Wzbudzić w sobie wdzięczność

Fot. Paz Arando/Unsplash

Końcówka roku jest impulsem do podsumowań. Tak już trochę działamy, że kończąc stare i wchodząc w nowe, patrzymy za i przed siebie. Z jednej strony podsumowujemy, z drugiej pojawiają się postanowienia, plany, marzenia na przyszłość. W jaki sposób zrobić to tak, by przyniosło jakikolwiek owoc w życiu, konkretnie i namacalnie?

Mijający rok był dla mnie trudny. NFZ odmieniliśmy przez różne przypadki. W najbliższej rodzinie pojawił się udar, w konsekwencji niepełnosprawność. Nowotwór i walka o życie. Nietolerancja pokarmowa jednego syna, u drugiego spore problemy emocjonalne. Gdzieś po drodze masa innych zadań, problemów i trosk. To był trudny rok. Taki, w którym zaczęłam skupiać się wyłącznie na tym, by przetrwać. I przestałam zauważać dobro.

Patrząc wstecz, co dostrzegasz najpierw? To, co było trudne czy dobre? Mój wektor przechylił się dopiero po rozmowie z pewnym jezuitą, któremu byłam w stanie zaufać na tyle, by pokazać to, co noszę w sobie. Bez lęku, że zostanę odrzucona. To był taki mikro przełom, bo zapytana o to, za co jestem w życiu wdzięczna, nie potrafiłam nic odpowiedzieć. To zderzenie z bólem sprawiło, że zaczęłam szukać w swoim życiu dobra.

Ilu dobrych ludzi spotkałam w minionym roku? Ile razy pomoc przyszła niespodziewanie? Jakie jest największe osiągnięcie moich dzieci; i te moje oraz męża na polu zawodowym? Co udało mi się uporządkować, mimo że leżało od lat? Jakie relacje udało się wskrzesić, może nawiązać nowe? Jak wyglądało moje życie duchowe – czy wytrwałam mimo zawirowań?

DEON.PL POLECA

Dobra było dużo, bardzo dużo! Zostało jednak przykryte kolejnymi diagnozami, trudami i bólem. Patrząc wstecz, podsumowując, warto je odkopać i pójść za radą świętego Ignacego – wzbudzić w sobie wdzięczność. Nawet za rzeczy najmniejsze, z pozoru najmniej ważne.

To daje siłę, by pójść dalej. Patrzeć z nadzieją na to, co nadchodzi. Nawet jeśli to, co pojawia się na horyzoncie, będzie bolesne i trudne.

Jak i po co robić postanowienia, kiedy rzeczywistość jest sama w sobie wyzwaniem nie do przeskoczenia? Czasem myślę, że bardzo łatwo skupić się na brakach, na tym co nie wyszło – mimo szczerych chęci, dobrych pragnień i postanowień.

Warto zapytać samego siebie: dlaczego mi nie wyszło? Czy nie wziąłem na siebie zbyt wiele? Może postanowienia były mało realne do wykonania? A może tylko wydawało mi się, że chcę tej zmiany, a tak naprawdę siedzenie w tym, co znane, okazało się bezpieczną przystanią, która mimo, że dobra nie daje, pozwala jednak na odrobinę poczucia kontroli we własnym życiu?

Pytania ważne, trudne, ale i potrzebne, by zmiana mogła się zadziać. Nie jest najistotniejsze to, jak duże są nasze postanowienia. Ważne jest raczej, by dawały dobro tam, gdzie go najmniej. Pozwalały na wzrost wiary, nadziei i miłości, tam gdzie najbardziej ich brak.

Czy jest sens coś zmieniać, skoro życie jest, jakie jest? Owszem, jest! Nawet jeśli na dziesięć razy uda się tylko raz. Czy dla tego jednego małego zwycięstwa nie warto było próbować?

Patrzę na siebie i czuję ogromne pragnienie, by najbliższy rok był tym, który przepełniony będzie obecnością Boga. Jakkolwiek to dziś czuję i rozumiem. Cokolwiek dziś planuję i pragnę, marzę o tym, by ten rok był tym, gdzie zadzieje się miłość. Taka, która przemienia serce obolałe w to, które potrafi być wdzięczne.

Tu i teraz. Pragnę żyć tak, by życie stawało się pięknym spotkaniem. A jakie są twoje pragnienia?

Z wykształcenia pedagog i doradca rodzinny. Z wyboru żona, matka dwóch synów. Nie potrafi żyć bez kawy i dobrej książki. Autorka książki "Doskonała. Przewodnik dla nieperfekcyjnych kobiet". Prowadzi bloga oraz Instagram.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Wzbudzić w sobie wdzięczność
Komentarze (1)
AM
~Alicja M.M.
31 grudnia 2021, 09:52
Tak, warto próbować, dla jednego małego zwycięstwa, dla drobnego płomyka nadziei, który ktoś zapali dla nas albo który my zapalimy dla kogoś. Pragnienia… też pragnę, dla siebie i dla innych, byśmy nie przeoczyli spotkań. Z Bogiem i z drugim człowiekiem. U progu nowego roku serdecznie Panią pozdrawiam!