Oni pozostawili po sobie Ślad

Piotr Żyłka i ks. Jan Kaczkowski - laureaci Nagrody Dziennikarskiej "Ślad"
KAI / drr / Boska.tv

Nasz redakcyjny kolega, Piotr Żyłka i ks. Jan Kaczkowski to laureaci tegorocznej Nagrody Dziennikarskiej "Ślad" im. Biskupa Jana Chrapka. To pierwszych przypadek w historii nagrody, że ex æquo otrzymały ją dwie osoby. Nagrodę po 13. wręczono dziś w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Piotr Żyłka został wyróżniony za "znakomite wyczucie nowych mediów, zwłaszcza internetowych portali społecznościowych, oraz umiejętne korzystanie z nich dla głoszenia Dobrej Nowiny". Ks. Jan Kaczkowski doceniony został za "unikatowy, lekki i przejmujący styl, w jakim dotyka spraw najważniejszych; sensu choroby, śmierci, życia".

Piotr Żyłka jest dziennikarzem i publicystą portalu DEON.pl, który obok multimedialnego Studia Inigo jest częścią Wydawnictwa WAM - najstarszego wydawnictwa katolickiego w Polsce.

Do redakcji dołączył jeszcze jako student w 2009 roku. Jest autorem m. in. realizowanego przy portalu DEON.pl Projektu FaceBóg, który okazał się dużym sukcesem, stając się jednym z najciekawszych katolickich projektów w polskiej sieci.

DEON.PL POLECA

Stronę Projektu co miesiąc odwiedza kilkaset tysięcy unikatowych użytkowników, a profil na Facebooku zgromadził już ponad 132 tysiące fanów. - Zależało mi na stworzeniu przestrzeni w mediach społecznościowych, która pozwalałaby docierać z Dobrą Nowiną do miliona internautów. Nie jest to miejsce gdzie się moralizuje, nie ma "kościółkowego" języka, nie ma zbędnego patosu - mówi Piotr Żyłka i dodaje. - Projekt FaceBóg ma jeden cel: skutecznie głosić Ewangelię, w taki sposób, żeby dotrzeć do serc ludzi i wzbudzić w nich fascynację Jezusem.

Piotr Żyłka jest także osobą, dzięki której powstała seria cieszących się dużą popularnością chrześcijańskich gadżetów oraz największy polski profil papieża Franciszka na Facebooku. Profil powstał w kilkanaście sekund po tym, jak po raz pierwszy kard. Bergoglio wyszedł na balkon bazyliki św. Piotra w Watykanie. - Miałem nadzieję, że uda mi się stworzyć duży profil, który będzie służyć do promowania nauczania papieża w mediach społecznościowych, ale zaskoczyła mnie skala. W kilka dni po wyborze Franciszka profil miał ponad 100 tys. fanów (obecnie 176 tys. - przyp. red.) - mówi Żyłka.

Występując podczas gali ks. Jan Kaczkowski podkreślił, że to co zrobił nie jest jego zasługą. "To, że mam taki dystans do siebie zawdzięczam mojemu ojcu" - mówił laureat, zwracając się do obecnego na sali ojca.

"W wielu fundamentalnych sprawach się nie zgadzam się z nim, ale to on nauczył mnie, by rzeczy czasem nadęte, także w Kościele, ośmieszać. To on nauczył mnie nie być 'klechą', w tym złym sensie, bo zawsze ściągał mnie na ziemię. I za to mu dziękuję" - mówił laureat.

Ks. Kaczkowski wyznał, że stara się być człowiekiem "dramatycznie wiernym ortodoksji katolickiej", ale też "dramatycznie otwartym" na inne punkty widzenia. Na koniec zapowiedział, iż swoją nagrodę przekaże na leczenie ciężko chorej dziewczynki, którą spotkał niedawno w sierocińcu w Armenii.

"Jako Kościół mamy do sprzedania najlepszy news w historii" - mówił z kolei Piotr Żyłka dodając, że jest nim prawda, iż Chrystus zmartwychwstał i że kocha On wszystkich ludzi. "Dopóki nie odetną mi internetu i nie zabiorą klawiatury, to będę się to starał ludziom mówić" - zapowiedział laureat.

Żyłka zaznaczył, że osobami, które każdego dnia prowadzą go do Boga, są: papież Franciszek, dominikanin o. Adama Szustak, bp Grzegorz Ryś i o. Grzegorz Kramer, jezuita.


Najbardziej zaskakujący kubek do picia kawy >> zobacz


Z fascynacji papieżem Franciszkiem i jego nauczaniem powstała również książka "Alfabet Franciszka", która zawiera zebrane i opracowane najciekawsze myśli papieża z kilku pierwszych miesięcy pontyfikatu. - Cieszę się, że moja pierwsza przygoda z przygotowywaniem książki była związana właśnie z Franciszkiem. Jestem też zadowolony z tego, że jest to książka dopracowana w detalach. Fajnie będzie za kilkanaście albo kilkadziesiąt lat wziąć ją z półki, by poszukać inspiracji do modlitwy.


Fenomen Franciszka, efekt Franciszka, franciszkomania - określenia są różne, ale wszystkie próbują opisać to samo zjawisko >> zobacz


Z Piotrem Żyłką nagrodę odebrał także ks. Jan Kaczkowski, doktor teologii moralnej i bioetyk, twórca i prezes Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Ks. Jan dzięki swojej nieszablonowej osobowości, wielkiej wierze i ogromnemu poczuciu humoru szturmem wziął polski Internet m. in. za sprawą videobloga "Smak Życia" prowadzonego w BoskiejTV.

Ks. Jan jest także osobą, która uczyła lekarzy, jak rozmawiać z pacjentami o umieraniu. Jego tekst "Jak umiera ciało" opublikowany na DEON.pl był najpopularniejszym tekstem portalu w 2012 roku. Po tym tekście jak również po reportażach w telewizji TVN i rozmowie w "Tygodniku Powszechnym" ks. Jan zasypany został mnóstwem maili od widzów i czytelników, których autorzy nie tylko wyrażali mu swoją solidarność i wyrazy podziwu, ale też nierzadko prosili o radę w ważnych dla siebie sprawach życiowych.

Dużą popularność przyniosła mu wydana w ubiegłym roku niesamowita książka "Szału niema, jest rak" - zapis rozmowy jaką przeprowadziła z księdzem Katarzyna Jabłońska z "Więzi".


Janek ma ze swojego okna niezwykłą perspektywę: i na śmierć, i na życie może patrzeć z dystansu. Na śmierć, bo wciąż żyje pełną piersią. Na życie - bo świadomie i mądrze codziennie zmaga się ze śmiercią >> zobacz

Żeby zmartwychwstać, trzeba umrzeć, a żeby umrzeć, trzeba trochę pocierpieć >> rozmowa z ks. Janem Kaczkowskim


Wśród tegorocznych nominowanych do nagrody znalazł się także Jakub Szymczuk, jeden z najlepszych młodych polskich fotografów prasowych, na co dzień fotoreporter "Gościa Niedzielnego". Jak napisali organizatorzy, Jakub Szymczuk został nominowany za "fotoreporterską odwagę i gotowość wnikliwego dokumentowania wydarzeń - tak jakbyśmy widzieli je od środka, oczami uczestników".

Jakub szerszej publiczności dał się poznać w czasie Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro, gdy udało mi się zrobić niezapomniane zdjęcia papieża Franciszka wewnątrz samochodu przejeżdżającego ulicami Rio.

Profil Jakuba Szymczuka >> zobacz

Jego fotografie zostały nagrodzone w kilku konkursach fotografii prasowej. W tym roku za przejmujące zdjęcia z kijowskiego Majdanu dostał pierwszą nagrodę w konkursie Grand Press Photo.


"Ślad" jest nagrodą dziennikarzy dla dziennikarzy i innych ludzi mediów. Przyznaje ją Kapituła uformowana bezpośrednio po śmierci bp. Jana Chrapka w 2001 roku, przez grono wybitnych dziennikarzy i ludzi mediów. Kapitule przewodniczy Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny kwartalnika "Więź". Nagroda ma upamiętniać postawę Biskupa, którego dewizą były słowa: "Idź przez życie tak, aby ślady twoich stóp przetrwały Cię!

W tym roku został wręczony także "Ślad" Diamentowy, przyznawany co kilka lat za całokształt dokonań. Nagrodę odebrał 74-letni Bohdan Cywiński - wybitny publicysta, historyk, działacz opozycji demokratycznej, autor m. in. legendarnych "Rodowodów niepokornych" oraz dwutomowej pracy "Ogniem próbowane" złożonych z esejów o dziejach Kościoła katolickiego w Europie Środkowej w dobie komunizmu. W ubiegłym roku wydał monumentalne "Szańce kultur Szkice z dziejów narodów Europy Wschodniej".

"Laureatami dotychczasowych jedenastu edycji Nagrody "Ślad" byli kolejno: Ewa Czaczkowska, Grzegorz Polak, Stefan Wilkanowicz, ks. Jerzy Szymik, Marek Zając, Szymon Hołownia, ks. Marek Gancarczyk, ks. Kazimierz Sowa, Anna Gruszecka, Tomasz Królak, Jacek Moskwa i Krzysztof Ziemiec.

Patronat honorowy nad Nagrodą sprawuje metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Cieszymy się z nagrody dla Piotra Żyłki, wszystkim laureatom i nominowanym gratulujemy.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Oni pozostawili po sobie Ślad
Komentarze (13)
K
klara
29 czerwca 2014, 09:35
"Jako Kościół mamy do sprzedania najlepszy news w historii" - mówił z kolei Piotr Żyłka dodając, że jest nim prawda, iż Chrystus zmartwychwstał i że kocha On wszystkich ludzi. Taki trochę z pana jedno-ślad. Wybiórczo podaje pan tylko dobre newsy zamiast całej prawdy. Dobrze pan wie, że kochanie kochaniem, ale "jak się nie nawrócicie, wszyscy zgniniecie".
E
ewa
29 czerwca 2014, 09:57
Rozumiem, że te słowo "o zatraceniu" kieruje Pan/Pani przede wszystkim do siebie? Jeśli tak, to życzę wielu postępów w nawracaniu, bo zapewne Pani nie upada, ani nie ma zbyt dużo słabości, więc na miłosierdzie Boże nie musi liczyć.
K
klara
29 czerwca 2014, 10:20
Źle pani rozumie. Cytuję słowa Jezusa skierowane do wszystkich. A złośliwe domniemania na temat mojej kondycji duchowej są doprawdy żenującymi argumentami :(
WD
Wujek Dobra Rada
28 czerwca 2014, 21:46
Ksiądz Kaczkowski zostawił u mnie ślad deklaracją pójścia do piekła.
B
b
28 czerwca 2014, 21:13
o zgrozo... to już lepszych dziennikarzy katolicki nie ma? Żyłka jeszcze bardziej obrośnie w piórka i zacznie pisać jeszcze większe bzdury.
M
marek
29 czerwca 2014, 09:06
Typowe reakcje "życzliwych" braci katolików.  
W
wp
28 czerwca 2014, 20:20
swoj swego zawsze pozna
H
H
28 czerwca 2014, 19:08
Jest taki u nas obyczaj nagradzania samych swoich. Nie tak dawno samych swoich nagradzal Komorowski - Lisa, Brauna tam zabraknąć nie mogło. Ale jaka nagroda, tacy nagradzani.
R
radek
28 czerwca 2014, 14:56
Wypada pogratulować :) Istotnie laureaci - ci, a nie inni - pasują do tego nurtu "katolickiego dziennikarstwa", który reprezentują redaktorzy Marek Zając, Szymon Hołownia czy ks. Kazimierz Sowa. Są i inne nurty, których przedstawiciele - dziennikarze katoliccy - w przeciwieństwie do red. Żyłki uważają, że deklaracja wiary lekarzy katolickich nie jest szkodliwa, lub w przeciwieństwie do poczciwego ks. Jana twierdzą, że kapłanowi nie tylko "nie wypada" mieć pornografię w komputerze, ale że jest to problem poważniejszy, który wymaga konkretnego zadziałania, pomocy temu kapłanowi. No, ale po tych drugich dziennikarzach pewnie "Ślad" nie pozostanie. Nie ten nurt. Pozostanie jakiś ślad inny. :)
AC
Anna Cepeniuk
28 czerwca 2014, 14:48
Gratuluję... Tak trzymać Panowie..... Pozdrawiam i błogosławię
S
strada
28 czerwca 2014, 14:40
Gratulacje. Cieszę się bardzo.
G
Gość
28 czerwca 2014, 14:10
Serdeczne gratulacje!
A
andrzej
28 czerwca 2014, 12:49
Gratulacje! Wspaniała robota i zasłużone nagrody. Jedynie może tytuł nieco zbyt pompatyczny, bo jego wymowa może budzić wrażenie jakby odeszli pozostawiając po sobie dzieła. Na szczęście jeszcze żyją i nadal budują i oby jeszcze przez wiele lat.