"Odważnie wyznawajmy naszą wiarę"

(fot. sxc.hu)
KAI / pz

- Odważnie wyznawajmy naszą wiarę, bądźmy mężni. 170 tysięcy naszych braci oddaje życie za wiarę. Nie stać nas na gnuśność! Ewangelizacja nie zaczyna się od biznesplanu - mówił 4 sierpnia o. Dariusz Drążek do młodych na Przystanku Jezus w Kostrzynie nad Odrą. Redemptorysta jest dziennikarzem Radia Maryja i Tv Trwam.

Przystanek Jezus organizowany jest po raz 13. przez Katolickie Stowarzyszenie w Służbie Nowej Ewangelizacji Wspólnota św. Tymoteusza z Gubina. Uczestnicy PJ ewangelizują i pomagają swoim rówieśnikom uczestniczącym w festiwalu rockowym Przystanek Woodstock, którego organizatorem jest Jerzy Owsiak.

Wcześniej poprzez modlitwy, rekolekcje i warsztaty młodzi katolicy przygotowali się na spotkanie z uczestnikami "Woodstocka" - niekiedy zbuntowanymi, lub uzależnionymi ale także z tymi, którzy poszukiwali prawdy w życiu. W tym roku PJ został poprzedzony Kongresem Nowej Ewangelizacji.

W sobotniej homilii o. Drążek wiele miejsca poświęcił zagadnieniu wierności, podając przykłady z dzisiejszych czytań o Jeremiaszu i Janie Chrzcicielu. Nawoływał do zastanowienia się czy jest w nas ogień pierwotnego powołania do przyjaźni, ale także do wierności.

Wierność idzie w parze z miłością. A miłość jest wymagająca. Zakonnik przestrzegał, że trzeba bać się ludzi, którzy niczego od nas nie wymagają.

- Bójmy się ich, bo oni mają problem z miłością. I w zamian za nią wstawiają tolerancję do wszystkiego. Uczniowie Chrystusa kochają i wymagają. Przykład tej miłość dał nasz Jezus Chrystus. On pokazuje co to znaczy kochać, służyć, być wiernym - powiedział kapłan.

- Ewangelia nie jest łatwa. Ona nie obiecuje gruszek na wierzbie. To słowo Boga najbardziej realne dla nas. Bóg zesłał nam swojego Syna, abyśmy stali się synami Bożymi. Ludzie z Woodstocka to są Boży dziedzice! Otrzymali nadzieję życia wiecznego. I przyszedł do nich Chrystus. Czy go poznają dzięki naszej posłudze? - zastanawiał się o. Drążek i nawoływał, by korzystać z wszystkich sposobów, z nowych technologii, do ewangelizacji. - Nowa ewangelizacja to odwaga chrześcijan, która nigdy się nie poddaje - mówił.

- Ewangelizacja jest to potrzeba podzielenia się doświadczeniem Boga w naszym życiu. My się nie troszczmy o wzrost - my siejmy. Bóg da wzrost. Odwagi! Niech Pan Bóg was błogosławi - zakończył homileta.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Odważnie wyznawajmy naszą wiarę"
Komentarze (4)
NW
na własne życzenie
5 sierpnia 2012, 14:45
SKUTKI SCHŁADZANIA WIARY Zamiast wzniecać, gaszono ducha. To nie KK formował obecną ludzką rzeczywistość, ale dał się uformować tą rzeczywistością ! Zamiast wprowadzać sacrum w profanum, zezwolił profanum brutalnie wkroczyć w sacrum ! Płacimy teraz cenę kompromisów i porozumienia się hierarchicznego KK z układem władzy trwającym już ponad 20 lat i wyłonionym przy tzw. okrągłym stole. Chciałbym wierzyć, że wynikało to tylko z naiwności strony kościelnej. Kompromisy tam zawarte, czego wyrazem była gruba kreska, a co w sferze duchowej usankcjonowane zostało trwającą w zasadzie do dziś narracją głoszenia wiary - okazały się straszliwym błędem. Te wszystkie absurdalne próby redefinicji miłości albo np. miłosierdzia bez odnoszenia ich do prawdy i tym samym dobra i zła moralnego. Wykluczanie, wyciszanie albo ograniczanie w społecznościach kościelnych gorliwych duchownych, a promowanie letniości, bylejakości i formacyjnego grillowania z potężną dawką zwyczajnej biurokracji i bezdusznej dyscypliny, pozbawianie z przekazu nauki treści kosztem nieodnoszącej się do realnej rzeczywistości wiernych samej formy - bez rozliczenia i jednoznacznej oceny poprzedniego okresu w tym życiorysów i postaw ludzkich, bez nawet próby głoszenia potrzeby zadośćuczynienia krzywdom, tworzenie elit laikatu z ludzi o (co najmniej) wątpliwych walorach duchowych jeśli nie z cyników, ale z układem możliwości wyniesionym z PRL i z zasobnym portfelem - to wszystko okazało się, jak obecnie wyraźnie już widać, straszliwym błędem, jeśli nie zdradą misji KK.
NW
na własne życzenie
5 sierpnia 2012, 14:45
SKUTKI SCHŁADZANIA WIARY Zamiast wzniecać, gaszono ducha. To nie KK formował obecną ludzką rzeczywistość, ale dał się uformować tą rzeczywistością ! Zamiast wprowadzać sacrum w profanum, zezwolił profanum brutalnie wkroczyć w sacrum ! Płacimy teraz cenę kompromisów i porozumienia się hierarchicznego KK z układem władzy trwającym już ponad 20 lat i wyłonionym przy tzw. okrągłym stole. Chciałbym wierzyć, że wynikało to tylko z naiwności strony kościelnej. Kompromisy tam zawarte, czego wyrazem była gruba kreska, a co w sferze duchowej usankcjonowane zostało trwającą w zasadzie do dziś narracją głoszenia wiary - okazały się straszliwym błędem. Te wszystkie absurdalne próby redefinicji miłości albo np. miłosierdzia bez odnoszenia ich do prawdy i tym samym dobra i zła moralnego. Wykluczanie, wyciszanie albo ograniczanie w społecznościach kościelnych gorliwych duchownych, a promowanie letniości, bylejakości i formacyjnego grillowania z potężną dawką zwyczajnej biurokracji i bezdusznej dyscypliny, pozbawianie z przekazu nauki treści kosztem nieodnoszącej się do realnej rzeczywistości wiernych samej formy - bez rozliczenia i jednoznacznej oceny poprzedniego okresu w tym życiorysów i postaw ludzkich, bez nawet próby głoszenia potrzeby zadośćuczynienia krzywdom, tworzenie elit laikatu z ludzi o (co najmniej) wątpliwych walorach duchowych jeśli nie z cyników, ale z układem możliwości wyniesionym z PRL i z zasobnym portfelem - to wszystko okazało się, jak obecnie wyraźnie już widać, straszliwym błędem, jeśli nie zdradą misji KK.
E
ewelina
5 sierpnia 2012, 10:30
"Biada mi" gdybym nie dzielił się swoją wiarą !
NW
no właśnie
5 sierpnia 2012, 02:06
"Odważnie wyznawajmy naszą wiarę, bądźmy mężni. 170 tysięcy naszych braci oddaje życie za wiarę. Nie stać nas na gnuśność! Ewangelizacja nie zaczyna się od biznesplanu...". Trzeba to koniecznie powiedzieć co niektórym biskupom i kardynałom z prymasem polski na czele - bo pewnie o tym nie wiedzą !