Obrońcy życia: Google promuje pornografię

KAI / slo

Potentat internetowy z USA, firma Google oskarżana jest przez obrońców rodziny o promowanie pornografii. Powodem stawiania takich zarzutów jest udostępnienie przez koncern swej najnowszej platformy telewizji internetowej jednemu z największych producentów filmów pornograficznych na świecie - Vivid Video.

Szef amerykańskiej organizacji Moralność w Mediach (MIM) Patrick Trueman w programie radiowym chrześcijańskiej stacji Focus on the Family zaapelował do rodziców, by byli teraz jeszcze bardziej czujni i nadzorowali aktywność swych dzieci na internecie. Ostrzegł, że kanał telewizyjny Google, poprzez swe powiązania z producentem filmów dla dorosłych, pozwala, by dzieci miały nieograniczony dostęp do tzw. twardej pornografii.

W maju br. koncern Google nie zgodził się na propozycję brytyjskiego rządu, by dostawcy internetowi obowiązkowo zakładali blokady na strony zawierające pornograficzne treści. Zdaniem Google, założenie takich filtrów jest rzeczą skomplikowaną pod względem technicznym, a nad bezpieczeństwem dzieci powinni osobiście czuwać sami rodzice.

Niedawno także koncern, znany z najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej, zainicjował kampanię społeczną promującą legalizację związków homoseksualnych. Adresatem akcji mają być kraje, w których dominuje, jak to określono, "homofobiczna kultura". Zaliczono do nich m.in. Polskę.

W wysłanym mediom w piątek oświadczeniu, Google zaprzeczył, jakoby "Legalise Love" była kampanią na rzecz "legalizacji związków małżeńskich par homoseksulanych". W oświadczeniu Google zaprzecza także, by prowadził działania "szczególnie nakierowane na Polskę. "Nieprawdziwe są też informacje, jakoby mielibyśmy rozpocząć w najbliższy weekend w Polsce wielką kampanię" - czytamy w oświadczeniu.

W oświadczeniu Google przyznaje jednak, że w ramach kampanii "Legalise Love" organizuje spotkania dla pracowników oraz przekazuje wsparcie na rzecz kilkudziesięciu organizacji LGBT (ang. lesbian, gay, bisexual, and transgender).

Jak czytamy w oświadczeniu, podejście firmy jak i sama inicjatywa "Legalise Love" ma "pomóc sprawić, aby pracownicy firmy traktowani byli równie dobrze w biurze, jak i poza nim. Program jest globalny i wynika z podejścia Google do pracowników i różnorodności w miejscu pracy".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Obrońcy życia: Google promuje pornografię
Komentarze (1)
M
Martinus
2 stycznia 2013, 08:21
Są kraje, w których kobiety są gwałcone i w tych krajach powinny niektóre kobiety mieszkać, a te które gwałcone nie chcą być przeprowadzić się tam gdzie kobiety się szanuje, ale gdzie jednocześnie nie szanują się te, które powinny mieszkać w krajach gdzie się kobiety gwałci-najprawdopodobniej wszyscy byliby zadowoleni.