Nie mogę przyjąć Komunii. Czy mam jeszcze po co chodzić do kościoła?

Fot. depositphotos.com
Aleteia.org / red.

To nie jest sytuacja idealna. I nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Zwłaszcza gdy chodzi o Eucharystię – pokarm, o którym sam Chrystus powiedział: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6,53).

Co jednak wtedy, gdy z powodu trwania w grzechu, sytuacji życiowej lub innych przeszkód nie możemy przystępować do Komunii? Czy obecność na Mszy Świętej nadal ma sens?

DEON.PL POLECA



Spotkanie, nawet bez posiłku

Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Przyjaciele zapraszają nas na kolację. Przygotowali potrawy z myślą o nas. Tymczasem z powodu choroby nie możemy nic zjeść. Czy w takiej sytuacji lepiej w ogóle nie przychodzić?

Jeśli naprawdę łączy nas przyjaźń, samo spotkanie ma wartość. Przychodzimy, bo zależy nam na relacji. Poświęcamy czas – dobro nieodnawialne. Jesteśmy razem. Choć nie spożywamy posiłku, więź pozostaje prawdziwa.

Nie jest to analogia doskonała, ale pomaga zrozumieć coś ważnego: obecność ma znaczenie, nawet gdy nie wszystko jest możliwe.

Msza bez Komunii – sytuacja trudna, ale nie bezsensowna

Brak możliwości przyjęcia Komunii boli. Jest duchowym głodem. Jednak nawet wtedy udział w Eucharystii nie traci sensu.

Siadamy przy stole Pana. Widzimy ołtarz. Słyszymy słowa konsekracji. Wiemy, że Chrystus pragnie nas karmić – nawet jeśli dziś nie możemy po ten dar sięgnąć. On nie rezygnuje. Nie przestaje czekać. Nie traci nadziei.

Nasza obecność jest już odpowiedzią. Krokiem ku Niemu. Znakiem, że mimo trudności nie odchodzimy.

Słowo, które działa

Podczas Mszy słuchamy Słowa Bożego. Ono ma moc przemieniać – nawet wtedy, gdy my nie widzimy natychmiastowych efektów. Czasem uwiera. Czasem boli. Ale właśnie wtedy potrafi pracować najgłębiej.

Nieprzyjęta Komunia nie oznacza duchowej pustki. Łaska dociera do człowieka także przez Słowo, modlitwę i obecność we wspólnocie.

Wspólnota, która niesie

Kościół – choć pełen ludzkich niedoskonałości – pozostaje Ciałem Chrystusa. Bycie wśród wiernych, wspólna modlitwa, wspólne stanie przed Bogiem – to wszystko ma znaczenie. Nawet jeśli czujemy się niegodni, poranieni czy oddaleni.

Nie jesteśmy widzami. Jesteśmy zaproszonymi gośćmi.

Oddać Bogu chwałę – nawet nie w pełni

Najgłębszym sensem Mszy jest oddanie chwały Bogu. Nawet jeśli nie możemy uczynić tego w sposób pełny, możemy zrobić to na tyle, na ile dziś nas stać. To również jest prawdziwa modlitwa.

Droga, nie wyrok

Brak Komunii nie jest wyrokiem do końca życia. Jest stanem drogi. Czasem długiej. Czasem trudnej. Ale pozostanie blisko Eucharystii sprawia, że serce nie twardnieje, a pragnienie Boga nie gaśnie.

Dlatego odpowiedź brzmi:

Tak. Chodzenie na Mszę ma sens. Ogromny. Nawet wtedy a czasem zwłaszcza wtedy gdy nie możesz przyjąć Komunii.

Bo przy stole Pana zawsze jest miejsce także dla tego, kto jeszcze nie może sięgnąć po chleb.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Nie mogę przyjąć Komunii. Czy mam jeszcze po co chodzić do kościoła?
Komentarze (9)
ES
~Ewa Słota
13 stycznia 2026, 15:36
Nie mogę przyjąć Komunii Świętej. Czy mogę chodzić do Kościoła? Ależ nawet muszę. Jaki jest powód? Czy chcę trwać w grzechu? Czy jest mi z tym dobrze, bo przyzwyczajenie itp. Czy pragnę zmienić mój obecny stan ale....? Jezus zna nasze Serce- czy " My" je znamy? Czy słuchamy Swoich pragnień; bliskości Boga łączności z Nim? Czy już nie? Nie nie jesteśmy doskonali i Jezus o tym wie. Upadamy kilka razy na dzień. Ile mam wybaczyć na dzień 7 razy? Nie 77 razy, to Słowa Jezusa. Nie nasz upadek boli Jezusa-ale, to, że nie potrafimy Wybaczyć Innym, tego, że Upadają i pokazujemy" ich" słabości palcem. O jaki Grzesznik, Patologia, Samo dno!!! Marnotrawnemu Synowi - Bóg Ojciec Wybaczył. Tylko starszy Syn zgrzytał zębami i pienił się z zazdrości. Czy jest Pierścień i Czyste Szaty- i Uczta? O Nie dlaczego dla tego DRANIA!!! I właśnie, to nas oddala od Miłości Boga, który zawsze Wybacza przez Jezusa Chrystusa.
FF
~Filip Filip
15 stycznia 2026, 17:41
Amen. Dokładnie tak!
PR
~Ppp Rrr
12 stycznia 2026, 12:06
W sumie problem i tak nie jest nasz, tylko tych, którzy nas wychowywali i wpajali potrzeb bycia doskonałym. Dlatego do Komunii przystępowałem RAZ - po spowiedzi, najwyżej na drugi dzień. Ale tydzień później już nie, bo może jednak coś bezwiednie było. Odrzuciłem spowiedź, więc Komunii nie przyjmuję, choć wiem, że na zachodzie Europy przyjmują Komunię bez spowiedzi i opisanego problemu nie mają. Pozdrawiam.
RF
~Robert Forysiak
12 stycznia 2026, 18:10
Na Zachodzie ludzie zatracają poczucie grzeszności.
KP
~katolik pomniejszego płazu
12 stycznia 2026, 18:12
Kościół nie zna czegoś takiego jak bezwiedny grzech. Grzechem natomiast jest pielęgnowanie ignorancji.
NW
~Nikt Ważny
12 stycznia 2026, 18:22
Po spowiedzi możemy przyjmować komunię św. tak długo, aż nie utracimy łaski uświęcającej poprzez gzrech ciężki. A grzechy powszednie gładzi żal oraz ... komunia św.
RK
~R K
12 stycznia 2026, 19:08
Bo to polski kościół ma obserwuje na punkcie pokuty... W normalnych warunkach liczyłaby się wspólnota, a nie rytuał i formalności
AE
Anna Elżbieta
12 stycznia 2026, 20:49
Nie, to nie tak. Ci co nas uczyli, jak dobrze żyć, zgodnie z Bożymi przykazaniami - dobrze robili. Jeśli jakiś czas po spowiedzi stwierdzasz, że "coś bezwiednie było", to trzeba się nad tym zastanowić. Jeśli to był grzech ciężki, czyli uczyniony z pełną świadomością, że to jest grzech ciężki, to trzeba ponownie iść do spowiedzi. Jeśli lekki, wystarczy szczerze przeprosić Boga, że to się - jak piszesz - bezwiednie zrobiło. Dlaczego odrzuciłeś spowiedź? Że daje Ci to jakiś dyskomfort? Każdemu z nas daje... Co jest ważniejsze: unieść się fałszywą dumą, czyli pychą, i stwierdzić, że nie będziesz się "poniżał", często się spowiadając, czy przyjść kolejny raz do spowiedzi, uznać swoją słabość, i przyjąć Chrystusa w Komunii św., który na Ciebie z tęsknotą czeka. Nic nie dzieje sie nagle. Moc Eucharystii jest wielka, tylko trzeba być uczciwym przed Bogiem i cierpliwym wobec siebie. Też pozdrawiam :)
RK
~R K
13 stycznia 2026, 16:30
Wieczne bicie się w pierś... Czy katolicyzm ma coś więcej do zaoferowania?