro. Czarna karta polskiego parlamentaryzmu"

"In vitro. Czarna karta polskiego parlamentaryzmu"
(fot. Przemysław Jahr / Wikimedia Commons / (CC BY-SA 3.0)
KAI / slo

To jest zła ustawa, która będzie miała bardzo negatywne skutki społeczne i biologiczne, rzutujące na stan zdrowia Polaków w przyszłości. Gdy tylko będzie to możliwe, będzie wymagała poprawy i dostosowania do elementarnych praw człowieka - powiedział KAI abp Henryk Hoser, przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych komentując podpisanie przez prezydenta Bronisława Komorowskiego ustawy "o leczeniu niepłodności".

W rozmowie z KAI abp Henryk Hoser ocenił podpisaną przez prezydenta ustawę "skrajnie negatywnie". - Jest to ogromny zawód w stosunku do osób, które nie szermowały ideologią, tylko bardzo poważnymi argumentami natury biologicznej, medycznej, prawnej i psychologicznej oraz szeroko pojętej natury etycznej - stwierdził.

- Ta ustawa niczego nie reguluje, niczego nie ogranicza, natomiast "otwiera wszystkie furtki do wszystkich możliwych nadużyć w tej dziedzinie życia ludzkiego - podkreślił abp Hoser. - Te wszystkie zastrzeżenia, które były wyrażane w debacie sejmowej i w Senacie, zostały zlekceważone - dodał przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych.

Jak stwierdził, ustawa jest nie tylko skrajnie liberalna, ale i permisywna. - Będzie miała bardzo negatywne skutki społeczne i biologiczne, rzutujące na stan zdrowia Polaków w przyszłości - zaznaczył abp Hoser.

Jego zdaniem, "nie ulega wątpliwości, że jest to zła ustawa i będzie wymagała - gdy tylko będzie to możliwe - poprawy i dostosowania do elementarnych praw człowieka". - Pierwszym z nich, niepodważalnym, jest prawo do życia - przypomniał abp Hoser. - To, co się stało jest bardzo czarną kartą polskiego parlamentaryzmu - powtórzył hierarcha, odnosząc się do niedawnego przyjęcia rządowego projektu przez Sejm i Senat.

Mówiąc, że nie jest prezydentem ludzkich sumień - dodał abp Hoser - prezydent jednocześnie odseparował się w ogóle od funkcji sumienia w tych sprawach, w których powinno mieć ono obiektywne podstawy, a nie powinno się odnosić do subiektywnych zapatrywań poszczególnych osób.

- Nie ma takiego rozwiązania, by jakakolwiek ustawa usatysfakcjonowała wszystkie subiektywne sumienia. Właśnie odejście od obiektywnych kryteriów tej ustawy jest jej największym błędem i nieszczęściem - podkreślił arcybiskup. W opinii abp. Hosera, prezydent Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego marginalne zagadnienie. - Myślę, że różne ukonstytuowane ciała społeczne lub zawodowe (medyczne) odwołają się do Trybunału z całą gamą wątpliwości, a nie tylko z czymś szczątkowym, dotyczącym aspektu dawstwa gamet - powiedział KAI abp Hoser.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"In vitro. Czarna karta polskiego parlamentaryzmu"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.