Spór o aborcję. Dajmy żyć wszystkim

Spór o aborcję. Dajmy żyć wszystkim
(fot. shutterstock.com)

Nawet jeśli to dziecko nie miałoby dożyć narodzin lub będzie oglądać świat tylko kilka sekund, może mu warto to dać. A jeśli będzie chore? A jeśli jest z gwałtu? A jeśli rodzina jest biedna i do tego jeszcze patologiczna? A jeśli złamie rodzicom karierę?

Dużo myślę o Wiktorze, którego tak nieludzko potraktowano w Szpitalu Świętej Rodziny i o kolejnej ofensywie obywatelsko-parlamentarnej zmierzającej do całkowitego zakazu aborcji w naszym kraju.

Czytam też na różnych forach komentarze o katotalibach i posłach na pasku biskupów. Problem penalizacji działań aborcyjnych to skomplikowana kwestia moralno-prawna, którą mogłaby wyczerpać tylko obszerna monografia, a ja mam zamiar napisać zaledwie krótki felieton. Podzielę się zatem tylko jedną z myśli, których setki przetoczyły się w związku z tematem przez moją głowę.

Wiem, że sytuacja wielu kobiet i mężczyzn stających wobec rodzicielstwa bywa bardzo trudna. Są dzieci niechciane, nie na czas, poczęte na skutek gwałtu. Są w łonach matek dzieci chore, ciężko chore, ledwo żywe, zwłaszcza od kiedy eksperymentujemy z zapłodnieniem pozaustrojowym. Bo łono matki nie jest rajem, gdzie beztrosko biegają wolne od trosk i smutków tego świata aniołki. Łono matki to już ziemia, ten nasz, szorstki świat, w którym tak właśnie jest: człowiek bywa niechciany, bo przychodzi nie na czas, bywa nam narzucony, bo musimy z nim mieszkać pod jednym dachem, bywa chory, czasem bardzo chory, ledwo żywy.

Tak po prostu jest z człowiekiem, nasza natura tak ma od początku do samego końca. Jednym jest lepiej, drugim gorzej, a może lepiej powiedzieć: raz jest lepiej, a raz gorzej, ale być człowiekiem nie znaczy być zawsze chcianym, kochanym, tryskającym zdrowiem i silnym jak tur. Bycie człowiekiem jest trudne, a czasem pierońsko trudne zarówno dla nas, jak i dla tych, którzy są wokół nas.

Dylemat rodziców, którzy mają przed sobą właśnie zaczynające się życie ludzkie oraz pytanie: "przyjąć, nie przyjąć?" pojawiające się w ich głowie na myśl o cierpieniu i trudzie, który wiąże się z tym człowiekiem, to posunięty do ekstremum dylemat, który przeżywamy wszyscy, choć dużo łagodniej, za każdym razem, gdy staje przed nami drugi człowiek. Wiem, że to trudne, ale może pozwólmy żyć wszystkim.

Nawet jeśli to dziecko nie miałoby dożyć narodzin lub będzie oglądać świat tylko kilka sekund, może mu warto to dać. A jeśli będzie chore? A jeśli jest z gwałtu? A jeśli rodzina jest biedna i do tego jeszcze patologiczna? A jeśli złamie rodzicom karierę? Hmm... Ja też bywam ciężarem dla innych, może nie aż tak wielkim, ale bywam. Czy nie jest tak, że każdy z nas to kłopot dla kogoś innego? Jak to wyważyć i wymierzyć, by jasno określić dopuszczalną miarę obciążania sobą drugiego?

Ja się nie podejmuję tego osądu, bo w kontekście Wiktora przypomnieli mi się muzułmanie, których nie chcemy u nas, chrześcijanie mordowani w Nigerii, oponenci polityczni traktujący się jak zapiekli wrogowie, lewacy walczący z katofaszystami i prawdziwi Polacy chcący wieszać komunistów, wyszydzani i pogardzani homoseksualiści i przedstawiciele środowisk LGBT ciągnący przed sądy pastorów za przypominanie nauczania Biblii, księża pieniący się na innych i antyklerykałowie wysyłający ich na księżyc.

Nie ma ani jednego człowieka, który by nie był ciężarem dla innych i któremu inni by nie ciążyli. Nawet Jezus Chrystus nie wzbudzał szału zachwytu u wszystkich i zalazł za skórę kilku osobom, a i Jemu nie było lekko na tym świecie.

Nie wiem, co zdecydują nasi posłowie, nie wiem, jakie stanowisko wobec kwestii penalizacji działań aborcyjnych zajmuje każdy z nas. Bogu dziękuję, że jestem księdzem a nie posłem na Sejm i nie muszę podejmować decyzji tworzących prawo wiążące wszystkich obywateli. Dlatego mogę się podzielić z Wam dziś tą jedną myślą w kontekście straszliwej śmierci Wiktora: dajmy żyć wszystkim.

ks. Przemysław Szewczyk - prezbiter Kościoła rzymskokatolickiego Archidiecezji Łódzkiej. Patrolog, tłumacz. Prezes Stowarzyszenia Dom Wschodni - Domus Orientalis. Założyciel portalu patres.pl.

Historyk Kościoła, patrolog, tłumacz dzieł Ojców Kościoła, współzałożyciel Stowarzyszenia „Dom Wschodni – Domus Orientalis”, twórca portalu patres.pl poświęconego Ojcom Kościoła.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Spór o aborcję. Dajmy żyć wszystkim
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.