Kard. Grzegorz Ryś: Pan dotrzyma wszystkiego, co nam obiecał, nawet jeśli dzisiaj jest "noc"
- Pan dotrzyma słowa co do wszystkiego, co nam obiecał, nawet jeśli dzisiaj jest sytuacja, w której jest jakaś "noc". Ale On jest zmartwychwstały i jest w samym środku tego doświadczenia - mówił kard. Grzegorz Ryś, który w Kaplicy Męki Pańskiej Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej przewodniczył Mszy św. razem ze swoimi rocznikowymi kolegami, którzy 22 maja obchodzą 38. rocznicę święceń kapłańskich.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na spotkania św. Pawła ze zmartwychwstałym Jezusem, które mają miejsce w "nocy". Podobnie dzieje się w spotkaniach uczniów z Jezusem opisanych w Ewangeliach. Metropolita krakowski zaznaczył, że nie chodzi o porę doby, ale raczej o stan ducha, czyli moment, w którym uczniowie bardzo potrzebują przyjścia Jezusa.
Św. Paweł w odczytanym fragmencie Dziejów Apostolskich doświadcza "nocy", bo został uwięziony w Jerozolimie i dużo wskazuje na to, że jego historia może skończyć się tak jak historia Jezusa - śmiercią. Ma wielkie wątpliwości, bo Pan obiecał mu, że będzie jeszcze w Rzymie. Strach Pawła w takich okolicznościach wydaje się czymś naturalnym. To wtedy przychodzi Jezus i mówi: "Odwagi".
- Na takie momenty, kiedy jesteśmy gdzieś w środku "nocy", jest Jezus Chrystus zmartwychwstały, który potwierdza wszystkie obietnice: "Odwagi!" - mówił kard. Grzegorz Ryś.
Kardynał zaznaczył, że Boże obietnice spełniają się na swój sposób. Przykładem jest św. Paweł, który ostatecznie dotrze do Rzymu, ale świadectwo o Jezusie będzie mógł dawać w więzieniu i oddając życie. - Pan Bóg okaże się wierny, Jezus Chrystus okaże się wierny wszystkim obietnicom, jakie mu złożył. Ale zrobił to na swój własny sposób - zauważył metropolita, dodając, że jego osobiście to czytanie wzywa do wielkiego zaufania wobec Pana Jezusa.
Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że od uwięzienia Pawła w Jerozolimie do jego śmierci w Rzymie minie jakieś dziewięć lat. Kardynał zaznaczył, że to podobny czas, jaki aktywni będą kapłani z jego rocznika święceń - niektórzy krócej, niektórzy może dłużej. - Te dziewięć lat jest w rękach Pana. Pan dotrzyma słowa co do wszystkiego, co nam obiecał, nawet jeśli dzisiaj jest sytuacja, w której jest jakaś "noc". Ale On jest zmartwychwstały i jest w samym środku tego doświadczenia - zakończył metropolita.
Źródło: Archidiecezja krakowska / pk
Skomentuj artykuł